M
maullida
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2012
- Odpowiedzi
- 1
witam, jesli ktokolwiek moglby pomoc informacyjnie w sprawie oszustwa to bede ogromnie wdzieczna...
rok temu mialam wyjechac do wloch, do czlowieka ktory obiecywal wiele, z ktorym mialam tez razem pracowac, z ktorym oczywiscie bylam w zwiazku, ale w pewnym momencie przekazalam mu (przlewem na konto z POlski) pewna kwote pieniedzy na ratowanie jego problemow finansowych przed moja przeprowadzka i...... nagle on zmienil zdanie.
niestety nie oddal kwoty pienieznej, na ktora zreszta w polskim banku wzielam kredyt, ktory juz od roku splacam (bardzo wysokie raty) i przez ktory praktycznie nie stac mnie na zycie...
a wloch splacil moze ze 3 raty, twierdzi ze nie ma pieniedzy, w mailach pisal, ze chce oddac, ale nie ma jak w tej chwili,
ostatnio nie odpisuje juz nawet, wiec mam pewnosc ze woli oddania naleznosci juz nie ma
facet nigdzie nie pracuje, zajmuje sie szkoleniem psow (zreszta chyba na czarno) wiec slabo wyglada kwestia jego wyplacalnosci..
poniewaz ja jestem w dramatycznej sytuacji, bardzo prosze o pomoc...
sprawe opisalam ogolnie, szczegolow jest wiecej oczywiscie...
pozdrawiam
rok temu mialam wyjechac do wloch, do czlowieka ktory obiecywal wiele, z ktorym mialam tez razem pracowac, z ktorym oczywiscie bylam w zwiazku, ale w pewnym momencie przekazalam mu (przlewem na konto z POlski) pewna kwote pieniedzy na ratowanie jego problemow finansowych przed moja przeprowadzka i...... nagle on zmienil zdanie.
niestety nie oddal kwoty pienieznej, na ktora zreszta w polskim banku wzielam kredyt, ktory juz od roku splacam (bardzo wysokie raty) i przez ktory praktycznie nie stac mnie na zycie...
a wloch splacil moze ze 3 raty, twierdzi ze nie ma pieniedzy, w mailach pisal, ze chce oddac, ale nie ma jak w tej chwili,
ostatnio nie odpisuje juz nawet, wiec mam pewnosc ze woli oddania naleznosci juz nie ma
poniewaz ja jestem w dramatycznej sytuacji, bardzo prosze o pomoc...
sprawe opisalam ogolnie, szczegolow jest wiecej oczywiscie...
pozdrawiam