D
damage
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam, to mój pierwszy post na forum.
Proszę o poradę co by było gdyby allegrowicz sprzedający (w Polsce) otrzymał pieniądze i nie wysłał mi przedmiotu (na adres w Polsce). W Polsce sprawę zgłosiłbym na policję i otrzymał zwrot z payU, ale mieszkam na stałe w Danii. Sprawę najprawdopodobniej mógłbym zgłosić na duńską policję, ale co dalej?
Czy dostałbym zwrot z payU, bez konieczności przyjeżdżania do Polski, tłumaczenia papierów, składania zeznań w Polsce itp.?
Druga kwestia to ewentualny pozew o wywiązanie się z umowy, gdyby sprzedawca nie chciał wysłać przedmiotu (coś kręci). Chciałbym się dowiedzieć czy w takim przypadku musiałbym przyjeżdżać do Polski na rozprawy, czy mogłoby się to odbyć zdalnie. W Polsce mam brata, któremu ewentualnie mógłbym przekazać jakieś pełnomocnictwo. Czytałem o zdalnym zeznawaniu wideo czat, przesłuchaniu przez konsula (jechać do Kopenhagi w tym celu też mi się nie opłaca), poza tym byłbym ważnym świadkiem więc nie wiem czy sąd by się zgodził na takie coś.
Podejrzewam, że w pierwszym przypadku zgłosił bym sprawę na duńską policję i wszystko było by ok, ale chodzi o 4tys. zł. za aparat fotograficzny i wolę się upewnić czy mam się czego obawiać (mam lekkie przeczucie że mogę zostać oszukany).
Pozdrawim
Proszę o poradę co by było gdyby allegrowicz sprzedający (w Polsce) otrzymał pieniądze i nie wysłał mi przedmiotu (na adres w Polsce). W Polsce sprawę zgłosiłbym na policję i otrzymał zwrot z payU, ale mieszkam na stałe w Danii. Sprawę najprawdopodobniej mógłbym zgłosić na duńską policję, ale co dalej?
Czy dostałbym zwrot z payU, bez konieczności przyjeżdżania do Polski, tłumaczenia papierów, składania zeznań w Polsce itp.?
Druga kwestia to ewentualny pozew o wywiązanie się z umowy, gdyby sprzedawca nie chciał wysłać przedmiotu (coś kręci). Chciałbym się dowiedzieć czy w takim przypadku musiałbym przyjeżdżać do Polski na rozprawy, czy mogłoby się to odbyć zdalnie. W Polsce mam brata, któremu ewentualnie mógłbym przekazać jakieś pełnomocnictwo. Czytałem o zdalnym zeznawaniu wideo czat, przesłuchaniu przez konsula (jechać do Kopenhagi w tym celu też mi się nie opłaca), poza tym byłbym ważnym świadkiem więc nie wiem czy sąd by się zgodził na takie coś.
Podejrzewam, że w pierwszym przypadku zgłosił bym sprawę na duńską policję i wszystko było by ok, ale chodzi o 4tys. zł. za aparat fotograficzny i wolę się upewnić czy mam się czego obawiać (mam lekkie przeczucie że mogę zostać oszukany).
Pozdrawim