O
onet
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam Państwa.
Chciałbym prosić o pomoc w kwestii dość rzadko spotykanej gdyż jak zauważyłem gro pytań dotyczy ochrony przed nieuczciwymi usługodawcami, tutaj sytuacja jest odwrotna.
Prowadzę od dawna dobrze prosperujący interes w sieci polegający na tworzeniu WWW dla ekskluzywnych klientów, aby nie być posądzonym o promocję będę nazywał go po prostu FIRMA, tym bardziej że nazwa i sama firma nie ma znaczenia.
Scenariusz pracy jest następujący:
1. Klient ogląda przykładowe strony, bezpłatnie wycenia projekt a potem ma możliwość zamówienia umowy.
2. Klient otrzymuje umowę w postaci PDF i przesyła ją faksem lub korespondencyjnie
Umowa jest standardową umową o dzieło, określa kwotę zaliczki oraz koszty wykonania, i terminy realizacji.
Problem w tym, że klient zamówił umowę, podpisał, odesłał a następnie zarówno mailowo jak i telefonicznie zapewniał o dokonaniu przelewu kwoty zaliczki, w moim mniemaniu poświadczał nieprawdę. Takie potwierdzenie traktowaliśmy poważnie i rozpoczęliśmy wykonywanie ustalonego umową dzieła, po kilkunastu dniach okazało się, że żadne pieniądze nie zostały wysłane i "nagle" zamawiający przypomniał sobie, że musi to zrobić osobiście (bo zawiedli współpracownicy...terefere). Mijają dni, słyszę ciągłe obiecanki, ale pieniędzy jak nie było, tak nie ma.
Koszty realizacji przekraczają 14000 zł a koszt zaliczki to 40% realizacji. Znajomy określił działania zamawiającego jako wyłudzenie, poświadczenie nieprawdy i sprawę stosowną dla prokuratury. Nie wiem co zrobić bo nigdy dotąd nie spotkałem się z takimi kpinami!
Będę wdzięczny za pomoc.
Chciałbym prosić o pomoc w kwestii dość rzadko spotykanej gdyż jak zauważyłem gro pytań dotyczy ochrony przed nieuczciwymi usługodawcami, tutaj sytuacja jest odwrotna.
Prowadzę od dawna dobrze prosperujący interes w sieci polegający na tworzeniu WWW dla ekskluzywnych klientów, aby nie być posądzonym o promocję będę nazywał go po prostu FIRMA, tym bardziej że nazwa i sama firma nie ma znaczenia.
Scenariusz pracy jest następujący:
1. Klient ogląda przykładowe strony, bezpłatnie wycenia projekt a potem ma możliwość zamówienia umowy.
2. Klient otrzymuje umowę w postaci PDF i przesyła ją faksem lub korespondencyjnie
Umowa jest standardową umową o dzieło, określa kwotę zaliczki oraz koszty wykonania, i terminy realizacji.
Problem w tym, że klient zamówił umowę, podpisał, odesłał a następnie zarówno mailowo jak i telefonicznie zapewniał o dokonaniu przelewu kwoty zaliczki, w moim mniemaniu poświadczał nieprawdę. Takie potwierdzenie traktowaliśmy poważnie i rozpoczęliśmy wykonywanie ustalonego umową dzieła, po kilkunastu dniach okazało się, że żadne pieniądze nie zostały wysłane i "nagle" zamawiający przypomniał sobie, że musi to zrobić osobiście (bo zawiedli współpracownicy...terefere). Mijają dni, słyszę ciągłe obiecanki, ale pieniędzy jak nie było, tak nie ma.
Koszty realizacji przekraczają 14000 zł a koszt zaliczki to 40% realizacji. Znajomy określił działania zamawiającego jako wyłudzenie, poświadczenie nieprawdy i sprawę stosowną dla prokuratury. Nie wiem co zrobić bo nigdy dotąd nie spotkałem się z takimi kpinami!
Będę wdzięczny za pomoc.