A
agnieszka86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 20
Witam,
wiem, że już pewnie takich problemów było mnóstwo, ale bardzo proszę o pomoc.
Dnia 06.10.2016 zakupiłam towar na allegro (kwota powyżej 500 zł). Następnego dnia okazało się, iż allegro zablokowało konto użytkownika od którego kupiłam. Napisałam maila z wyjaśnieniem, sprzedawca zapewniał mnie, że ok a konto zablokowali bo ktoś chciał się włamać. konto do tej pory jest zablokowane. Osoba ta nie prowadzi działalności gospodarczej.
Nawiązałam kontakt z inną osobą, która jest poszkodowane przez tą samą osobę. Na swój towar albo pieniądze czeka już ponad miesiąc. Mam obawy, a jednak jestem na 99 % pewna, że moja sytuacja będzie taka sama. jednak nie minął jeszcze okres 30 dni, żebym mogła iść zgłosić to na policję.
Jednak....
Ta druga osoba poszkodowana była na policji, policja nie przyjęła zgłoszenie, ponieważ jest kontakt ze sprzedawcą mailowy. sprzedawca w kontakcie mailowym, wyzywa, ubliża, towar "jak wyśle, to wyślę" a na informację o zgłoszeniu tego na policję, śmieje się i nic sobie z tego nie robi.
i teraz kluczowe pytanie?? czy policja może odmówić przyjęcia zgłoszenia, twierdząc, że jeśli sprzedawca odpowiada na kontakt, to nic nie mogą zrobić. (pomijam już jaka jest treść w tym kontakcie, a odzyskanie pieniędzy albo towaru tym sposobem jest żadne), czyli co jest bezkarny??? chyba wie co robi.
Niestety muszę odczekać te magiczne 30 dni, żebym mogła ruszyć moją sprawę.
jakie kroki muszę zrobić, aby odzyskać swoje pieniądze. wszędzie piszą, zgłosić na policję ale policją zgłoszenie nie chciała przyjąć. co w takiej sytuacji należy zrobić. Nie mam zamiaru puścić tego płazem, i pozwolić na to aby taka osoba czuła się bezkarnie i dalej oszukiwała inne osoby.
Bardzo proszę o pomoc.
pozdrawiam.
wiem, że już pewnie takich problemów było mnóstwo, ale bardzo proszę o pomoc.
Dnia 06.10.2016 zakupiłam towar na allegro (kwota powyżej 500 zł). Następnego dnia okazało się, iż allegro zablokowało konto użytkownika od którego kupiłam. Napisałam maila z wyjaśnieniem, sprzedawca zapewniał mnie, że ok a konto zablokowali bo ktoś chciał się włamać. konto do tej pory jest zablokowane. Osoba ta nie prowadzi działalności gospodarczej.
Nawiązałam kontakt z inną osobą, która jest poszkodowane przez tą samą osobę. Na swój towar albo pieniądze czeka już ponad miesiąc. Mam obawy, a jednak jestem na 99 % pewna, że moja sytuacja będzie taka sama. jednak nie minął jeszcze okres 30 dni, żebym mogła iść zgłosić to na policję.
Jednak....
Ta druga osoba poszkodowana była na policji, policja nie przyjęła zgłoszenie, ponieważ jest kontakt ze sprzedawcą mailowy. sprzedawca w kontakcie mailowym, wyzywa, ubliża, towar "jak wyśle, to wyślę" a na informację o zgłoszeniu tego na policję, śmieje się i nic sobie z tego nie robi.
i teraz kluczowe pytanie?? czy policja może odmówić przyjęcia zgłoszenia, twierdząc, że jeśli sprzedawca odpowiada na kontakt, to nic nie mogą zrobić. (pomijam już jaka jest treść w tym kontakcie, a odzyskanie pieniędzy albo towaru tym sposobem jest żadne), czyli co jest bezkarny??? chyba wie co robi.
Niestety muszę odczekać te magiczne 30 dni, żebym mogła ruszyć moją sprawę.
jakie kroki muszę zrobić, aby odzyskać swoje pieniądze. wszędzie piszą, zgłosić na policję ale policją zgłoszenie nie chciała przyjąć. co w takiej sytuacji należy zrobić. Nie mam zamiaru puścić tego płazem, i pozwolić na to aby taka osoba czuła się bezkarnie i dalej oszukiwała inne osoby.
Bardzo proszę o pomoc.
pozdrawiam.