Oszustwo na allegro... :(

  • Autor wątku Autor wątku markus68
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

markus68

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
2
Jestem tutaj nowy, dlatego witam serdeczenie! :)

Moja sprawa dotyczy allegro. Wstawiam tekst, który wysłałem do nich:

Witam! Kupiłem telefon na aukcji: http://allegro.pl/item291637943_nokia_6 ... y_bcm.html
W dniu zakończenia aukcji (poniedziałek 07.01), przelałem pieniądze. Paczka nie dochodziła do piątku, więc postanowiłem skontaktować się ze sprzedającym i poprosiłem go, aby udostępnił fotkę potwierdzenia nadania. Powiedział, że telefon wysłał w czwartek, bo pieniądze doszły dopiero w środę. Zgodził się na wysłanie fotki potwierdzenia ,jednak nie otrzymałem maila z potwierdzeniem nadania. Postanowiłem ponownie skontaktować się ze sprzedającym, który stwierdził, że z przyczyn technicznych "nie wychodzą maile". Uzbroiłem się w cierpliwość i czekałem, aż wreszcie telefon doszedł 17 stycznia, a na stemplu widniała data nadania 14.01 (czyli 3 dni później niż sprzedający oznajmił). Podpisałem odbiór u listonosza i otworzyłem paczkę. Nie dość, że zdziwiłem się, że za przesyłkę zapłaciłem 16zł, to paczka nie była priorytetowa to jeszcze telefon okazał się nie sprawny. Po pierwsze, w aukcji było napisane, że telefon jest bez simlocka, a w rzeczywistości okazało się że jest założona blokada simlock na sieć Orange. Po drugie, w aukcji było napisane "Telefon w 100% sprawny". W telefonie zepsuta jest klawiatura. W dniu otrzymania telefonu, udałem się najbliższego serwisu zajmującego się naprawą telefonów komórkowych, i otrzymałem kartkę z potwierdzeniem, że telefon jest do naprawy. Nie jest to co prawda serwis autoryzowany, ale znają się oni na tym lepiej niż zwykły człowiek. Po tym fakcie nawiązałem (utrudniony) kontakt ze sprzedającym i chciałem tę sprawę rozwiązać między nami cdn
 
cd:
Najpierw powiedział, że nie wiem jak "obsługiwać" ten telefon, a potem, w dalszych sms-ach przyznał, że na telefonie założona jest blokada simlock. Stwierdził także, że "straszę go" reklamacją na allegro. Z mojej strony nie było żadnych gróźb, chciałem dojść do porozumienia. Ustaliliśmy, że dziś (18.01) uzgodnimy, jak to rozwiążemy. Miałem czekać na wiadomość do około godziny 18.00. Do 20.00 sprzedający nie odzywał się, więc napisałem do niego sms-a. Sprzedający napisał, że towary używane nie podlegają reklamacji, a poza tym buduje dom i wiele razy go oszukano na allegro, więc pieniędzy nie odda. Chciałbym dodać, że wszelką korespondencję sms-ową mam zatrzymaną w moim telefonie oraz, że telefon kupiłem dla mojego 11-letniego syna, który jest niczemu winien, a przepłakał połowę dnia. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej sprawy, jestem uczciwym sprzedającym i kupującym, o czym świadczą moje komentarze. Uważam, że ludzie, którzy podchodzą tak do sprawy powinni ponieść za to konsekwencje. Pozdrawiam serdecznie!


Allegro odpisało, stwierdzili, że mam ponownie spróbować skontaktować się ze sprzedającym i że mają nadzieje na to, że sprawa zostanie pomyślnie rozwiązana. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Ile kosztuje sprawa z powództwa cywilnego? Proszę mi pomóc ... jestem tym już tak zmęczony, że szkoda gadać... Pozdrawiam! Dziękuję!
 
Mozesz odstapic od umowy na podstawie niezgodnosci (mialo nie byl simlocka a jest), albo zadac obnizenia kwoty (i zwrotu nadplaty)..

Poczytaj wiecej na ten temat w dziale Prawa Konsumenckiego.
 
Powrót
Góra