J
jekobb
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 6
Witam
rok temu zanim zacząłem pracę w obecnej firmie został zakupiony program antywirusowy od firmy z Rabki Zdrój. Chodzi o program Nod antywirus.
Została wysłana faktura, oraz nazwy użytkowników wraz z hasłami.
PO raku czasu przyszła pora na odnowienie licencji czyli po prostu jak się wydawało zakup przedłużenia na poszczególne stanowiska.
Tak się tylko wydawało. Zostały zakupione licencje przedłużające na poszczególne stanowiska i przyszedł czas rejestracji.
Okazało się jednak że nie jest to możliwe ponieważ licencje które obecnie posiadamy nie są zarejestrowane w Polsce a poza granicami kraju.
Czyli firma X z Rabki (jak domniema, tłumaczył pracownik firmy Eset) zakupiła licencje np. w Słowacji lub w Rosji i sprzedała je w Polsce. Firma Eset nie świadczy wsparcia i przedłużenia licencji dla zakupionych poza granicami kraju.
Problem w tym że mam zakupione legalnie przedłużenia, na fakturze zakupu programu antywirusowego (tego rok temu) jest symbol Pl. Nie dostał też żadnych informacji wcześniej że nie mogę zakupić sobie dowolnie przedłużeń, albo że mam kupić przedłużenia tylko w firmie X, albo chociaż informację że nie będzie można w ogóle przedłużać i trzeba by kupować nowego antywirusa, żadnych z powyższych informacji nie dostałe. Nie zostały też zamieszczone one na fakturze.
Firma od której kupiłem noda umywa od tego ręce i tłumaczy że musi skontaktować się z dostawcą, czyli grają na zwłokę.
Czy mogę jakoś liczyć na pomoc rzecznika praw konsumenta? Czy powinienem się z tą sprawą skierować do powiatowego rzecznika czy raczej jest ona z gór skazana na porażkę ?
Pozdrawiam
Jekobb
rok temu zanim zacząłem pracę w obecnej firmie został zakupiony program antywirusowy od firmy z Rabki Zdrój. Chodzi o program Nod antywirus.
Została wysłana faktura, oraz nazwy użytkowników wraz z hasłami.
PO raku czasu przyszła pora na odnowienie licencji czyli po prostu jak się wydawało zakup przedłużenia na poszczególne stanowiska.
Tak się tylko wydawało. Zostały zakupione licencje przedłużające na poszczególne stanowiska i przyszedł czas rejestracji.
Okazało się jednak że nie jest to możliwe ponieważ licencje które obecnie posiadamy nie są zarejestrowane w Polsce a poza granicami kraju.
Czyli firma X z Rabki (jak domniema, tłumaczył pracownik firmy Eset) zakupiła licencje np. w Słowacji lub w Rosji i sprzedała je w Polsce. Firma Eset nie świadczy wsparcia i przedłużenia licencji dla zakupionych poza granicami kraju.
Problem w tym że mam zakupione legalnie przedłużenia, na fakturze zakupu programu antywirusowego (tego rok temu) jest symbol Pl. Nie dostał też żadnych informacji wcześniej że nie mogę zakupić sobie dowolnie przedłużeń, albo że mam kupić przedłużenia tylko w firmie X, albo chociaż informację że nie będzie można w ogóle przedłużać i trzeba by kupować nowego antywirusa, żadnych z powyższych informacji nie dostałe. Nie zostały też zamieszczone one na fakturze.
Firma od której kupiłem noda umywa od tego ręce i tłumaczy że musi skontaktować się z dostawcą, czyli grają na zwłokę.
Czy mogę jakoś liczyć na pomoc rzecznika praw konsumenta? Czy powinienem się z tą sprawą skierować do powiatowego rzecznika czy raczej jest ona z gór skazana na porażkę ?
Pozdrawiam
Jekobb