K
kuret111
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam proszę o poradę
z góry proszę za nieosadzanie mnie i nie obrażanie, żałuje tego co zrobiłam.
Kupiłam tasiemca nieuzbrojonego za 150 zł, kontakt ze sprzedającym był rewelacyjny do czasu. No właśnie, czyli jak u każdego do czasu wysłania pieniędzy. Wysłałam potwierdzenie, ale ta osoba stwierdziła ze jak dojdą pieniądze to od razu paczkę wyśle. No i jak możecie się domyśleć nie wysłała, ba! napisała ze nic nie doszło i prosiła o drugi przelew, mówiąc ze wtedy na pewno oba dojdą i jeden zwróci. Zgodnie z prawda stwierdziłam ze nie mam więcej pieniędzy No i kontakt się urwał. Zgłosiłam do banku prośbę o zwrot z racji tego że zostałam oszukana. Wczoraj dostałam odpowiedź z banku, że co prawda imię i nazwisko było błędne, ale bank tej osoby nie może mi odesłać i mam zgłosić to na policję. No właśnie policja. Zastanawiałam się tysiące razy, z tego co wiem mi niby nic nie grozi, bo z prawnego punktu widzenia nie kupiłam jednak tego tasiemca, ale jednak boje się tam iść. Normalnie bym zignorowała to 150 zł, ale jednak nie chce popuścić takim "ludziom" którzy "zarabiają" okradając innych. Chciałabym jednak by miała konsekwencje tego co zrobiła. Poradzi mi ktoś co zrobić? Pozdrawiam.
Kupiłam tasiemca nieuzbrojonego za 150 zł, kontakt ze sprzedającym był rewelacyjny do czasu. No właśnie, czyli jak u każdego do czasu wysłania pieniędzy. Wysłałam potwierdzenie, ale ta osoba stwierdziła ze jak dojdą pieniądze to od razu paczkę wyśle. No i jak możecie się domyśleć nie wysłała, ba! napisała ze nic nie doszło i prosiła o drugi przelew, mówiąc ze wtedy na pewno oba dojdą i jeden zwróci. Zgodnie z prawda stwierdziłam ze nie mam więcej pieniędzy No i kontakt się urwał. Zgłosiłam do banku prośbę o zwrot z racji tego że zostałam oszukana. Wczoraj dostałam odpowiedź z banku, że co prawda imię i nazwisko było błędne, ale bank tej osoby nie może mi odesłać i mam zgłosić to na policję. No właśnie policja. Zastanawiałam się tysiące razy, z tego co wiem mi niby nic nie grozi, bo z prawnego punktu widzenia nie kupiłam jednak tego tasiemca, ale jednak boje się tam iść. Normalnie bym zignorowała to 150 zł, ale jednak nie chce popuścić takim "ludziom" którzy "zarabiają" okradając innych. Chciałabym jednak by miała konsekwencje tego co zrobiła. Poradzi mi ktoś co zrobić? Pozdrawiam.