Kiedyś była głośna sprawa, że facet kupił kilogram marihuany za 15 tys. zł, a w domu okazało się, że w paczce jest kilogram papieru. Zgłosił sprawę na policję, oszustów złapali, a jemu podobno nie postawiono zarzutów, bo przecież kupił tylko papier. Można zostać skazanym za wiele różnych usiłowań, ale nie ma czegoś takiego jak usiłowanie zakupu. Chyba, że ktoś zna inne zakończenie tej sprawy?
Tutaj krótki artykuł, który udało mi się znaleźć na ten temat:
Ełk: Zgłosił na policję, że zamiast kilograma marihuany sprzedali mu paczkę z pociętym papierem - 23 kwietnia 2010
Odnosząc to do tego wątku. Gdyby w kopercie jednak było podrobione prawo jazdy, to byłby problem. Jednak jeśli nie ma podrobionego dokumentu, to nie może być posądzony o próbę jego użycia lub cokolwiek z nim związanego. W takiej sytuacji
tomasz50 nic nie grozi, a policja na pewno zainteresuje się oszustem, który raczej nie poprzestanie na tym interesie, skoro znajduje naiwnych nabywców.
Tak jak pisze
obser, za kilka lat w końcu oszust wpadnie. Policja przeszuka jego komputer i okaże się
tomasz50 jest na liście klientów. Wtedy dopiero będą problemy. Radzę zgłosić na policji oszustwo póki czas. Co najwyżej postresujesz się, bo będą Cię straszyć fałszerstwem, ale nie mają za co skazać.