Oszustwo Oglaszamy24.pl

  • Autor wątku Autor wątku tomasz50
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomasz50

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
3
Witam, ogólnie nie karcie mnie za głupotę i durnotę bo już o tym wiem. Sprawa wygląda tak, na serwisie Oglaszamy24.pl kupiłem niby prawo jazdy kat.B, wpłaciłem zaliczkę 350zł i potem miałem dostać paczkę z dokumentami na paczkomat za pobraniem również 350zł. Jak się okazało dostałem pustą kopertę. Czy mogę coś z tym zrobić? Mam numer konta i w sumie tyle. Na Policje z tym iść? I co im powiem? Że chciałem prawko kupić a zostałem oszukany? Czy cokolwiek mogę zrobić czy to jest cena za moją durnotę?
 
Ale chociaż masz kopertę,a nie postępowanie karne,szukaj pozytywów :)
 
Czyli nic nie zrobię? Mając numer konta nic nie ustale?
 
Ostatnia edycja:
Ale Policja to pewnie będzie musiała zgłosić do prokuratury, a to może trwać i czy będzie mnie coś kosztować? Przecież sama policja nic nie zrobi
 
Albo sprawę zgłaszasz, albo o niej zapomnij.
A na pocieszenie dodam, że złapanie Ciebie z taką fałszywką (obecnie każdy kierowca jest z automatu sprawdzany na ważność pj), byłoby kosztowniejsze niż owo 350 zł.
 
tomasz50 napisał:
Ale Policja to pewnie będzie musiała zgłosić do prokuratury, a to może trwać i czy będzie mnie coś kosztować? Przecież sama policja nic nie zrobi

zglosi ciebie za kupowanie lewych dokumentow a nie wykrecisz sie bo za to zaplaciles.Takie oszustwo jest swietne bo oszukany nie moze tego zglosic bo bedzie za to odpowiadal
 
I wykrywalność 100% podasz Policji na tacy
 
Możesz zgłosić na policję. Musisz się liczyć z tym również,że podasz na tacy przestępstwo twoje.
 
Chyba,że powtórzysz to z Policją i oni namierzą go w trakcie logistyki,bo sama Policja nie może robić prowokacji.Ale tylko się przysłużysz,bo kasy raczej nie odzyskasz.Jeszcze jest taka możliwość,że za 2-3 lata zapukają do Ciebie smutni panowie i będziesz wałkowany,bo jak kiedyś wpadnie i nie ma wyczyszczonego kompa dojdą do Ciebie nie wiedząc,czy kupiłeś,czy nie,ale zamiar popełnienia przestępstwa miałeś.Po 4 latach przyszli do mnie,bo kupiłem płytę auto-data i gościu miał mnie w kompie.Miałem w chałupie przeszukanie,ale nic nie znaleźli,ja stwierdziłem,że kupiłem płytę bodajże za 40 zł,ale nie działała i wyrzuciłem,ścigać go mi się nie chciało i sprawa ucichła.
 
Tak jak piszą poprzednicy, autor tematu może odpowiadać za usiłowanie art.270 par.1 kodeksu karnego
 
Kiedyś była głośna sprawa, że facet kupił kilogram marihuany za 15 tys. zł, a w domu okazało się, że w paczce jest kilogram papieru. Zgłosił sprawę na policję, oszustów złapali, a jemu podobno nie postawiono zarzutów, bo przecież kupił tylko papier. Można zostać skazanym za wiele różnych usiłowań, ale nie ma czegoś takiego jak usiłowanie zakupu. Chyba, że ktoś zna inne zakończenie tej sprawy?
Tutaj krótki artykuł, który udało mi się znaleźć na ten temat: Ełk: Zgłosił na policję, że zamiast kilograma marihuany sprzedali mu paczkę z pociętym papierem - 23 kwietnia 2010

Odnosząc to do tego wątku. Gdyby w kopercie jednak było podrobione prawo jazdy, to byłby problem. Jednak jeśli nie ma podrobionego dokumentu, to nie może być posądzony o próbę jego użycia lub cokolwiek z nim związanego. W takiej sytuacji tomasz50 nic nie grozi, a policja na pewno zainteresuje się oszustem, który raczej nie poprzestanie na tym interesie, skoro znajduje naiwnych nabywców.

Tak jak pisze obser, za kilka lat w końcu oszust wpadnie. Policja przeszuka jego komputer i okaże się tomasz50 jest na liście klientów. Wtedy dopiero będą problemy. Radzę zgłosić na policji oszustwo póki czas. Co najwyżej postresujesz się, bo będą Cię straszyć fałszerstwem, ale nie mają za co skazać.
 
Odnosząc się do narkotyków, ciężko kogoś skazać za usiłowanie ich posiadania. Ale za usiłowanie użycia dokumentu jako autentyczny czemu nie, choć z drugiej strony jeszcze tego dokumentu nie posiadał aby móc go użyć.
 
destructor napisał:
choć z drugiej strony jeszcze tego dokumentu nie posiadał aby móc go użyć.
Zgoda.
Napiszę jednak tak, że warto cwaniaczka tj. oszusta udupić prawnie. Oczywiście, że autor wątku to naiwniak, ale cóż, właśnie na takich żerują oszuści. Tak sobie głośno myślę, co by było gdyby autor wątku składając ewentualne zawiadomienie o przestępstwie skorzystał z art. 183 kpk i odmowił odpowiedzi na ewentualne pytanie "w jakim celu chciał wejść w posiadanie fałszywego dokumentu". Oczywiście wiadomo po co mu to było ale formalnie w postepowaniu przygotowawczym nie byłoby podstaw do drążenia wątku usiłowania. Wiele zależy od policji, czy chciałaby pójść tą drogą.
 
prędzej bym powiedział, że zamówienie podrobionego dokumentu będzie stanowiło karalne przygotowanie do przestępstwa z art. 270 par. 1 kk niż usiłowaniem jego popełnienia.
 
Może skorzystać z art.183 kpk

qqxq - też racja.
 
qqxq napisał:
zamówienie podrobionego dokumentu będzie stanowiło karalne przygotowanie do przestępstwa z art. 270 par. 1 kk
Wątpię.

art.16 § 2 kk. Przygotowanie jest karalne tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi.
No więc jaka "ustawa" tak stanowi ?
Trzymałbym się jednak usiłowania, które by upadło jeżeli zawiadamiający skorzystałby z art. 183 kpk. Chyba, że znaleźliby się świadkowie, którzy zeznaliby na niekorzyść zawiadmiającego. Rozpatrujemy jednak możliwsć "udupienia" oszusta.
 
Zwrócona została uwaga że może to być przygotowanie a nie że przygotowanie w tym wypadku jest karalne.
 
Powrót
Góra