Oszustwo orange?

  • Autor wątku Autor wątku klient937
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

klient937

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
2
Dnia 17 lutego wysłane zostało do mnie pismo o rozwiązaniu umowy z dniem 24 lutego z powodu nie uregulowanych zaległości. W piśmie mogę przeczytać:
"Ponadto informujemy, że w przypadku naliczenia kary za zerwanie warunków promocji może zostać ona anulowana i nadal możliwe jest korzystanie z usług Orange Polska S.A. Warunkiem anulowania kary jest uregulowanie całości pozostałego zadłużenia wynikającego z faktur i not odsetkowych lub rozłożenie go na raty oraz podpisanie przez Panią nowej umowy na świadczenie usługi Neostrada lub na ofertę zawierającą usługę Neostrada"

Dnia 4 marca udałam się z tym pismem do salonu Orange w moim mieście, Pani wzięła moje pismo i kazała wrócić mi po godzinie. W momencie kiedy wróciłam do salonu Pani poinformowała mnie że otrzymała zgodę na podpisanie nowej umowy na usługę Neostrady. Podpisałam nową umowę, 7 marca odwiedził mnie technik który podłączył internet, niestety już dnia 8 marca sygnał znowu został odcięty. Internetu nie mam do dziś reklamacje o rozłożenie zaległości na raty ciągle rozpatrywane są negatywnie (w tym czasie zgodnie z tym co było ustalone spłacałam zaległości), początkowo na infolinii otrzymywałam informacje o tym że moja reklamacja zostanie rozpatrzona pozytywnie, kilkukrotnie słyszałam również w słuchawce zapewnienia w stylu "dziś do 24 najpóźniej w poniedziałek sygnał zostanie uruchomiony"

Czy to przypadkiem nie jest wymuszenie podpisania nowej umowy i oszukania mnie że sygnał zostanie uruchomiony po podpisaniu nowej umowy??
 
Czyli to że Pani w salonie otrzymała zgodę na podpisanie nowej umowy, poinformowała mnie ze sygnał zostanie uruchomiony i umówiła się ze mną na wysokość rat i dzień w miesiacu do którego mam płacić określoną sumę nie ma zadnego znaczenia w momencie gdy dzień po podłaczeniu usługi znowu odcięto sygnał (internet działał może z 12h)?
 
Ma znaczeni, bo się tak umówiłyście. Teraz wyegzekwuj od niej tę umowę.
 
Faktycznie może wiązać się z problemami nieopłacanie faktur przez ok. pół roku, bo po takim czasie Orange rozwiązuje umowy windykacyjnie. Co mogę poradzić: opłacić faktury z wcześniejszej umowy i zareklamować karę za zerwanie umowy. Do reklamacji należy dołączyć pismo które Pani dostała. Jeżeli rozłożenie na raty nie doszło do skutku, a zwracała się Pani z tą kwestią kilka razy, może to oznaczać, że w Pani przypadku wystawiono już w przeszłości podobną decyzję, z której warunków się Pani nie wywiązała.

"Czy to przypadkiem nie jest wymuszenie podpisania nowej umowy i oszukania mnie że sygnał zostanie uruchomiony po podpisaniu nowej umowy?? "

Gdyby nie została podpisana nowa umowa, to karę mogłaby Pani co najwyżej w sądzie anulować, także podpisanie umowy nie było chyba najgorszym ruchem :)
 
Z przykrością informuję że Orange łamie przepisy prawa w tym własny regulamin usługi.
Orange włączyło bez zgody abonenta usługę "Zamów z Orange". W regulaminie jest wyraźnie napisane że włączenie tej usługi jest możliwe po zapoznaniu się z jej regulaminem i zaakceptowaniu przedstawionej oferty.
Orange nie wywiązało się z tego, nie przesłało żadnej informacji o włączeniu usługi, nie przysłało regulaminu aby abonent mógł się z nim zapoznać oraz nie uzyskało w żadnej formie zgody abonenta na włączenie usługi płatnej.
W tym konkretnym przypadku abonent o usłudze dowiedział się dopiero z faktury a Orange nie przyjmuje reklamacji odsyłając abonenta do Sprzedawcy usługi gdzie ma składać reklamacje.
W wyniku zapytania skierowanego do sprzedawcy abonent otrzymuje odpowiedź że na jego koncie nie figuruje żaden zakup co jest zgodne z tym że abonent żadnego zakupu nie dokonał.
Abonent zwraca się z prośbą do Orange o przedstawienie dokumentacji rzekomego zakupu i tu następuje całkowity brak odzewu a abonament otrzymuje nadal informacje że reklamacja nie została uznana.
To bardzo przykre jak Orange traktuje osoby mające numery telefonów jeszcze od czasów Idei.
Takie postępowanie Orange zakończy się sprawą sądową chyba że wreszcie wezmą się za wyjaśnienie zaistniałej sytuacji a nie tylko pisanie że reklamacja nie została uwzględniona.
 
Witam,

W dniu dzisiejszym mnie osobiście spotkał los opisany przeze mnie wyżej.

Z otrzymanej faktury Orange dowiedziałem się że w ramach usługi "Zamów z Orange" dokonałem zakupów w Google.

Zakupów żadnych nie dokonałem a co więcej Orange twierdziło wcześniej że na moje żądanie są wyłączone i zablokowane wszystkie usługi płatne.

Nigdy w żadnej formie nie wyraziłem zgody na usługę "Zamów z Orange".

Zamierzam złożyć zawiadomienie do prokuratury na Orange z art. 286 kk

Proszę o kontakt w temacie osób które też dotknęła finansowo usługa w Orange której nie zamawiali i nie wyrażali zgody na jej uruchomienie - może by powstał pozew zbiorowy ?

Proszę o info od znających kodeks karny i kodeks cywilny na jakie art. mogę się jeszcze powołać.
 
Ostatnia edycja:
Witam.Generalnie nie udzielam sie na forach ale to co zrobila firma orange zmusilo mnie do tego. Otrzymalam telefon czy jestem zainteresowana przyspieszeniem internetu vdsl za 59,90. Po zapewnieniu konsultanta ze chodzi tylko o intenet wyrazilam zgode powtarzajac mu ze nie chce nic wiecej tylko szybszy intenet. Przyszedl Pan monter,zamontowal nowy router i dal mi do podpisania umowe na jakas karte SD. Powiedzialam ze nie podpisze umowy poniewaz nie zamawialam tego,chcialam tylko szybszy internet.Monter przedzwonil do kierownika i stwierdzil ze nie da mi karty,zaznaczy ze jej nie przyjelam i zostajemy tylko na przysieseeniu internetu za 59,90. SUPER> Dwa dni temu po miesiacu od wizyty montera otrzymalam przesylke od kuriera ktorej nawet nie otworylam tylko odrazu pojechalam do salonu orange zapytac co to jest?? Pani powiedziala ze to tablet i router ze musialam podpisac umowe za79,90 i otrzymalam tablet.Jakas masakra..nie bede opisywala szczegolow,monter twierdzi ze jego kierownik wypiera sie tamtej rozmowy,karty niby ktora mialam otrzymac nigdzie nie ma a ja musze teraz placic przez dwa lata. Dla mnie to jest OSZUSTWO bo jednak umowa ustna telefoniczna obowiazuje i powinno byc zaufanie.Sama pani w salonie orange powiedziala ze sa oszustami i tylko szukaja jak tu ludziom cos wepchac.
 
No wlasnie i tu jest moj blad, monter sam sobie wypelnil jakas ankiete o swoich uslugach i kazal podpisac....ja mowie ze w sumie to maz jest wlascicielem a on zebym podpisala przeciez nic sie nie stanie. W pelni mu zaufalam i pewnie tez umowe podsunal. Mily chlopak z mojego miasta i wlasnie byl dzis u mnie i chcial mi zwrocic pieniadze ktore bede nadplacala za usluge w sumie 500zl.Sam powiedzial ze dzwonil i do swojego kierownika i na infolinie i sytuacja jest dla niego dziwna bo on zaznaczyl na umowie ze ze chodzi tylko o przyspieszenie internetu bez dodatkowych uslug,nie podpisalam zadnego dokumentu odbioru karty sd i co dziwne tej karty nigdzie nie ma...sama juz nie wiem o co chodzi. Jestem wsciekla bo podobna sytuacja miesiac temu spotkala mnie z polsatem tez telefonicznie mnie zapewnial (czeriwec2014)konsultant ze przyjedzie kureier przywiezie nowy dekoder zaplace zlotowke i to wszystko.Poniewaz mam male dziecko i jestem zakrecona ,jak przyjechal kurier wzielam pudelko z dekoderem dal do podpisania...myslalam ze jak zawsze jest to dolument odbioru a to teraz w styczniu gdy poszlam do salonu aby przedluzyc umowe jak zwykle na rok okazuje sie ze umowa juz jest zawarta na 2 lata na wyzszy pakiet. Boze jakie czasy....jak tu mozna ufac komukolwiek
 
tak na marginesie to nie rozumiem tez nagrywania rozmow dla panstwa bezpieczentwa".Gdy powiedzialam wrecz domagalam sie aby odsluchano moja rozmowe z konsultantem z ktorej wynika na co sie godzilam przeciez to tez jest jakas umowa to stwierdzili ze nie odsluchaja bo nie ma takiej potrzeby bo umowa jest zawarta.Pytam wiec na czym polega reklamacja??? Czy jest ona tylko dla firmy orange polsat itd czy dla konsumentow? A jeszcze zapytam z ciekawosci..otrzymalam ten tablet i router czy w tym przypadku tez obowiazuje odstapienie od umowy ? Tak jak jest w przypadku zakupu np obuwia w sklepie ze moge go zwrocic?
 
przeczytalem - autorka postu ...
chyba nie wie
co napisala - wczesniej - umowa salon orange
 
Ostatnia edycja:
tamana76 napisał:
tak na marginesie to nie rozumiem tez nagrywania rozmow dla panstwa bezpieczentwa".Gdy powiedzialam wrecz domagalam sie aby odsluchano moja rozmowe z konsultantem z ktorej wynika na co sie godzilam przeciez to tez jest jakas umowa to stwierdzili ze nie odsluchaja bo nie ma takiej potrzeby bo umowa jest zawarta.Pytam wiec na czym polega reklamacja??? Czy jest ona tylko dla firmy orange polsat itd czy dla konsumentow? A jeszcze zapytam z ciekawosci..otrzymalam ten tablet i router czy w tym przypadku tez obowiazuje odstapienie od umowy ? Tak jak jest w przypadku zakupu np obuwia w sklepie ze moge go zwrocic?


otrzymalas sprzęt - i ..tablet etc

... 14 dni jesli salon orange to do wiedzenia wiedziałay gały co brały
 
to co napisalaś nie ejest oszustwem- z ORANGE
po analizie
- oplata karna ci sie nalezy
 
Niestety Orange obiecuje wiele, konsultanci na infolinii są z firm zewnętrznych więc mając prowizję od umów wciskają co się da, a klienci podpisują umowy bez czytania. Umowy, które często mają niewiele wspólnego z ustaleniami telefonicznymi z konsultantem.

Nie dziwie się rozgoryczeniu osób tu piszących, ponieważ położenie tych osób może zrozumieć tylko ten kto wie jak funkcjonuje ta firma, oraz jak załatwiane są reklamacje. U nich liczy się złapanie klienta, a potem niech się dzieje co chce.
Standardowa odpowiedz Orange na każdą reklamację to stwierdzenie że u nich jest wszystko prawidłowo, dokumenty się zgadzają, usługi działają a klient ma płacić.

Ja mając Neostradę ciągle walczyłem o jej działanie. Orange robiło łaskę że przyjęli zgłoszenie kolejnej usterki (która zawsze była z ich winy), i na dodatek bezczelnie straszyli karami za wezwanie serwisu do internetu który nie działa po raz n-ty. Dla przykładu: nie mam internetu, zgłaszam telefonicznie, po długiej i niemiłej rozmowie gdzie kazano mi kupić nowy router (choć posiadany był praktycznie nowy) przyjęto zgłoszenie strasząc jak zawsze karami i innymi cudami na patyku. Pojawiają się spece z Orange i co się okazuje? Ich kable w budynku robią takie zwarcia w skrzynce na klatce, że nawet ich pracownicy nie widzą jak to naprawić! Ale zdaniem konsultantki Orange usługa działa, bo ona "robi pomiary" i kategorycznie stwierdza że wszystko to wina mojego sprzętu.

Gdyby komuś z Was włączono jakąś usługę której nie zamawialiście i nawet operator nie wiem jaki i dlaczego została włączona (a zapłacić zdaniem operatora musicie), lub dostaniecie usługę X, choć ustaliliście że ma był włączona usługa Y, a operator nie widzi problemu to sami bylibyście mocno rozgoryczeni i zdenerwowani.
 
Witajcie.
mam sprawę o identycznym mechanizmie jaką ma Marius1919.
Róznica jest taka ze mnie wystawili FV w kwocie 1800 zł. na usługi których nie zamawiałem ale również miałem je zablokowane.
Pierwszej reklamacji nie uznano mi.
Standardowe stwierdzenie że u nich w systemie wszystko jest w porzadku.
Jestem w posiadsaniu nagran z BOK gdzie wyraźnie konsultanci stwierdzaja że wina leży po stronie orange oraz prepraszają za niedogodności. Co ciekawe rozmawiałem z kierownikiem/managerem 3linii wsparcia który zapewnił mnie ze reklamacja została uznana co potwierdziłem logują się na swoje konto w orange i kwota do zapłaty ( ta na stronie wynosiła 80 zł. Mam zamiar zasięgnąć porady Rzecznika ale niestety nie można umówić się u niego na konkretny termin ale trzeba jedzić i "polować".

przyłączam sie do apelu Marius1919.
 
Jak sam się przekonałeś padłeś ofiarą standardowego podejścia Orange- u nich jest zawsze wszystko dobrze, system wszystko dobrze nalicza, usługi działają tylko zły klient nie płaci.
Generalnie jak masz dowody na swoją wersję to absolutnie się nie poddawaj. Składaj koleją reklamację, jak nie uznają to odwołuj się do... no właśnie. Teoretycznie organem który może pomóc w tego typu sprawach jest UKE. Orange jest ciągle ciągane przez UKE, i oni się raczej UKE boją. Przy czym UKE to raczej interesuje się sprawami technicznymi związanymi ze świadczeniem usług. Jeżeli oni odpiszą że to nie ich działka tematyczna, to wtedy masz prostą drogę do UOKIKu.
 
dzięki za info.

Wczoraj sprawe zgłosiłem policji oraz prokuraturze.
Prokurator zastanawia sie nad art. 267 bodajże ( nie pamiętam dokładnie paragrafu).
Chodzi albo o nie zabezpieczenie moich danych albo o ich udostępnienie.
Jutro spróbuję z UKE
 
Powrót
Góra