otrzymałem uszkodzony towar - mam szanse na zwrot pieniędzy?

  • Autor wątku Autor wątku criminaltango44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

criminaltango44

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
5
a więc tak: zamówiłem w sklepie procesor z outletu(ktoś kupuje i zwraca do sklepu w terminie 14 dni, po czym sklep wystawia ten odesłany towar trochę taniej).

wczoraj odebrałem paczkę, przyszedłem do domu i pierwsze co zobaczyłem po otwarciu to wygięte 2 piny(gołym okiem ledwo zauważalne. trzeba dokładnie naświetlić i sprawdzać pod kątem żeby to zauważyć). oczywiście procesor nie działa. od razu napisałem do sklepu z zapytaniem, czy ich towar z outletu jest w ogóle sprawdzany czy po prostu na ślepo go odsyłają. złożyłem reklamację jakąś godzinę po tym jak odebrałem paczkę na poczcie.

i sprawa się komplikuje - gwarancja procesora od producenta jest unieważniona, jeżeli piny są w jakikolwiek sposób uszkodzone. to samo jest w regulaminie sklepu. także reklamacja nie zostanie pewnie uznana. jak ja mam udowodnić, że procesor został już w takim stanie wysłany? przewoźnik na 100% nie odpowiada za uszkodzenie, bo paczka była bardzo dobrze zapakowana. czy ja tu zostałem po prostu zrobiony jak klaun i straciłem 1000zł? mam jakiekolwiek szanse na zwrot pieniędzy/wymianę towaru?
 
criminaltango44 napisał:
jak ja mam udowodnić, że procesor został już w takim stanie wysłany?
To już Ty powinieneś wiedzieć :)
criminaltango44 napisał:
czy ja tu zostałem po prostu zrobiony jak klaun i straciłem 1000zł?
Jest tama możliwość.
criminaltango44 napisał:
mam jakiekolwiek szanse na zwrot pieniędzy/wymianę towaru?
Znikome, bardziej możesz liczyć na dobrą wolę sprzedawcy.
 
a więc co, ja mogę teraz odsprzedać ten towar na Allegro w tym samym stanie i jeżeli kupujący od razu nie zauważy wady przy kurierze - on będzie miał ten sam problem co ja? przecież to patologia.
 
Wyciągnij nauczkę na przyszłość, takie przedmioty zakupuj stacjonarnie, bądź sprawdzaj przy kurierze.
 
mhm, czyli mogę zrobić tak jak mówiłem i osoba która ode mnie kupiła uszkodzony towar też będzie miała nauczkę.

fajny pomysł na biznes.
 
Uważaj abyś się nie zdziwił. Pomijając już kwestie odpowiedzialności cywilnej, czyn Twój kwalifikuje się jako przestępstwo z art. 286 kodeksu karnego.
 
Ostatnia edycja:
czyli sklep może, bo sprzedają w dużych ilościach a ja nie, bo zwykły bolek ze wsi? jak miałem sprawdzić procesor na poczcie? przynieść tam komputer i sprawdzić czy działa?

no nic, zobaczę czy faktycznie nie przyjmą reklamacji i najwyżej skontaktuję się z rzecznikiem praw konsumenta jak mi znajomy prowadzący sklep internetowy doradził.
 
criminaltango44 napisał:
czyli sklep może...
Nie, też nie może. Jednak jak masz zamiar udowodnić celowość w tej sytuacji, skoro nawet nie potrafisz udowodnić wady ?
Ty natomiast na forum wręcz przyznałeś się do tego, że masz zamiar dopuścić się przestępstwa.
criminaltango44 napisał:
jak miałem sprawdzić procesor na poczcie?
Tak, jak w domu to zrobiłeś;
criminaltango44 napisał:
przyszedłem do domu i pierwsze co zobaczyłem po otwarciu to wygięte 2 piny
 
procesor wcale nie musi być wadliwy przez 2 wygięte piny. żeby sprawdzić czy faktycznie działa muszę go podłączyć do komputera.

zadanie pytania, czy mogę tak bezkarnie robić to przyznanie się do przestępstwa? to zadzwoń na policję.
 
criminaltango44 napisał:
procesor wcale nie musi być wadliwy przez 2 wygięte piny. żeby sprawdzić czy faktycznie działa muszę go podłączyć do komputera.
Zatem złóż reklamację podnosząc co powyżej.
 
Powrót
Góra