P
Pawlind1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Około 1.5 roku temu , pracowałem na umowę zlecenie w firmie wykonującej przewozy sanitarne jako tzw "prawy" czyli siedzący na miejscu pasażera.
Pewnego deszczowego dnia doszło do "upadku" pacjenta (bez obu nóg) z jego własnego wózka inwalidzkiego, przez wystający krawężnik i ulewny deszcz. Po upadku pomogliśmy mu i zapytaliśmy czy wszystko było z nim w porządku. Wyglądało na to , że nic się nie stało. Dziś dowiedziałem się ze po 1.5 roku ten pacjent przez kancelarię złożył wniosek o odszkodowanie w związku z tamtą sytuacją. (do tej pory padło pytanie o numer polisy kierowcy)
Stąd u mnie kilka pytań, kto za to odpowiada, Kierowca, firma, sanitariusz? Jakie kwoty odszkodowania w takich wypadkach występują? Czy coś może mi grozić?
z góry dziękuję za każdą pomocną odpowiedź
Około 1.5 roku temu , pracowałem na umowę zlecenie w firmie wykonującej przewozy sanitarne jako tzw "prawy" czyli siedzący na miejscu pasażera.
Pewnego deszczowego dnia doszło do "upadku" pacjenta (bez obu nóg) z jego własnego wózka inwalidzkiego, przez wystający krawężnik i ulewny deszcz. Po upadku pomogliśmy mu i zapytaliśmy czy wszystko było z nim w porządku. Wyglądało na to , że nic się nie stało. Dziś dowiedziałem się ze po 1.5 roku ten pacjent przez kancelarię złożył wniosek o odszkodowanie w związku z tamtą sytuacją. (do tej pory padło pytanie o numer polisy kierowcy)
Stąd u mnie kilka pytań, kto za to odpowiada, Kierowca, firma, sanitariusz? Jakie kwoty odszkodowania w takich wypadkach występują? Czy coś może mi grozić?
z góry dziękuję za każdą pomocną odpowiedź