Po samym opisie można wysnuć pewne ala wnioski i to w kierunku OSZUSTWA "na braciszka".
Skoro kupujący wie kto odebrał, to tam się kieruje odebrać swoją zakupioną rzecz. W zależności od wartości paczki, to będzie albo wykroczenie, albo przestępstwo !!. Niech gościu idzie do brata - hmmm

- , jak odmawia, to składa zawiadomienie w odpowiednim miejscu.
Odbierając z paczkomatu, to dostaje się kod na nr telefonu lub poprzez aplikację na podany nr telefonu. To samo info o przebiegu i trasie przesyłki (w tym ewentualnie na adres emilowy). To co ?? gość miał dostęp cały czas do info o trasie paczki, gdzie numer jest przecież "braciszka"z którym jest w konflikcie, hehehe. Dla mnie OSZUSTWO W CIUL !!!
Warto też się zastanowić : w jaki sposób można pomylić się przy podawaniu numeru ? No i co z adresem odbioru ?. Ten sam? Chyba NIE, bo są w sporze
LIPA w ciul !!!
kolejna wątpliwość: skoro wg kupującego , jest on na ścieżce wojennej z bratem, to dlaczego podał jego numer telefonu ? a co z adresem ?
Kolejna wątpliwość: skąd w ogóle wiadomo, czy odbiorca to brat kupującego, a nie jakiegoś funfla i robią ludzi w ciula ?
Kolejna wątpliwość: osoba sprzedająca nie ma jakiejkolwiek wiedzy, czy ten kupujący i druga osoba nie robią tak często tj celowo jest podawany inny numer telefonu, a później kupujący ma pretensje do osoby sprzedającej (i dziwnym trafem dopiero gdy doszło do odbioru przesyłki), czyli osoba sprzedająca wyzbywa się swojej rzeczy, a później jeszcze pieniędzy będącymi równowartością rzeczy. Kupujący później ma pretensje i chce kasę od osoby sprzedającej, ale nie podejmuje niby kroków od osoby która miała odebrać rzecz.
W konsekwencji - kupujący i niby jakiś tam brat mają rzecz osoby sprzedającej i mają dodatkowo od osoby sprzedającej kwotę, czyli tak naprawdę uzyskali rzecz bez jakichkolwiek kosztów !!.
"Oszuści" mają za darmo rzecz oraz kasę !!
Dla mnie to śmierdzi na kilometr jakimś ala oszustwem "na braciszka".
Niech ten cwaniaczek idzie do tego jego niby braciszka i niech odbiera swoją rzecz. Jak niby braciszek stawia opór, to niech kupujący składa zawiadomienie o przywłaszczeniu !!. Wie kto to zrobił, to nie ma problemu.
A ty osobo sprzedająca nie daj się zrobić w bambuko, bo tracisz rzecz i dodatkowo kasę !!!, czyli że komuś oddajesz zupełnie za darmo swoją rzecz !! Dla mnie to tutaj jest lipa na oszustwo
anna_kasprzyk napisał:
Nie, nie miałam żadnej wiadomości. Pierwszy kontakt nastąpił już po odebraniu przesyłki.
a skąd wiedział, że doszło do odbioru przesyłki, skoro podał zły numer i że nr niby jakiegoś wymyślonego braciszka i że z tym braciszkiem jest przecież w konflikcie ??. I dlaczego dopiero odezwał się "po odbiorze" ?. Nie wiedział jaki podaje nr tel i adres odbioru , czy jak ??
anna_kasprzyk napisał:
wypisuje, że to moja wina bo nie dostał kodu odbioru i chce zwrotu środków, numer należy do jego brata z którym się już nie odzywa, brat zapewne zabrał paczkę.
nie odzywa się z wyimaginowanym bratem, podał jego numer i dziwnym trafem do ciebie odzywa się "po odbiorze przesyłki" ??. Czyli skąd wiedział że doszło do odbioru przesyłki skoro wszelkie info idzie na podany numer ??
Nie daj się zrobić w wałek, bo tracisz kasę i rzecz !!.
jak było to przez jakiś portal aukcyjny (tak wynika z opisu), to tam też warto zgłosić takie szachrajstwo !!. Oszuście często robią przekręty na drobnych rzeczach, co w końcowym efekcie robi się full kasy i sprzętu do opylenia i napływ kolejnej kasy !!.
Nie koresponduj z cwaniakiem. Bo wywiera na ciebie presję, gdzie ludzie często ulegają w poczuciu źle rozumianej uczciwości. Wie kto ma jego rzecz, zgodnie z tym co ci podał.