Paczka dostarczona pod niewłaściwego odbiorcy

  • Autor wątku Autor wątku anna_kasprzyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anna_kasprzyk

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
3
Witam forumowiczów,

Sprzedałam suszarkę na aukcji, kupujący wskazał miejsce odbioru paczkomatu, ale wprowadził błędne dane dostawy - numer na który przyszedł kod odbioru należał do innej osoby.
Czy ja jako sprzedająca mam obowiązek przyjąć roszczenie? Pan wypisuje, że to moja wina bo nie dostał kodu odbioru i chce zwrotu środków, numer należy do jego brata z którym się już nie odzywa, brat zapewne zabrał paczkę.
Proszę o pomoc.
 
By było jasne: sprzedałaś coś komuś. Ktoś podał dane do wysyłki a Ty na te dane wysłałaś. I on teraz ma pretensje?? Czy może jednak usiłował sprostować te dane ale Ty tego nie zrobiłaś?
 
forg napisał:
By było jasne: sprzedałaś coś komuś. Ktoś podał dane do wysyłki a Ty na te dane wysłałaś. I on teraz ma pretensje?? Czy może jednak usiłował sprostować te dane ale Ty tego nie zrobiłaś?
Dziękuję za odpowiedź.
Nie, nie miałam żadnej wiadomości. Pierwszy kontakt nastąpił już po odebraniu przesyłki.
 
Po samym opisie można wysnuć pewne ala wnioski i to w kierunku OSZUSTWA "na braciszka".

Skoro kupujący wie kto odebrał, to tam się kieruje odebrać swoją zakupioną rzecz. W zależności od wartości paczki, to będzie albo wykroczenie, albo przestępstwo !!. Niech gościu idzie do brata - hmmm ;) - , jak odmawia, to składa zawiadomienie w odpowiednim miejscu.

Odbierając z paczkomatu, to dostaje się kod na nr telefonu lub poprzez aplikację na podany nr telefonu. To samo info o przebiegu i trasie przesyłki (w tym ewentualnie na adres emilowy). To co ?? gość miał dostęp cały czas do info o trasie paczki, gdzie numer jest przecież "braciszka"z którym jest w konflikcie, hehehe. Dla mnie OSZUSTWO W CIUL !!!

Warto też się zastanowić : w jaki sposób można pomylić się przy podawaniu numeru ? No i co z adresem odbioru ?. Ten sam? Chyba NIE, bo są w sporze :) :)

LIPA w ciul !!!

kolejna wątpliwość: skoro wg kupującego , jest on na ścieżce wojennej z bratem, to dlaczego podał jego numer telefonu ? a co z adresem ?

Kolejna wątpliwość: skąd w ogóle wiadomo, czy odbiorca to brat kupującego, a nie jakiegoś funfla i robią ludzi w ciula ?

Kolejna wątpliwość: osoba sprzedająca nie ma jakiejkolwiek wiedzy, czy ten kupujący i druga osoba nie robią tak często tj celowo jest podawany inny numer telefonu, a później kupujący ma pretensje do osoby sprzedającej (i dziwnym trafem dopiero gdy doszło do odbioru przesyłki), czyli osoba sprzedająca wyzbywa się swojej rzeczy, a później jeszcze pieniędzy będącymi równowartością rzeczy. Kupujący później ma pretensje i chce kasę od osoby sprzedającej, ale nie podejmuje niby kroków od osoby która miała odebrać rzecz.

W konsekwencji - kupujący i niby jakiś tam brat mają rzecz osoby sprzedającej i mają dodatkowo od osoby sprzedającej kwotę, czyli tak naprawdę uzyskali rzecz bez jakichkolwiek kosztów !!.

"Oszuści" mają za darmo rzecz oraz kasę !!

Dla mnie to śmierdzi na kilometr jakimś ala oszustwem "na braciszka".

Niech ten cwaniaczek idzie do tego jego niby braciszka i niech odbiera swoją rzecz. Jak niby braciszek stawia opór, to niech kupujący składa zawiadomienie o przywłaszczeniu !!. Wie kto to zrobił, to nie ma problemu.

A ty osobo sprzedająca nie daj się zrobić w bambuko, bo tracisz rzecz i dodatkowo kasę !!!, czyli że komuś oddajesz zupełnie za darmo swoją rzecz !! Dla mnie to tutaj jest lipa na oszustwo

anna_kasprzyk napisał:
Nie, nie miałam żadnej wiadomości. Pierwszy kontakt nastąpił już po odebraniu przesyłki.
a skąd wiedział, że doszło do odbioru przesyłki, skoro podał zły numer i że nr niby jakiegoś wymyślonego braciszka i że z tym braciszkiem jest przecież w konflikcie ??. I dlaczego dopiero odezwał się "po odbiorze" ?. Nie wiedział jaki podaje nr tel i adres odbioru , czy jak ??

anna_kasprzyk napisał:
wypisuje, że to moja wina bo nie dostał kodu odbioru i chce zwrotu środków, numer należy do jego brata z którym się już nie odzywa, brat zapewne zabrał paczkę.
nie odzywa się z wyimaginowanym bratem, podał jego numer i dziwnym trafem do ciebie odzywa się "po odbiorze przesyłki" ??. Czyli skąd wiedział że doszło do odbioru przesyłki skoro wszelkie info idzie na podany numer ??

Nie daj się zrobić w wałek, bo tracisz kasę i rzecz !!.

jak było to przez jakiś portal aukcyjny (tak wynika z opisu), to tam też warto zgłosić takie szachrajstwo !!. Oszuście często robią przekręty na drobnych rzeczach, co w końcowym efekcie robi się full kasy i sprzętu do opylenia i napływ kolejnej kasy !!.

Nie koresponduj z cwaniakiem. Bo wywiera na ciebie presję, gdzie ludzie często ulegają w poczuciu źle rozumianej uczciwości. Wie kto ma jego rzecz, zgodnie z tym co ci podał.
 
podaj nazwę portalu aukcyjnego i dane tego cwaniaczka jakimi posługuje się na portalu bo musi mieć konto, a nawet nr telefonu, bo to nie żadna tajemnica.
 
anna_kasprzyk napisał:
Nie, nie miałam żadnej wiadomości. Pierwszy kontakt nastąpił już po odebraniu przesyłki.
Zrealizowałaś sprzedaż według tego, co podał kupujący. Napisz jemu, że umowę zrealizowałaś i ma przestać Ciebie nękać.
 
Osobiście jeszcze warto mieć na uwadze, że cwaniaczek ma dwa numery telefonów i tak robi wielu ludzi na małe kwoty !!. Facet kupuje suszarkę, hmmm.

Oczywiście z tobą nagle kontaktuje się z innego numeru :) :) :)

Odpisz cwaniaczkowi jak napisał tobie forg i po temacie. Zblokuj numer dodatkowo. Ale "zarchiwizuj" sobie to wszystko i niech sobie "leży".

A za jakiś dłuższy czas niech któryś twój znajomy/a ze swojego telefonu po "ukryciu" numeru zadzwoni przez pomyłkę na ten "braciszkowy numer" w jakieś sprawie i użyje np imienia tego cwaniaczka ;) . Nie polecam tobie osobiście, bo zna twój głos, jednakże tzw czujność cwaniaczków jest ograniczona czasowo, a i tacy w krótkim odstępie czasowym chcą jak najwięcej ludzi zrobić w wała. Poobserwuj po jakimś czasie czy nie pojawi się oferta ... suszarki. ;)

A jak często wystawiasz jakieś takiego rodzaju rzeczy i inne, a mając na uwadze taką sytuację jak tutaj jest opisywana, to zrób w mało widocznym miejscu jakiś trwały "znaczek" i fotkę po którym można by w razie "W" poznać sprzedaną rzecz. To tak na marginesie, bo na aukcjach jest od zatrzęsienia różnego rodzaju oszustów i ich pomysłów
 
Powrót
Góra