Palmtop-Gwarancja

  • Autor wątku Autor wątku Mates26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mates26

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
2
Witam, 1,5roku temu kupiłem Palmtopa z nawigacja(gwarancja do grudnia 2007) Sprawa wygląda następująco: W tym roku cztery razy oddawałem sprzęt na gwarancje. Wada: Palmtop się zawiesza, czasem pali się wyświetlacz czasem nie jak mu się podoba. W dniu dzisiejszym rozleciał się ponownie-wyświetlacz gasł-zapalał sie po mojej interwencji np;Wł-Wył kilka razy lub w opcjach rozjaśnianie ściemnianie i czasem trwało zanim zajarzył . Zrobiłem mu tzw. miękki reset i posypał się całkowicie - nie idzie go w ogóle włączyć. Aha gdy naprawiali go za czwartym razem to wymienili płytę główną. Co jak widać nie dało efektu. Palmtopa używam sporadycznie. Sprzedawca w sklepie poinformował mnie, że serwis może obciążyć mnie kosztami ok 400 euro jeśli stwierdzi, że sprzęt oddaje bezpodstawnie.
Jaka jest możliwość zwrotu gotówki, lub otrzymania nowego sprzętu?
Z góry bardzo dziękuje za odpowiedz.
 
Proszę zażądać wymiany na nowy lub zwrotu gotówki z tytułu Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. To klient wybiera czy reklamuje na podstawie gwarancji(producent) czy na podstwie ustawy(sprzedawca) czyli to do klienta należy wybór i sprzedawca nie może reklamacji nie przyjąć. Sprzedawcy zawsze łatwiej odesłać kupującego do serwisu. Prosze pisać nie dzwonić i wszystkie pisma jeśli odpiszą trzymać. Pozdrawiam!
 
Problem w tym, że w/w Ustawa, nie daje klientowi prawa do zwrotu, póki możliwa jest naprawa lub wymiana. Można się co najwyżej powoływać na bliżej nieokreślone niedogodności, ale nie ma tam żadnych konkretów.

Ustawa nie zawiera również zapisu, jakoby wybór formy zaspokojenia roszczenia należał do klienta.
 
[cytat="Kaziutek"]Problem w tym, że w/w Ustawa, nie daje klientowi prawa do zwrotu, póki możliwa jest naprawa lub wymiana. Można się co najwyżej powoływać na bliżej nieokreślone niedogodności, ale nie ma tam żadnych konkretów.

Ustawa nie zawiera również zapisu, jakoby wybór formy zaspokojenia roszczenia należał do klienta.[/cytat]

Czyli nic nie mogę zrobić w tej sprawie?
 
Moim zdaniem można się właśnie powołać na znaczne niedogodności. Jest to oczywiście kwestia uznaniowa i nie ma gwarancji, że sklep się do takiej oceny przychyli, ale kto wie.

Jeśli nie da to rezultatu, proponuję poprosić o interwencję rzecznika praw konsumenta.
 
Moim zdaniem można się właśnie powołać na znaczne niedogodności. Jest to oczywiście kwestia uznaniowa i nie ma gwarancji, że sklep się do takiej oceny przychyli, ale kto wie.

Jeśli nie da to rezultatu, proponuję poprosić o interwencję rzecznika praw konsumenta.

Chwilami trudno mi się oprzeć wrażeniu, że Ustawa została napisana w ten sposób, żeby rzecznicy i sądy mieli/miały co robić.
 
[cytat="Kaziutek"]Problem w tym, że w/w Ustawa, nie daje klientowi prawa do zwrotu, póki możliwa jest naprawa lub wymiana. Można się co najwyżej powoływać na bliżej nieokreślone niedogodności, ale nie ma tam żadnych konkretów.

Ustawa nie zawiera również zapisu, jakoby wybór formy zaspokojenia roszczenia należał do klienta.[/cytat]
Czyli że można sobie naprawiać do woli?
 
Jak pisałem powyżej, poproś o interwencję rzecznika. Z tego co wiem, czasami to skutkuje.
 
Powrót
Góra