Parkowanie na chodniku

  • Autor wątku Autor wątku szrot
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szrot

Użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
32
Witam,

mam od dłuższego czasu dosc dziwną sytuację. Mianowicie parkuję przy swoim bloku na chodniku o wielkości może 1m.
Zawsze parkuję kołami na chodniku, starając się zając jak najmniej miejsca. Niemniej od pewnego czasu znajduje dosc kąśliwe anonimy od jakiejś osoby, która twierdzi, że nie mogę tam parkowac, bo:

1 anonim: blokuję przejazd dla wózka inwalidzkiego (stojąc tylko kołami na chodniku!)
2 anonim: zaparkowałem na zjeździe dla wózków z chodnika

Teraz moje pytanie: zakładając, że w okolicy nie ma żadnego zakazu parkowania, czy roszczenia tej osoby mają wogóle jakiś sens, czy też pan/pani po prostu się na mnie uwzięli? A z drugiej strony patrząc, jakbym faktycznie łamał prawo, to chyba ta persona zadzwoniłaby po SM lub Policję.

Co sądzicie? Olac gościa? Mam już serdecznie dosc tych anonimów, które zdecydowanie nie są miłe w treści.

Pozdrawiam
 
szrot napisał:
zakładając, że w okolicy nie ma żadnego zakazu parkowania
To znaczy, że zakaz jest, czy go nie ma ?
Wklej zdjęcie najlepiej tego miejsca parkingowego. Wtedy będzie łatwiej ocenić.
 
Masz prawo jazdy i nie wiesz, że na chodniku o szerokości 1m parkować nie możesz?
Art. 47.
1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego
boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej
masie całkowitej nie przekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:
1. na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania
lub postoju,
2. szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że
nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m
,
3. pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje
ruchu pojazdów na jezdni.

Teraz zastanów się jak ma przejechać właśnie osoba niepełnosprawna albo kobieta z wózkiem. Albo inaczej - zamień się na chwilę w rolę pieszego/mamy/osoby niepełnosprawnej i odpowiedz sobie czy Tobie by się podobało przeciskać między samochodem. A później będzie płacz o urwane lusterko...
 
Powrót
Góra