Parkowanie na trawniku/niszczenie roślinności. Art. 144

  • Autor wątku Autor wątku Ballanear
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Ballanear

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie.

Przedwczoraj otrzymałem wezwanie od straży miejskiej w celu wyjaśnienia zajścia związanego z art. 144. W siedzibie straży przedstawiono mi jasno sprawę, po rozmowie z młodszym aspirantem dowiedziałem się że "Zieleń miejska" wymaga na sm by dawali mandaty gdyż obciążają ich kosztami rekultywacji. Pomijam fakt, że to nie zieleń miejska lecz zmieszane błoto na poboczu drogi, lecz po całkiem przyjemnej rozmowie i moich wyjaśnieniach młodszy aspirant powiedział, że za to wykroczenie obowiązuje grzywna w wysokości 300-500 zł, a z racji na moją sytuację dostanę najniższy - 300 złotowy mandat, bez możliwości otrzymania pouczenia czy naganny. Przedyskutowaliśmy jeszcze sprawę, gdyż kwota wydała mi się zawrotnie wysoka, bo przecież ktoś mógłby sobie robić piknik w parku miejskim i za jedzenie kanapki na kocyku otrzymać mandat w wysokości 300 minimum... W takim przypadku przyjąłem mandat i wypytałem jeszcze o możliwość rozłożenia na raty.

Sprawa nie dawała mi spokoju i postanowiłem zinwestygować to co mnie dręczy, wg. moich informacji za art. 144. Niszczenie roślinności KW (DZ.U.2013.0.482) sprawca podlega karze grzywny do 1 000 złotych albo karze nagany.

Proszę o weryfikację moich informacji. Tak jak napisałem wyżej, mandat przyjąłem więc muszę zapłacić tego jestem świadom, ale jeżeli moja teza się sprawdzi to czy następnych razem będę mógł wymóc na osobie reprezentującej służby porządkowe pokazania mi taryfikatora?
 
Zawsze masz prawo do odmowy przyjęcia mandatu i przedstawienia szczegółowych argumentów na swoją obronę w sądzie.
 
Nie chcę walczyć o nieprzyjmowanie mandatów etc, problemy z 144kw przeczytałem z tego forum i znam sprawę. Nie twierdzę, że nie powinienem otrzymać kary, razi mnie cwaniactwo strażników którzy uważają że blacha pozwala im na kpienie z obywateli.

PS, czy uważacie, że mogę wystosować skargę do przełożonego strażnika lub wyżej, gdzie poinformuje go, że ów strażnik poświadczył nieprawdę, zrobił to oczywiście świadomie, gdyż pytałem o to wielokrotnie i takie wytyczne (grzywna 300-500) potwierdziła jego koleżanka. Uświadomię go że ma zespół skompletowany z nieuków i niekompetentnych ludzi. Zbulwersował mnie cwany strażnik...
 
Ostatnia edycja:
Mandat za wykroczenie z art 144 KW wynosi od 20-500 zł z uwagi na to, że nie jest to wykroczenie ujęte w taryfikatorze, stąd te 300-500 jest po prostu wyssane z d.....
Nie wiem co ma na celu wciskanie kitu ludziom, że jest od 300 zł - chyba, że chodzi o to, aby ukarany petent myślał, że f-sz jest spoko miłym gościem, bo zamiast 500 dał najniżej czyli 300. Odnośnie klepiska nazywanego przez niektórych trawnikiem to tu jest ciekawa i moim zdaniem najbardziej rozsądna, sprawiedliwa społecznie i zgodna z logiką interpretacja Definicja trawnika wg straży miejskiej - Pokazywarka.pl
Oczywiście takie jest moje zdanie i w życiu nie ukarałem nikogo i tego nie uczynię za parkowanie na klepisku. Inną sprawą jest to, że klepisko samo się nie robi i zniszczenie zieleni to praca zbiorowa iluś tam kierowców, więc tu sprawiedliwie można by się pokusić o ukaranie sprawcy, który w sposób rzeczywisty przyczynia się do powstania klepiska. Natomiast należy w ocenie sytuacji zachować zdrowy rozsądek, a nie robienie czegoś na siłę i podciąganie czynu pod niewiadomo co. Krótko mówiąc ja dla mnie to "nie ma trawy - nie ma sprawy". Tak jak napisał askirkov - w tak debilnych sytuacjach, przy próbie wciśnięcia kitu odmawiaj przyjęcia mandatu i walcz w sądzie. Na przyszłość porób też zdjęcia terenu, na którym stał pojazd bo w tym przypadku one będą kartą przetargową w sądzie. Bo starażnik powie, że była trawa, Ty powiesz, że nie było i będzie słowo przeciw słowu, a fotografia wszystko wyjaśni.
 
Powrót
Góra