Patowa sytuacja

  • Autor wątku Autor wątku Roninmv
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Roninmv

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
4
Witam serdecznie.

Dostałem monit o spłatę należności za usługi edukacyjne. O sprawie dawno zapomniałem, było to w 2005 roku. Teraz firma odkupiła wierzytelność i nalega na spłatę długu. Dziwne jest to że od 2005 roku nie dostawałem żadnych pism czy ponagleń. Można jakoś wybrnąć z tej sytuacji? Dodaję załączniki (dane starałem się usunąć).

Proszę o pomoc i z góry dziękuję.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Nie kontaktować się z windykacją, nie podpisywać ugody, poczekać na nakaz zapłaty z sądu, złożyć sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia. Inna opcja - zapłacić :)
 
Witam.

Dziękuję za odpowiedz. Dodam tylko że ów wiadomość przyszła do mnie listem poleconym. Jestem osobą która reguluje swoje zobowiązania, coś takiego spotyka mnie po raz pierwszy. Najgorsze jest to, że mieli tyle lat na jakikolwiek ruch a mimo to zaniechali po to, by po paru latach (w moim przypadku ok. 7) przypomnieć o sobie. A nie jest przypadkiem tak, że firma która wykupiła wierzytelność, niejako ją wznawia?

Pozdrawiam.
 
Firma która wykupiła płaci jakieś 10-15% wartości zadłużenia, natomiast próbuje ściągnąć całość, różnica to właśnie zarobek windykacji.
 
moja propozycja to wysłać do windykacji pismo polecone za potwierdzeniem odbioru i poinformować ich iż sprawa jest przedawniona i że nie przypomina pan sobie o jakimkolwiek niezapłaconym długu, jeśli pójdą do sądu to tylko po to by wyłudzić pieniądze poprzez strach przed komornikiem ale wtedy można złożyć sprzeciw do pozwu w postępowaniu upominawczym albo do nakazu zapłaty..... ;)
 
Witam.

Doczytałem na forum iż mój przypadek nie jest odosobniony. Postąpię tak jak radzi BlacDevil, kontaktując się z tymi cwaniakami mógłbym jeszcze coś uznać...
 
Powrót
Góra