P
perkele
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 17
witam. mam problem. potracilem 2 chlopakow autem gdyz wpadlem w poslizg na lodzie( tylny naped). powodem wpadniecia w poslizg jest zepsuta skrzynia ktora jendka dostala pozwolenia na jazde i po technicznym przegladzie dostalem naklejki zeby jezdzic i jest zatwierdzone do ruchu. mieszkam w norwegii to tez zaznacze. sprawa ma sie tak ze oni powiedzieli ze jest ok ze nie zamelduja mnie bo nic wielkiego sie nie stalo. teraz pytanie czy grozi mi co kolwiek czy skoro bylo za porozumieniem stron to cos jeszcze moze sie stac ?
witam. sprawa ma sie tak. byl wypadek poszkodowani nie chcieli wzywac policji i powiedzieli ze jest ok nic sie nie stalo (dzentelmenska umowa) po czym zostalem wezwany po kilku dniach ze uszkodzilem im laptopy, kurtke i plecak. mam do zaplaty 10 000 zl. pytanie moje brzmi czy moga sie ubiegac o zwrot kosztow za straty materialne skoro bylo to zgloszone na policje po okolo godzinie. chodzi mi dokladnie w jakim okresie czasu mozna to zglosic chodzi mi tez ze jest to w norwegii ktora nie jest czlonkiem EU. wogole jeszcze zabrali mi prawko i dopiero po zabraniu zpytal sie mnie policjant czy wyrazam zgode a jak nie to mnie straszyl. czy mam jakies szanse ? dodam ze wypadek zostal spowodowany gdy jechalem ostroznie a wpadlem w polsizg ze wzgledu bardzo zlej jezdni bo byla nie odsniezona i zalodowaciala ze nie da sie zobaczyc gdzie jest chodnik a gdzie droga. czy moge sluzby porzadkowe i zajmujace sie drogami obciazyc tymi kosztami ? i jak moge je zmniejszyc ewentualnie. prosze o nie przenoszenie do kategorii skandynawia bo tam nikt nie zaglada a sprawa jest pilna bo mam zaledwie 19 lat i jesli cos sie stanie to strace cale zycie bo musze byc tu jeszcze przez 2 lata zameldowany inaczej cala 3 letnia edukacje pujdzie ....... a tego nie chce bo to zawod ktory kocham. z gory dziekuje. Wojciech
witam. sprawa ma sie tak. byl wypadek poszkodowani nie chcieli wzywac policji i powiedzieli ze jest ok nic sie nie stalo (dzentelmenska umowa) po czym zostalem wezwany po kilku dniach ze uszkodzilem im laptopy, kurtke i plecak. mam do zaplaty 10 000 zl. pytanie moje brzmi czy moga sie ubiegac o zwrot kosztow za straty materialne skoro bylo to zgloszone na policje po okolo godzinie. chodzi mi dokladnie w jakim okresie czasu mozna to zglosic chodzi mi tez ze jest to w norwegii ktora nie jest czlonkiem EU. wogole jeszcze zabrali mi prawko i dopiero po zabraniu zpytal sie mnie policjant czy wyrazam zgode a jak nie to mnie straszyl. czy mam jakies szanse ? dodam ze wypadek zostal spowodowany gdy jechalem ostroznie a wpadlem w polsizg ze wzgledu bardzo zlej jezdni bo byla nie odsniezona i zalodowaciala ze nie da sie zobaczyc gdzie jest chodnik a gdzie droga. czy moge sluzby porzadkowe i zajmujace sie drogami obciazyc tymi kosztami ? i jak moge je zmniejszyc ewentualnie. prosze o nie przenoszenie do kategorii skandynawia bo tam nikt nie zaglada a sprawa jest pilna bo mam zaledwie 19 lat i jesli cos sie stanie to strace cale zycie bo musze byc tu jeszcze przez 2 lata zameldowany inaczej cala 3 letnia edukacje pujdzie ....... a tego nie chce bo to zawod ktory kocham. z gory dziekuje. Wojciech
Ostatnią edycję dokonał moderator: