P
prentek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Sprzedałem na Ebayu przedmiot z mankamentem widocznym na zdjęciach i w opisie. W aukcji zaznaczyłem brak zwrotu. Kupujący zwrócił się o zwrot ze względu na mankament do paypala. Paypal przyznał mu rację i zwrócił się po pieniądze do mnie. Akurat nie miałem na karcie więc sam nie mógł pobrać kwoty, ale chciałem uregulować nową kartą kredytową prowizję eBayu. W city przy potwierdzaniu transakcji jest kod, wiec autoryzowałem kwotę prowizji kodem (koło 60zł) , a zdziwiło mnie, że Paypal zabrał mi z konta 2200zł. Zwróciłem się do banku (w związku z gwarancją zwrotu pieniędzy w przypadku pobrania innej kwoty niż autoryzowana) z reklamacją. Kilka dni temu otrzymałem w końcu zwrot z Mastercard, ale od razu do akcji wkroczyła firma arvato.
Szanowny Panie,
W związku z udzielonym pełnomocnictwem* informujemy, że Bertelsmann Media Sp. z o.o. oddział „arvato services Polska” monitoruje należności spółki PayPal (Europe) S.a.r.l. et Cie, S.C.A.
Prosimy o uregulowanie zadłużenia wobec naszego Zleceniodawcy w kwocie 20xx PLN do dnia xx.10.2015.
Stan zadłużenia na dzień xx.10.2015:
Należność Główna: 20xx,xx PLN
Odsetki: xx,xx PLN
Zapłacono: 0 PLN
Do zapłaty: 20xx,xx PLN
w związku z czym potrzebuję porady czy zapłacić i mieć święty spokój, czy próbować negocjować z arvato lub paypal. W końcu Paypal nie miał problemu z pobraniem pieniędzy od mnie i nie przejmował się że akceptowałem obciążenie nowiutkiej karty na 60zł a nie na 2200zł, nawet potwierdzenie na maila przesłał mi na 60zł a nie na pełną kwotę. Obiektyw wrócił do mnie, kupujący był na tyle uczciwy że odesłał, a ja musiałem sprzedać go 300zł taniej żeby spłacić kartę wiec jestem do tyłu o przesyłkę zagranicę i 300zł + teraz odsetki.
Proszę o opinie czy jest w ogóle jakaś szansa?
Sprzedałem na Ebayu przedmiot z mankamentem widocznym na zdjęciach i w opisie. W aukcji zaznaczyłem brak zwrotu. Kupujący zwrócił się o zwrot ze względu na mankament do paypala. Paypal przyznał mu rację i zwrócił się po pieniądze do mnie. Akurat nie miałem na karcie więc sam nie mógł pobrać kwoty, ale chciałem uregulować nową kartą kredytową prowizję eBayu. W city przy potwierdzaniu transakcji jest kod, wiec autoryzowałem kwotę prowizji kodem (koło 60zł) , a zdziwiło mnie, że Paypal zabrał mi z konta 2200zł. Zwróciłem się do banku (w związku z gwarancją zwrotu pieniędzy w przypadku pobrania innej kwoty niż autoryzowana) z reklamacją. Kilka dni temu otrzymałem w końcu zwrot z Mastercard, ale od razu do akcji wkroczyła firma arvato.
Szanowny Panie,
W związku z udzielonym pełnomocnictwem* informujemy, że Bertelsmann Media Sp. z o.o. oddział „arvato services Polska” monitoruje należności spółki PayPal (Europe) S.a.r.l. et Cie, S.C.A.
Prosimy o uregulowanie zadłużenia wobec naszego Zleceniodawcy w kwocie 20xx PLN do dnia xx.10.2015.
Stan zadłużenia na dzień xx.10.2015:
Należność Główna: 20xx,xx PLN
Odsetki: xx,xx PLN
Zapłacono: 0 PLN
Do zapłaty: 20xx,xx PLN
w związku z czym potrzebuję porady czy zapłacić i mieć święty spokój, czy próbować negocjować z arvato lub paypal. W końcu Paypal nie miał problemu z pobraniem pieniędzy od mnie i nie przejmował się że akceptowałem obciążenie nowiutkiej karty na 60zł a nie na 2200zł, nawet potwierdzenie na maila przesłał mi na 60zł a nie na pełną kwotę. Obiektyw wrócił do mnie, kupujący był na tyle uczciwy że odesłał, a ja musiałem sprzedać go 300zł taniej żeby spłacić kartę wiec jestem do tyłu o przesyłkę zagranicę i 300zł + teraz odsetki.
Proszę o opinie czy jest w ogóle jakaś szansa?