Perspektywy i możliwości po studiach - różnice pomiędzy Warszawą a Poznaniem

  • Autor wątku Autor wątku DzieckoZachodu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DzieckoZachodu

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2026
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,
studiuję obecnie prawo na UW w Warszawie. W przyszłym roku magisterka, w związku z tym pojawiają się pytania co dalej, naturalnym kierunkiem jest aplikacja (od początku zakładałem aplikację radcowską lub ewentualnie aplikacje adwokacką). Przy wybieraniu studiów kierowałem się tym żeby praca mnie interesowała oraz patrzyłem na potencjalne zarobki. Ostatnio jednak rozglądałem się za pracą i w większości kancelarii płacą minimalną lub nieco powyżej (nawet w tych dużych korpo). Trochę słabo jak na to, że wymagają już jakiejś wiedzy, znajomości języków, a do tego często robi się bezpłatne nadgodziny. Pracowałem już w biurze (ale nie w branży prawniczej) i tam za znacznie lżejszą pracę (excel) dostawałem 36pln/h. Wiem, że na początku trzeba zdobyć doświadczenie i odstać swoje, jednak trochę zwątpiłem czy mój wybór kierunku był rozsądny - ponoć jest przesyt prawników, a część z nich mimo wielu lat nauki zarabia niewiele ponad minimalną. W związku z tym pojawiło się w mojej głowie kilka pytań do ludzi z branży. Przed pytaniami dla wyjaśnienia dodam, że pochodzę z miasta wojewódzkiego na ścianie zachodniej i nie przepadam za Warszawą. Zniechęca mnie swoją wielkością i bardzo wysokimi cenami mieszkań. Jestem tu głównie ze względu na najlepszą w Polsce uczelnię prawa i możliwości zawodowe, jakie daje stolica (takie założenia przyświecały mi przy wyborze uczelni). Nic mnie z tym miastem nie łączy - nie mam tu rodziny, znajomych itd. Jednak gotów jestem wyznaczyć sobie czas do trzydziestki w stolicy, na to żeby coś się w moim życiu zmieniło. Zaznaczę jeszcze, że nie pochodzę z rodziny prawniczej, w związku z tym jakiekolwiek znajomości lub praca w kancelarii rodziców nie wchodzi w grę.
1. Czy perspektywy zawodowe oraz zarobki w stolicy różnią się znacząco od tych w Poznaniu? W mojej sytuacji Poznań jest naturalnym kierunkiem i wydaje się wręcz idealnym miastem. Mieszkania dużo tańsze niż w Wawie, a i miasto mniejsze i nie przytłacza aż tak. Ponadto większość moich znajomych z podstawówki i liceum tam jest. Myślę, że mając stamtąd bliżej do domu rodzinnego czułbym się lepiej.
2. Czy dyplom UW może mi pomóc w poszukiwaniu pracy w Poznaniu? Zakładam, że większość ludzi jest po UAM (też bardzo dobrej uczelni), lecz studia w stolicy wydają się być atutem. Wiem, że papier to nie wszystko, bo liczą się też umiejętności, ale zastanawiam się czy na starcie może pomóc.
3. Ile zarabia średnio radca z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w Poznaniu? Mam na myśli kogoś kto posiada swoją specjalizację i dość dobrze zna się na niej.
4. Czy praca hybrydowa jest efektywna i pozwala na rozwój w tym zawodzie? Wiele kancelarii oferuje taki model pracy, niektóre proponują nawet zdalnie. Z Poznania do Wawy jest obecnie 2,5h pociągiem (jak zrobią w 2035 r. CPK to ma być 1,5h), więc ten dojazd, nawet raz w tygodniu nie wydaje się obciążający, jeżeli zarobki by to kompensowały.
5. Czy doktorat po tym kierunku ma praktyczny sens? Chodzi mi czy wpływa on efektywnie na zarobki i lepszą renomę na rynku. W grę wchodzi UW lub UAM.
6. Co sądzicie o zostaniu sędzią? W planach jest otwarcie filii KSSiP w Poznaniu. Sędzia zarabia przyzwoicie, ma immunitet, może brać pożyczkę na niski procent. Do tego niezła emerytura. Droga do tego stanowiska jest dość długa i trudna, jednak wydaje się pewna i stabilna. Czy może lepiej jest spróbować sił jako radca a pózniej starać się ewentualnie o zostanie sędzią? Mam na myśli, żeby się przenieść po spełnieniu ustawowych wymagań (praca przez określony czas jako radca/adwokat itd.).
 
1. Tak, różnią się i to bardzo. Zobacz sobie na takim pracuj.pl - połowa ofert pracy prawniczej w Polsce jest w Warszawie. Przy czym jak wrócisz do Poznania z uprawnieniami, to będzie Ci o wiele ciężej z pracą niż w Wawie, a oferty i tak będą z wynagrodzeniem 7-8k netto na B2B.
2. Z mojego doświadczenia pracodawcy niespecjalnie patrzą na papier.
3. Nie wiem, może zobacz ile dają w ofertach o pracę?
4. Hybryda (a tym bardziej zdalna) w większości przypadków dotyczy stanowisk seniorskich. Są po prawdzie kancelarie, gdzie po 3 miesiącach możesz być na zdalnej przez 90% dni, ale kompensują to sobie niskim wynagrodzeniem - ja znam pewną kancelarię windykacyjną z Placu Zawiszy co tak robi i jeszcze drugą na Żoliborzu ; ) ,
5. Nie robiłem, nie powiem.
6. Brzmi jak dobry pomysł biorąc pod uwagę zarobki. Choć aplikacja zdecydowanie trudniejsze niż radcowska/adwokacka. Sam planowałem pójść do KSSiPu na prokuratorską, ale z Warszawy do Krakowa trochę mi nie było po drodze.
Co do przeskoczenia z radcy na sędziego/prokuratora - słyszałem (ale to tylko od znajomych, może ktoś ma inną wiedzę), że bardzo ciężko w ten sposób wejść do tych zawodów, wolą brać asystentów i w sumie to się im nie dziwię, asysten ma większe pojęcie co się dzieje w sądzie/prokuraturze, niż taki radca/adwokat, co miał nawet te kilkadziesiąt/kilkaset spraw sądowych.
 
Powrót
Góra