Picie alkoholu w miejscu publicznym - mam 16 lat

  • Autor wątku Autor wątku martinPG
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martinPG

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
2
Wczoraj piliśmy z kolegą (ma ukończone 17 lat) alkohol w miejscu publicznym i spisała nas policja. Na początku zaczęliśmy kręcić z naszym wiekiem i adresem, ale później podaliśmy prawdziwe dane. Kolega dostał mandat w wysokości 500zł!!! a mi, ponieważ nie mam ukończonych 17 lat, zagrozili, że poinformują szkołę i, że wszystko może skończyć się w sądzie dla nieletnich. Powiedzieli, że będziemy odpowiadać za picie alkoholu w miejscu publicznym i wprowadzenie w błąd funkcjonariusza (wiek,adres). Był z nami kolega, który nie pił alkoholu i także nie ma ukończonych 17 lat, ale jego także spisała policja. Na końcu kazali nam wylać piwo i iść do domu. Zaznaczam, że chodzimy do dobrych szkół i mamy dobrą opinię.
1.Czy policjanci mogli wystawić tak wysoki mandat mojemu koledze?
2.Jakie konsekwencje grożą mi ze strony sądu dla nieletnich? (pouczenie, kurator czy Bóg wie co???)
3.Czy koledze, który tylko z nami przebywał i nie pił alkoholu grożą jakieś konsekwencje?
 
Zaznaczam, że chodzimy do dobrych szkół i mamy dobrą opinię.
Dziecko, nie rozśmieszaj nas. "Dobra szkoła" - bo rodzice mają pieniądze by opłacić wysokie czesne?
 
RE: Picie alkoholu w miejscu publicznym 16 lat

1) mogli
2)o tym było już wielokrotnie - poczytaj temat przyklejony o odpowiedzialności nieletnich...
3) nie
 
dobra szkoła bo mam dobre wyniki w nauce a moich rodziców nie było by stać na płacenie czesnego w prywatnej szkole
 
i w tej "dobrej" szkole nauczyłeś się nie podawać Policji prawdziwych danych czy wyniosłeś to z domu?
 
RE: Picie alkoholu w miejscu publicznym 16 lat

1. mogli, a nawet bardzo dobrze że wystawili... macie nauczkę...
2. Popieram przedmówcę
3. Nie, nic mu nie zrobią... Nie mają za co....

Ja bym Cię zatrzymał na ich miejscu, i osądził jako dorosłego...
Za spożywanie alkoholu w miejsc. pub. i wezwał bym twoich rodziców na komendę...
 
RE: Picie alkoholu w miejscu publicznym 16 lat

Super1994 napisał:
Ja bym Cię zatrzymał na ich miejscu, i osądził jako dorosłego...
Za spożywanie alkoholu w miejsc. pub. i wezwał bym twoich rodziców na komendę...

No jak to? A po co w takim razie do dorosłego wzywać rodziców? Jedno wyklucza drugie.

A co do pyt. nr 3, jeśli kolega, podobnie jak Ty, kręcił z danymi to jednak może nie być tak kolorowo.
 
RE: Picie alkoholu w miejscu publicznym 16 lat

majaen napisał:
No jak to? A po co w takim razie do dorosłego wzywać rodziców? Jedno wyklucza drugie. .
a który niby był dorosły?
 
RE: Picie alkoholu w miejscu publicznym 16 lat

Wg Super1994 - autor pytania. Osądziłby go jako dorosłego a potem wezwał rodziców...
 
RE: Picie alkoholu w miejscu publicznym 16 lat

martinPG napisał:
Wczoraj piliśmy z kolegą (ma ukończone 17 lat) ....

a mi, ponieważ nie mam ukończonych 17 lat, zagrozili, że poinformują szkołę i, że wszystko może skończyć się w sądzie dla nieletnich......Był z nami kolega, który nie pił alkoholu i także nie ma ukończonych 17 lat,
autor ma z 15-16 lat... - więc ...
 
Nie no mnie to rozbroiło

Mieli prawo dać taki mandat do tego dziwię się że nie zaopiekowali się wami na dłużej skoro robiliście z nich idiotów.

Grozić wam może dozór kuratora, jeśli to się powtórzy raczej po jednorazowej wpadce nic się nie stanie..

Poza tym niestety, ale mam nadzieję że wasze szkoły zostaną poinformowane bo nawet w postach widać twoją arogancje lub tez czysta glupote...
 
Cytat:
w postach widać twoją arogancje lub tez czysta glupote

Wiesz, to już przesada... Proszę o stonowanie.
 
Jak juz policję wprowadzaliście w błąd to dobrze ,że nie było dołka (24h) i wzywanie kogo popadnie do zidentyfikowania was. Co jak co ale pamietajcie z policja trzeba delikatnie. W końcu nie było to nie wiem jakie przestępstwo i gdybyście byli grzeczni to i oni troche przymkneliby oko (oczywiście nie zawsze tak jest ,ale to dobry sposób)
 
Dobre ale to jeszcze nic :)
Ja jak miałam 15 lat jechałam na dyskotekę z koleżanka na rowerach ( po drodze publicznej na wsi)i w rączce piwko trzymałam, koleżanka była pełnoletnia ja nie. Oczywiście policja nas zatrzymała, dmuchałyśmy w alkomat, ja wypiłam max 1 piwo. Opinia w szkole bardzo dobra, świadectwa przez całą podstawówkę z paskiem i wyobraźcie sobie pewnego pięknego dnia zapukała do domu pani kurator. Miałam założoną sprawę w sądzie dla nieletnich nie pamiętam dokładnie o co ale chyba za "kierowanie po użyciu alkoholu", dwa razy musiałam się stawić w sądzie, masakra. Dla dziewczyny w takim wieku uwieżcie , że to był ogromny stres i przeżycie. Dostałam upomnienie i chyba przez dobre wyniki w nauce i dobra opinie nie poinformowali szkoły. To było 10 lat temu uważam, że policjant nie był za wyrozumiały..., to była sobota jak na każdej wiosce dzieci na wakacjach jeździły na dyskoteki, on zrobił z tego wielkie halo żeby robić na "belki". PORAŻKA jakby mieli każdego nastolatka łapać i robić sprawę za picie alkoholu np. na ławce.Zamiast zająć się poważnymi sprawami i przestępcami to łapią rowerzystów i uderzają w najsłabszych.
Po strawie miałam dozór kuratora i chyba 2 razy wizyta dzielnicowego kumacie? Za wypicie niecałego piwa? teraz się z tego śmieję, ale w wieku 15 lat to była masakra.Pozdrawia wszystkich forumowiczów.
Szkoda tylko, że trafiło na mnie, gdzie to zdarzyło mi się pierwszy raz :) wzorowa uczennica, a teraz już Pani Magister :) Przykre, że władza uderza w najsłabszych .
 
Ostatnia edycja:
Panno Storczyk - to nie miejsce na takie wspomnienia.
Jakie zadaje Panna magister pytanie z dziedziny prawa?
 
Nie jest to sprawa karna ale pewnie też tak jest.
Nieletni - w rozumieniu prawa karnego - osoba, która w momencie popełnienia czynu zabronionego nie ukończyła 17 roku życia. I jak podal złe dane to miał prawo mi policjant też mówił bo mu powiedziałem że nie mam dowodu przy sobie, że jak znajdzie to też dostane 500. A jak niemiałem skończone 17 lat i piłem w miejscu publicznym :-) to powiadomili szkołę, w szkole musiałem odbębnić ileś tam godzin w czynie społecznym (sprzątałem wokół szkoły) a kolege wywalili ze szkoły chodził do innej. A najlepsze, że ja miałem konsekwencje a ten policjant udeżył mnie pałką na komisariacie - przysięgam że wcale nie musiał, złamał mi palec nic nie miał. To dopiero zakłamany sukinkot
 
Powrót
Góra