A
ajoberka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 18
witam, już raz poruszałam ten temat, ale nie udało nam się rozwiązać problemu dlatego proszę jeszcze raz o pomoc. Mieszkamy na wsi (to taka spora wieś), na przeciwko naszego domu mieści się Pub, codziennie od godziny 22-ej klienci tegoż Pubu wylegają na zewnątrz (brak ogródka piwnego), przesiadują na chodniku i schodach prowadzących do sklepu, piją piwo i bardzo głośno się zachowują. Policja zaczęła mieć do nas pretensje, że prawie co wieczór wzywamy interwencję. Tyle że interwencja polega na tym, że przyjeżdżają, trochę posiedzą, pogadają, zapalą papierosa i... na tym koniec. Wczoraj po takiej "interwencji" zaszli do mnie do domu (po 23-ej) żeby dowiedzieć się w jakiej sprawie w ogóle my ich wzywaliśmy!!!! Omijam fakt, że podczas, gdy oni sobie "plotkowali" grupa przebywająca na zewnątrz cały czas głośno się zachowywała i piła piwo!!!!! W miejscu publicznym!!!!! Jeden z tych policjantów stwierdził, że policja nie może interweniować wobec całej grupy i że my musimy wskazać konkretną osobę, która się tak głośno zachowuje. problem w tym, że teren jest nie oświetlony (po 23-ej wyłączają światła), jest ciemno jak.... nie powiem co, grupa liczy od 5 do 15 nieraz osób, pod wpływem alkoholu... więc jak mamy dowiedzieć się która to osoba tak głośno się zachowuje? Mam wyjść do nich? nakręcić? (na kamerze i tak nic nie widać a do tego policjant powiedział, że to nie jest zgodne z prawem).... A żeby było śmieszniej, to policjant który często przyjeżdża na te interwencje pochodzi z tej wioski, sam chodzi do tego pubu i ma problemy z własnymi dziećmi, więc jak my mamy oczekiwać od niego pomocy? Proszę, pomóżcie!!! Co mamy zrobić? Czy Ci ludzie mogą być bezkarni? Czy faktycznie policja nic nie może zrobić?