Pieniadze przekazywane dla dziecka poza komornikiem

  • Autor wątku Autor wątku imigi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

imigi

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
3
Witam,

Mam taka historię, ponieważ mam zaocznie zasądzone az 1200 zł alimentów na 8 l córkę, nie jestem w stanie tyle wpłacać, póbuje to teraz odkręcać w Rejonowym ale:
chodzi o to że mam rzecz jasna egzekucję i do Komornika wpłacam miesięcznie 200-300 zł wpłacałem wiecej ale od jakiegoś czasu córce matka zaczeła mówić że ją ojciec orada (sama zarabia netto 5500), wiec mniej wpłacam do Komornika a cześc daje córce podczas odwiedzin. Przy ost kontacie z córką powiedziała ze mama wzięła jej ze świnki te pieniadze mówiac ze jej wpłaci na osobne konto Inteligo Junior, na czas sierpnia tego roku miała ok 1100 zł ost widze ze było tylko 550 zł. Napisałem do matki ze proszę o potwierdzenie ile jej wzieła i wpłaciła na konto, odpisała że przede wszystkim nie musi mi się tłumaczyć oraz tutaj moje przerażenie, ze wzęiła jej tylko 100 zł, jestem w satnie udowodnić z nagrań podczas odwiedzin ile córka miała w danym okresie, ale moje pytanie jak to się ma..? To nie pieniądze przekazane matce ani komornikowi oraz w części tych pieniędzy są tez kwoty od moich rodziców, dziadków.

czy jest to jakoś prawnie uregulowane ?? bo matka juz mnie chciała zamknac z powóctwa własnego byłem na Policji i najprawdopodobniej uchylono. Matka nie korzysta z alimentów od Państwa (zbyt duzy dochód)
 
Masz w wyroku napisane wyraźnie komu masz wpłacać. Czyli matce. To ona ponosi koszty utrzymania dziecka. To co dajesz dziecku to prezenty poza alimentami.
 
skor tak to matka nie powinna tymi środkami rozporządzać, ? a skoro je wzięła to powinny być zaliczone na poczet alimentów ?
 
imigi napisał:
skor tak to matka nie powinna tymi środkami rozporządzać, ?
Dlaczego nie ?
Może kupiła mu ze zgromadzonych środków zabawkę, ubranie, czy jeszcze coś innego. Przecież takie dodatkowe środki zawsze możesz trzymać u siebie.
imigi napisał:
skoro je wzięła to powinny być zaliczone na poczet alimentów ?
Nie, nie powinny.
 
imigi napisał:
Witam,

Mam taka historię, ponieważ mam zaocznie zasądzone az 1200 zł alimentów na 8 l córkę, nie jestem w stanie tyle wpłacać, póbuje to teraz odkręcać w Rejonowym ale:
chodzi o to że mam rzecz jasna egzekucję i do Komornika wpłacam miesięcznie 200-300 zł wpłacałem wiecej ale od jakiegoś czasu córce matka zaczeła mówić że ją ojciec orada (sama zarabia netto 5500), wiec mniej wpłacam do Komornika a cześc daje córce podczas odwiedzin. Przy ost kontacie z córką powiedziała ze mama wzięła jej ze świnki te pieniadze mówiac ze jej wpłaci na osobne konto Inteligo Junior, na czas sierpnia tego roku miała ok 1100 zł ost widze ze było tylko 550 zł. Napisałem do matki ze proszę o potwierdzenie ile jej wzieła i wpłaciła na konto, odpisała że przede wszystkim nie musi mi się tłumaczyć oraz tutaj moje przerażenie, ze wzęiła jej tylko 100 zł, jestem w satnie udowodnić z nagrań podczas odwiedzin ile córka miała w danym okresie, ale moje pytanie jak to się ma..? To nie pieniądze przekazane matce ani komornikowi oraz w części tych pieniędzy są tez kwoty od moich rodziców, dziadków.

czy jest to jakoś prawnie uregulowane ?? bo matka juz mnie chciała zamknac z powóctwa własnego byłem na Policji i najprawdopodobniej uchylono. Matka nie korzysta z alimentów od Państwa (zbyt duzy dochód)

jak ona uzasadniła to to nie wiem :D ja na niepełnosprawne dziecko zabezpieczone miałam 400zł hehe śmiech i to na sali !

Gdy rodzice się rozchodzą to na ogół ojcowie płacą bo dzieci zostają z matkami i zawsze ten sam tekst "alimenty tylko na dziecko" i chyba ci tatusiowie by chcieli zapewne rachunek nawet za każdą kupioną marchewkę czy skarpetki.
Ja mam alimenty zasądzone w wysokości 1500zł na 2 dzieci,nie robię osobnych zakupów,wszystko mam na 1 koncie a na oszczędnościowym odkładam w różnych kwotach co miesiąc,nie wyliczam ile zł na każde dziecko,wydaję jak leci,rachunki ,jedzenie,ubrania itd. sama mam własne pieniądze to i sobie kupuję,przelewy wypadają różnie więc kupuję sobie z alimentów dzieci nawet a potem im z moich pieniędzy (przecież mamy wspólne gospodarstwo)
ale fakt 1200zł na 8 latkę to zdecydowanie za dużo,ja na niepełnosprawne dziecko mam 900zł zasądzonych (dziecko ma dietę bo jest alergikiem i bierze leki,korzystamy z prywatnych wizyt u lekarza) i jak dla mnie skoro dziecko ma zabezpieczoną taką kwotę to matka musiała przedstawić jakieś dowody na możliwość płacenia tak wysokich alimentów że zabezpieczyli aż tyle....ja napisałam na pozwie że nie są mi znane dochody ojca dzieci i może dlatego kiedyś tyle mi zabezpieczyli.

Komornik ściąga dopóki jest dług....wszystko zależy od matki dziecka czy odwoła go wcześniej czy też nie,ojciec moich dzieci też zalega i ani myślę odwoływać.
 
imigi napisał:
skor tak to matka nie powinna tymi środkami rozporządzać, ? a skoro je wzięła to powinny być zaliczone na poczet alimentów ?

Opiekun prawny odpowiada za dziecko. Nie możesz z pełną powagą pisać, że 8 latka powinna zarządzać swoim majątkiem. Nawet jak dasz kieszonkowe dziecku, to matka decyduje co dziecko z nimi zrobi, dopóki nie osiągnie pełnoletności.

Na tytule wykonawczym jest napisane komu należy płacić, z jakiego tytułu i ile. Jeśli pieniądze wręczone dziecku nie mają żadnego pokwitowania, na którym byłoby napisane "alimenty za miesiąc X", to przed sądem nie są to alimenty. Obowiązek alimentacyjny nie zabrania ojcu wręczać dziecku prezentów i kieszonkowego. W jaki sposób to rozróżniać, jeśli nie przez kwity i tytuły przelewów?

Kanas napisał:
Dlaczego nie ?
Może kupiła mu ze zgromadzonych środków zabawkę, ubranie, czy jeszcze coś innego. Przecież takie dodatkowe środki zawsze możesz trzymać u siebie.

Nawet jak zapłaciła nimi za czynsz, to jest to uzasadnione, bo zapewniła dziecku dach nad głową. Nawet jak kupiła sobie buty do pracy, to może to być uzasadnione. Alimenty to nie są pieniądze na zabawki i kanapkę do szkoły. Są to środki niezbędne do zaspokojenia potrzeb życiowych dziecka, a wszystko co robi osoba opiekująca się dzieckiem, wpływa na jego dobrobyt. To oznacza, że wydatki opiekuna nawet na siebie, bardzo łatwo jest uzasadnić. Nawet te z pozoru absurdalne.

Fakt, że matka zarabia 5 albo 20 tyś miesięcznie rękę, nie zwalnia ojca z odpowiedzialności finansowej za dziecko.

kwiatek8787878787 napisał:
jak ona uzasadniła to to nie wiem :D ja na niepełnosprawne dziecko zabezpieczone miałam 400zł hehe śmiech i to na sali !

Przy zasądzaniu alimentów największe znaczenie w ustalaniu ich wysokości mają możliwości majątkowe ojca. Nawet jeżeli dziecko jest bardzo potrzebujące, to sąd nie zasądzi raty 1000zł facetowi, jeżeli stwierdzi, że nie będzie on w stanie tyle wypracować, żeby zaspokoić potrzeby i swoje i dziecka. W tym przypadku kobieta musiała przedstawić jakieś dowody, świadczące o tym, że ten pan zarabia tyle, że może sobie na tak wysoką ratę pozwolić. Teraz pan dowiedzie przed sądem, że tak nie jest i rata zapewne zostanie obniżona.
 
@NieAndrzej przytoczyłeś część mojej wypowiedzi, potem skomentowałeś. Z ciekawości, co Twój komentarz ma wspólnego z tym, co przytoczyłeś ?
Przeczytaj i się zastanów, z góry odpowiem, nie ma nic wspólnego i w żaden sposób Twoja wypowiedź nie odnosi się do cytowanej wypowiedzi.
 
Miało to być tylko rozwinięciem "czy jeszcze czegoś innego", bo jak napiszesz hasło zabawki, to zaraz ktoś odpisze, że zła kobieta nie kupiła nic dziecku tylko sobie. No to rozwijam, że czasem takie wydatki są również usprawiedliwione.
 
mam pytanie, jest zajęcie komornicze z tytułu FA, zaległych i bieżących alimentów.Matka dziecka chce dostawać bieżące alimenty na swoje konto tłumcząc , że pieniądze dostaje szybciej.Czy wpłacać komornikowi czy jej i wysyłać potwierdzenia do komornika?Ojcu zależy by dziecko otrzymywało alimentyszybciej ale też nie chce ryzykować posadzenia o brak współpracy z komornikiem.
Jak jest w obecnej chwili z zamykaniem dłuzników w więzieniu-czy owe trzy miesiące niepłacenia obejmują bieżące alimenty czy również zaległę?Czy matka dziecka może wstrzymac egzekucje zaległych?Nie zalezy jej by dzieci odwiedzały ojca w areszcie.Mają dobry kontakt tylko ojciec jest niezaradny finansowo i nie daje rady podolac spłacie.
I jeszcze jedno, jak myslicie czy upadlosc konsumencka moze rowniez dotyczyc FA? Teoretycznie jest to dlug u Panstwa , bo matka pieniadze na dzieci otrzymaław czasie pobierania FA.
Dodam ze ten post zamieszczam w celu uzyskania informacji a nie zeby wytoczyc kolejna dyskusji bez konca czy kura byla pierwsza czy jajko.
Z gory dziekuje za odpowiedzi.
 
Wszystko sprowadza się do tego, że przy wpłacaniu do komornika dłużnik ponosi wyższe koszty (15% od kwoty wpłaconej), ale ma niepodważalny dowód wpłaty, a przy wpłacaniu do wierzycielki ponosi jedynie 5%, ale musi liczyć na jej uczciwość.

Jeżeli ona nie poinformuje komornika o tych wpłatach, to ten uzna, że ich nie było. Dłużnik będzie miał w najlepszym wypadku jedynie potwierdzenie przelewu, którym nic nie zdziała i będzie musiał sądzić się z wierzycielką, co też będzie kosztowało. Nie jest to warte ryzyka, szczególnie jeśli są to niewielkie wpłaty i różnice procentów będą rzędu parunastu złotych, a różnice w przelewie 4 dni, ale dłużnicy to praktykują z różnym skutkiem, więc wybór ostatecznie należy do niego.

Siedzieć nie pójdzie jak będzie coś wpłacał i nie będzie się uporczywie uchylał od obowiązku. Nie wiem jak będzie po zmianach, które mają wejść w życie w najbliższym czasie.
 
NieAndrzej napisał:
Siedzieć nie pójdzie jak będzie coś wpłacał i nie będzie się uporczywie uchylał od obowiązku. Nie wiem jak będzie po zmianach, które mają wejść w życie w najbliższym czasie.

w sumie chodzilo mi wlasnie o te zmiany, bo ktos znajomy mi powiedzial ze prawo nie dziala wstecz i kara bedzie sie liczyla od biezacego okresu.A niebardzo chce mi sie w to wierzyc.
Ojciec planuje tez wystapic o obnizenie alimentow i teraz pytanie czy lepiej placic te na ktore go nie stac co sie wiaze z kolejnymi dlugami u ludzi i providentow czy tyle ile moze.Nie znosze dyskusji na tematczy alimenty sa male czy duze ale zaryzykuje stwierdzenie ze sa spore jak na warunki w ktorych wychowywane sa dzieci i mozliwosci matki.Alimenty byly zasadzone gdy ojciec wyjechal za granice do pracy, ktora nie wypalila i wrocil.Zawiadomienie o rozprawie odebrala jego nieodpowiedzialna matka i schowala u siebie wiec oficjalnie zostalo uznane za odebrane o czym dowiedzial sie juz od komornika po ponad pol roku od wyroku.Wiec klamka zapadla, zadluzenie zostalo a alimenty byly zasadzone w tyl 5 miesiecy.Kwota urosla masakrycznie.Matka prawdopodobnie kierowala sie informacjami ze mu sie polepszylo bo jest na zachodzie a ona urodzila kolejne dziecko w nowym zwiazku.W miedza czasie niedawno wstrzymano jej fundusz ze wzgledu na wyzsze dochody i nie dostala 500 plus na troje tylko na dwoje dzieci.Mysle wiec ze z ta obnizka warto sprobowac.Jak wyglada kwestia wpisu sadowego przy obnizeniu alimentow?
 
Powrót
Góra