W lutym 2011 roku w podobnej sprawie orzekł Oberlandesgericht Frankfurt (Wyższy Sąd Krajowy we Frankfurcie nad Menem (sygnatura akt: AZ 19 U 180/10) w sprawie, w której chodziło o bardzo stare konto depozytowe, i którą inny bank, tj. Commerzbank, przegrał. Problemem było to, że w banku nie było żadnych śladów ówczesnego konta bankowego. Ten sąd orzekł, że skoro z dokumentu przedłożonego przez spadkobiercę jednoznacznie wynika, że takie konto kiedyś tam istniało, i jeśli dokument ten nie budzi wątpliwości, także odnośnie wysokości depozytu, to ciężar dowodu na to, że konto zostało zlikwidowane, a kwota złożonych na nim pięniędzy zgodnie z prawem wypłacona lub przelana została na osobę uprawnioną, spoczywa na banku. W tej sprawie Commerzbank nie mógł tego udowodnić i sprawę przegrał, a więc musiał wypłacić pieniądze z odstetkami. W twojej sprawie chodzi jednak dodatkowo o wywłaszczenie wzgl. przepadek mienia na podstawie ówczesnych przepisów. Ale także i w tym wypadku Dresdner Bank musiałby udowodnić zgodne z prawem wyzbycie się tych pieniędzy; np. jakiś przelew do urzędu skarbowego (Finanzamt-u lub podobnej ówczesnej instytucji, których skomplikowanych nazw nie będę tu przytaczał), a to nie będzie takie łatwe. Jeśli w rachubę wchodzi duża kwota, to powinieneś sprawę powierzyć inteligentnemu i oczytanemu w tej problematyce adwokatowi. Uważam, że powinno być sporządzone porządne pismo do zarządu Dresdner Bank (Vorstand der Dresdner Bank), z którego będzie wynikało, że ktoś ma pojęcie o tym, co pisze.