G
Gabi1986a
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 1
Jestem tu nowa i bardzo prosze o porade..mianowicie sprawa dotyczy mojego ojca,ktoremu zalozono sprawe o pobicie a wygladalo to wszystko tak:
25 lipiec imieniny krzysztofa(ojca)wiadomo wypil troche,jak wypije bierze go na agresje.mieszkamy przez sciane z sasiadami z ktorymi moj ojciec juz od dawna zyje w konflikcie,juz wczesniej dochodzilo miedzy nimi do klotni,wyzywania,szarpaniny..
wiec tego dnia moj ojciec zauwazyl ze sasiad rzuca przez okno smieci na auta stojace na dole w tym auto nasze i zwrocil mu uwage,ten mu sie odszczeknał i polal nasze okno jakims napojem ze szklanki..ojciec w nerwach zlalapal za czajnik stojacy na oknie i wybiegl na wspolny korytarz.tam juz stal sasiad z czyms w rodzaju kija drewnianego,poniewaz sasiad jest wiekszy ojciec od razu polegl i sasiad okladal go bardzo mocno kijem,w tym czasie miedz nich wpadla moja matka i wciagnela ojca do domu.niestety sasiadka zaczela wykrzykiwac do ojca ze jest alkoholikiem ze policje wezwie itp i ojciec wyrwal sie matce i ponowanie wypadl na korytarz,on twierdzi ze popchnal sasiadke tylko i nic wiecej.maka ponowanie wciagnela go do mieszkania,po 15 minutach przyjechala policja,zabrala ojca na komisariat przesiedzial tam 12 godzin i go wypuscili.z zarzutow ktore przeczytano mojemu ojcu wiem ze sasiadka zeznala ze on ja uderzyl czajnikem w buzie(a czajnik juz dawno byl w domu,moja matka go zabrala0,popchnal,ona sie przewrocila i niby bark zlamala czy tam potłukła.zaczeło sie jazdy na obdukcje z obydwu stron,moj ojciec byl caly poobijany,mial krwiaki,obite nerki,ma na to obdukcje i zdjecia.sasiadka od tamtego czasu kladla sie pare razy do szpita.a,niby na glowe,caly czas chodzi z zamandazowana reka a nie raz widzialam w oknie jakie ciezary nosi w tej rece i to bez owiniecia jej.dodam jeszcze ze sasiad ktory tak pobil ojca jest recydywista i podejrzewamy ze oni zrobili to specjalnie zeby odciagnac wine z sasiada i oskarazyli ojca..ojciec nie byl nigdy karany..
3 pazdziernika ma sie stawic zeby zobaczyc akta sprawy i zarzuty..
doradzcie mi prosze co mu grozi,czy wyrok czy kolegium.ojciec pracuje w panstwowej firmie jeszcze gdzie nie ma mozliwosci zeby byc karanym aby moc tam pracowac..
jak ojciec powinien sie zachowac?jakiegos adwokata powinien wziasc?doradzcie..boje sie ze zachowania sasiadki z tym polozeniem sie do szpitala byly celowe..
prosze o pomoc
pozdrawiam kasia
25 lipiec imieniny krzysztofa(ojca)wiadomo wypil troche,jak wypije bierze go na agresje.mieszkamy przez sciane z sasiadami z ktorymi moj ojciec juz od dawna zyje w konflikcie,juz wczesniej dochodzilo miedzy nimi do klotni,wyzywania,szarpaniny..
wiec tego dnia moj ojciec zauwazyl ze sasiad rzuca przez okno smieci na auta stojace na dole w tym auto nasze i zwrocil mu uwage,ten mu sie odszczeknał i polal nasze okno jakims napojem ze szklanki..ojciec w nerwach zlalapal za czajnik stojacy na oknie i wybiegl na wspolny korytarz.tam juz stal sasiad z czyms w rodzaju kija drewnianego,poniewaz sasiad jest wiekszy ojciec od razu polegl i sasiad okladal go bardzo mocno kijem,w tym czasie miedz nich wpadla moja matka i wciagnela ojca do domu.niestety sasiadka zaczela wykrzykiwac do ojca ze jest alkoholikiem ze policje wezwie itp i ojciec wyrwal sie matce i ponowanie wypadl na korytarz,on twierdzi ze popchnal sasiadke tylko i nic wiecej.maka ponowanie wciagnela go do mieszkania,po 15 minutach przyjechala policja,zabrala ojca na komisariat przesiedzial tam 12 godzin i go wypuscili.z zarzutow ktore przeczytano mojemu ojcu wiem ze sasiadka zeznala ze on ja uderzyl czajnikem w buzie(a czajnik juz dawno byl w domu,moja matka go zabrala0,popchnal,ona sie przewrocila i niby bark zlamala czy tam potłukła.zaczeło sie jazdy na obdukcje z obydwu stron,moj ojciec byl caly poobijany,mial krwiaki,obite nerki,ma na to obdukcje i zdjecia.sasiadka od tamtego czasu kladla sie pare razy do szpita.a,niby na glowe,caly czas chodzi z zamandazowana reka a nie raz widzialam w oknie jakie ciezary nosi w tej rece i to bez owiniecia jej.dodam jeszcze ze sasiad ktory tak pobil ojca jest recydywista i podejrzewamy ze oni zrobili to specjalnie zeby odciagnac wine z sasiada i oskarazyli ojca..ojciec nie byl nigdy karany..
3 pazdziernika ma sie stawic zeby zobaczyc akta sprawy i zarzuty..
doradzcie mi prosze co mu grozi,czy wyrok czy kolegium.ojciec pracuje w panstwowej firmie jeszcze gdzie nie ma mozliwosci zeby byc karanym aby moc tam pracowac..
jak ojciec powinien sie zachowac?jakiegos adwokata powinien wziasc?doradzcie..boje sie ze zachowania sasiadki z tym polozeniem sie do szpitala byly celowe..
prosze o pomoc
pozdrawiam kasia