Pierwszeństwo przejazdu

  • Autor wątku Autor wątku Proximat3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Proximat3

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2022
Odpowiedzi
4
Hej,
Chciałbym prosić o rozstrzygnięcie małego sporu, który wyniknął dzisiaj na drodze publicznej.
Sytuacja:
Jadę samochodem na wprost, po mojej prawej rowerzystka, a za nią jej syn (na oko 8-10 lat). Przed nami przejście dla pieszych połączone z przejazdem dla rowerów oraz piesi oczekujący na przejście.
Zatrzymujemy się, piesi przechodzą po czym ruszamy oboje, rowerzystka nagle bez zasygnalizowania przecina w poprzek mój pas ruchu i przejeżdża przez przejazd dla rowerów na drugą stronę na chodnik. Dochodzi do wymiany poglądów, rowerzystka dosadnie stwierdza, że jest przejazd dla rowerów i ma pierwszeństwo. Uważam, wspólnie z małżonką, która jechała ze mną, że nie ma racji, sytuacja bardzo niebezpieczna, bo bez znaku z jej strony jak mam się domyślić, że ma zamiar przeciąć mój pas ruchu, dwa - uważam, że albo jedzie chodnikiem i korzysta z opcji jaką jest przejazd dla rowerów albo jest traktowana jako normalny uczestnik drogi i przejazd jej nie dotyczy w sposób jaki to zrobiła.

Proszę o opinię, najlepiej z konkretnym przepisem z kodeksu drogowego.

Dodam, że jej mąż, 15 sekund wcześniej zrobił identyczny myk na innym przejeździe.

4731717d7e639defmed.png


Zielono to mój samochód, żółte rowerzystka, czerwone piesi, zdjęcie stare więc nie ma jeszcze przejazdu dla rowerów, który jest cienką, białą linią.
 
Ostatnia edycja:
Dochodzi do wymiany poglądów, rowerzystka dosadnie stwierdza, że jest przejazd dla rowerów i ma pierwszeństwo
1. Gdzie ona widzi przejazd dla rowerów? To jest linia zatrzymania.

2. Po prawej jest droga dla ruchu pieszego i rowerów.

3. Dziecko do 10 lat to pieszy!


Proszę o opinię, najlepiej z konkretnym przepisem z kodeksu drogowego.
Art. 2 pkt 18 PoRD + art. 11.
 
gryffinian napisał:
1. Gdzie ona widzi przejazd dla rowerów? To jest linia zatrzymania.
Pytający opisał zdjęcie.

Wg mnie doszło do naruszenia przez rowerzystkę/ów do dwóch przepisów. A- poruszanie się po drodze mimo wyznaczonej drogi dla rowerów. B- wymuszenia pierwszeństwa.
Jeśli zależy ci na ukaraniu rowerzystki to nie musisz znać paragrafów, policja sobie dopasuje jeśli uzna, że tak było. Oczywiście najlepiej mieć rejestrator.
 
Rejestrator był ustawiony na korony drzew, więc widać było kawałek jej głowy i rozmowę.
Nie zależy mi na jej ukaraniu, tylko chciałem się upewnić, że mam rację :)
Dzięki za odpowiedzi.

P.S. Przejazd dla rowerów jest białą, cienką linią, widok z Google sprzed paru lat.
Faktycznie jest tam chodnik+droga dla rowerów patrząc na znak, zafixowałem się na szukaniu czerwonej kostki ;)
 
Czerwona kostka nie jest wyznacznikiem, że prowadzi po niej droga rowerowa, ale niestety jest grupa ludzi, którzy tak twierdzą :)
Natomiast tutaj warto też sprawdzić jaka jest aktualna organizacja ruchu w tym miejscu. Znak drogi pieszo-rowerowej ze zdjęcia zaczyna się za przejściem. Co nie zmienia nic z faktu wymuszenia pierwszeństwa/zajechania drogi.
 
Podobnie jak kolega "WCJ" uważam, że bez znajomości na dzień zdarzenia organizacji ruchy czyli znaki pionowe i poziome można tylko gdybać.
Nie zmienia to faktu, że każdy kierujący obowiązany jest sygnalizować zmianę kierunku jazdy jak i zmianę pasa ruchu.

Niestety często mimo posiadanych uprawnień do kierowania innych przeróżnych pojazdów, kierując rowerem uważają, że wszędzie mają pierwszeństwo, na przejściu dla pieszych, czerwone światła ich nie obowiązują no przecież nic nie jedzie a oni szybko przejadą bokiem. Również sygnalizowanie zmianę kierunku jazdy po przez wystawienie ręki uwłacza godności takim użytkownikom drogi ponieważ uważają, że to ty masz uważać, a on nie musi.
Osobiście żal mi takich ludzi bo przede wszystkim nie dbają o własne zdrowie i życie a w opisanym przypadku poruszało się jeszcze również dziecko. Ciekawe kto wygra w zderzeniu z metalową puszką (samochód) ale satysfakcja jest bo miałem\am pierwszeństwo...
 
Powrót
Góra