pierwszy wyrok

  • Autor wątku Autor wątku jula252,,,
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jula252,,,

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
3
mam pytanie jeżeli ktoś idzie pierwszy raz do więzienia i ma wyrok dwa lata to idzie do zakładu zamkniętego czy od razu do półotwartego? czy jest jakieś prawdopodobieństwo że bedzie w celi z ludzmi z wysokimi wyrokami? czy jest jakoś innaczej traktowany?
 
Chyba mało prawdopodne żeby trafił do zamkniętego. Mysle, ze bedzie na półotworku. 2 lata to nie jest duzo, ale nigdy nie wiadomo z kim bedzie siedział. Moj jest w zamknietym, dostał 5 lat, a siedzi i z takimi co mają 25 lat....
 
a czym różni się otwarty od półotwrtego
 
W otwartym są jeszcez większe "luzy" niż w półotwartym (o którym pisałam Ci w poprzednim temacie). Czyli nie zamykane cele przez całą dobę, możliwośc swobodniejszego porusznia się po terenie, praca poza ZK bez dozoru, więcej przepustek niż na półotwartym itd. Tyle, ze nie znam nikogo, kto byłby w takim otwartym. A w przypadku pierwszego wyroku, lub nieumyślnego przestępstwa i tak raczej półotwarty. I raczej nie zamknięty, bo tam to recydywiści lub za ciężkie przestępstwa, a dwa lata na to nie wskazuje (chociaż Moniakowe 5 lat to raczej też nie jakiś ogrom, więc przeczy tej zasadzie). Co do wyroków ludzi, z którymi bedzie w celi, w półotwartym są skazani o nienazbyt wysokich wyrokach ale 2 lata to niewiele, więc pewnie niejeden będzie miał wyższy. Róznicy w traktowaniu nie ma żadnej, a przynajmniej ja nie słyszałam aby skazanych będących w jednej grupie (np. p2) traktowano inaczej, ze względu na długośc wyroku. Zresztą to chyba nierealne, mimo tzw. zindywidualizowanego programu resocjalizacji.
Nie bój się Jula. Myślę, że zamknięty nie wchodzi w grę. :)
 
wiesz mój R ma wyrok 14 miesięcy i jak narazie jest w zakladzie zamknietym pomimo tego że od początku ma grupę p2 czyli powinnien być w zakładzie połotwarty a co do tego z kim bedzie siedział to roznie bywa i nikt nie ma na to wplywu mój R jest w celi 10osobowej i siedzą z nim i mordercy z dużymi wyrokami i chłopak który nie zaplacił 600zł wiec sama widzisz że nie wiadomo na kogo sie trafi
 
Hmmmm, ewciaaa, trochę mnie przestraszyło to, co przeczytałam o Twoim R. Może to wina braku miejsc? A próbuje się przenieść? Mimo wszystko mam nadzieję, że u Juli tak nie będzie. A jeśli trafi do półotwartego, to tam nie ma tak dużych rozstrzałów z wyrokami, więc raczej "poziom" będzie wyrównany. Zarówno jeśli mowa o długości, jak i kalibrze przewinień. U M np. są za przestępstwa gospodarcze, za jazdę po pijanemu, za przemoc w rodzinie (chociaż oni mają przechlapane u innych), za kradzieże, za niezapłacenie grzywny lub alimentów itp. A poziom ludzi baaaardzo różny. Jak w życiu. :what:
 
wiesz staramy się o przeniesienie od półtora miesiąca ale nadal nic nie wiadomo i mamy z tym spore kłopoty bo stramy się o przeniesienie do warszawy a R jest zameldowany w Tarnowie stąd te
problemy a co do tego takie umieszczenie bo brak miejsc - ostatnio R śmiał się że jak tak dalej pójdzie to łóżka bedą stały na korytarzu bo już nie mam miejsc żeby je umieszczać w celach.mnie to przeraża ze ma taki ludzi w celi ale R mówi że nie jest tak źle bo ci z dużymi wyrokami mają swoje własne "światy"i podobno o nic się nie czepiają i nie robią żadnych jazd oby to nie byly tylko uspokajające słowa
 
Powrót
Góra