S
SzaryZuczek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
Dziś idąc z psem NA SMYCZY policja zajechała mi drogę i oferują mandat bo pies nie ma kagańca. Oczywiście nie przyjąłem, będzie sprawa w sądzie. Moje argumenty są następujące:
- pies nie zachowywał się agresywnie czy niespokojnie
- to policjant decyduje o tym kogo ukarać mandatem, bo szedł facet z czarnym duzym psem i nie został ukarany, tylko ja. Policjant mowi ze to on decyduje wlasciciela jakiego psa ukarac, czyli to rzecz gustu policjanta??
- pies moj ma zabudowany kaganiec, bo inne nie pasują ponieważ ma głowę w kształcie jaja, natomiast często w tym kagańcu wymiotuje, co powoduje dławienie, a w konsekwencji może zgon...
- w tym chorym społeczeństwie gdzie policja nie spełnia swoich podstawowych funkcji, gdzie człowiek boi się o swoje życie i zdrowie, po to mam psa aby mnie bronił, bym mógł się czuć bezpiecznie. To niby jak miałby to robić w kagańcu?
Podkreślam pies był na smyczy i był w 100% kontrolowany przeze mnie więc w ogóle to nie wiem o co chodzi...
Ponadto interwencja trwała 30 min pies mi zmarzł i prawdopodobnie dostał zapalenia ucha, wizyta u weta - 100zł
Mam jakieś szanse w sądzie?
Dziś idąc z psem NA SMYCZY policja zajechała mi drogę i oferują mandat bo pies nie ma kagańca. Oczywiście nie przyjąłem, będzie sprawa w sądzie. Moje argumenty są następujące:
- pies nie zachowywał się agresywnie czy niespokojnie
- to policjant decyduje o tym kogo ukarać mandatem, bo szedł facet z czarnym duzym psem i nie został ukarany, tylko ja. Policjant mowi ze to on decyduje wlasciciela jakiego psa ukarac, czyli to rzecz gustu policjanta??
- pies moj ma zabudowany kaganiec, bo inne nie pasują ponieważ ma głowę w kształcie jaja, natomiast często w tym kagańcu wymiotuje, co powoduje dławienie, a w konsekwencji może zgon...
- w tym chorym społeczeństwie gdzie policja nie spełnia swoich podstawowych funkcji, gdzie człowiek boi się o swoje życie i zdrowie, po to mam psa aby mnie bronił, bym mógł się czuć bezpiecznie. To niby jak miałby to robić w kagańcu?
Podkreślam pies był na smyczy i był w 100% kontrolowany przeze mnie więc w ogóle to nie wiem o co chodzi...
Ponadto interwencja trwała 30 min pies mi zmarzł i prawdopodobnie dostał zapalenia ucha, wizyta u weta - 100zł
Mam jakieś szanse w sądzie?