Pies na smyczy ugryzł przechodnia

  • Autor wątku Autor wątku Krzychu0304
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Krzychu0304

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
3
Witam,
Powoli szedłem z moim psem na smyczy, pustą osiedlowa drogą wybrukowaną kostką, bez chodnika blisko płotu.
Przejechał obok nas samochód, mój pies się trochę zestresował i szarpnął.
Zobaczył że 10m za nami idzie jakaś kobieta wyraźnie szybciej od nas.
Zatrzymał się i napiął w jej kierunku.
Wziąłem psa na zero i ustawiłem w pozycji siedzącej. Tak aby babka mogła nas w spokoju ominąć.
Ale kobieta, zignorowała wyraźnie nieprzyjaznego psa i spróbowała przejść w bezpośredniej bliskości.
W momencie gdy podeszła bardzo blisko, wchodząc w bezpośredni zasięg szczęk psa, pies stanął na tylnych łapach i złapał ją za rękę.
Puścił niemal od razu chyba nie wyrządzając żadnej krzywdy.
Kobieta spytała się czy szczepiony(był) i szybko się oddaliła.
Grożą mi z tego powodu jakieś konsekwencje?
 
Jeżeli Pani tego nie zgłosi to nie, ale technicznie nie dopilnowałeś psa mimo, że doskonale rozumiem, że to był przypadek i mogłeś tego nie przewidzieć. Typowy przechodzień nie musi rozumieć znaków dawanych przez psa
 
Nie dopilnowałem psa w tym sensie że pozwoliłem, aby Pani podeszła do psa na tyle blisko, że nie miałem możliwości reakcji? Gdyby włożyła mu rękę do gardła, to też byłaby moja wina?
 
Gdyby włożyła mu rękę do gardła sama to ona by zaatakowała. Niestety jeśli masz agresywnego psa to trzeba zadbać by nie miał możliwości kogoś ugryźć...w tym wypadku kaganiec by był rozwiązaniem.
 
Rozumiem twoją frustrację, ale technicznie to twój pies niesprowokowany zaatakował przechodnia. Gdyby pani podniosła na niego rękę, albo jak mówiłeś wsadziła mu rękę do gardła sytuacja byłaby zupełnie inna. Bo trudnoby było powiedzieć, że nie zachowałeś zwykłych środków ostrożności. Jeżeli masz psa który niesprowokowany jest w stanie ugryźć, to niestety ale jak wyżej… należałoby psu kupić dobry kaganiec
 
Ostatnia edycja:
Uprzedzając pytanie, tak mam 4 psy w chwili obecnej
 
Krzychu0304 napisał:
Nie dopilnowałem psa w tym sensie że pozwoliłem, aby Pani podeszła do psa na tyle blisko,

Nie dopilnowałeś psa. I tyle. Skoro nad nim nie panujesz to powinieneś coś z tym zrobić. Kaganiec i owszem. Ale jeśli taki pies pobrudziłby mnie łapami to też miałbym do Ciebie pretensje.
Uprzedzając - nie, nie mam psa. Ale jakie to ma znaczenie?
 
§ 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
 
Powrót
Góra