pies sasiadów

  • Autor wątku Autor wątku elzbieta33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elzbieta33

Użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
180
witam wszystkich na forum,jestem w takiej desperacji ,że nawet nie próbuje szukac odpowiedzi na forum . Sprawa ciagnie sie kilka lat, najpierw 1 pies ,który był wypuszczany na klatke w celu załatwienia potrzeb fizijologicznych ,robił wiele zamieszania -gryzł wycieraczki,brudził wszystko co było mozliwe.Wszystkim przeszkadzał (8 rodzin) ale oprócz mnie nikt nie chciał nawet zrócic uwagi sasiadom, przepychanki słowne i rózne sytuacje doprowadziły do usuniecia psa. teraz jest nowy pies ,który swoje potrzeby załatwia na balkon ,który znajduje sie nade mną -nie musze dodawac co sie dzieje na miom balkonie (mieszkam pod ) ,spóldzielnia umywa rece tłumaczac to konfliktowa sasiadka, perswazje słowne nic nie daja ,do tego pies szczeka ,wyje wtedy gdy sasiadów nie ma w domu -od godz. 9 wieczorem do ich powrotu -czasem cała noc.
Nie mam siły nic sensownego wymyslic PROSZE O POMOC .
 
Ja bym zadzwonił na straż miejską.
 
A nie lepiej zadzwonić do towarzystwa opieki nad zwierzętami? Wbrew pozorom to pies wydaje się być równie poszkodowany w tej sytuacji. Z tego co Pani napisała wynika, że pies nie ma ruchu, nie wychodzi się z nim (ew. prawie) w ogóle na spacery, musi załatwiać swoje potrzeby na malutkim balkonie! Przecież to skandaliczne traktowanie zwierzęcia - myślę, że towarzystwo opieki nad zwierzętami powinno się tym zainteresować.
 
Witam! Niestety Straż Miejska może interweniować tylko w przypadku zaistnienia zdarzenia w miejscu publicznym. Po pierwsze ADM. Zajrzeć do regulaminu. Jeżeli go nie ma, musi być w spółdzielni. Trzymanie psa nie może wywoływać żadnych uciążliwości, pies nie może niszczyć mienia lub zanieczyszczać klatki schodowej. Za to wszystko odpowiedzialnośc ponosi osoba, pod opieką której pozostaje zwierze. Nie musi byc to właściciel psa. Po drugie dzielnicowy. Uciążliwe ujadanie psa, który przebywa na balkonie może w przypadku zgłoszenia, być zakwali. jako wykroczenie z art.51kw. Cisza nocna obowiązuje od godziny 22:00. Zakłócenie ciszy nocnej. Prosta sprawa. W regulaminie SM może obowiązywać nawet od 21:00spotkałem się z takimi przypadkami. Wizyta Policji załatwi sprawę. Jak dalej się będzie powtarzać, będzie trzeba skierować wniosek o ukaranie do Sądu Grodzkiego. Radze żądać tego rozwiązania od razu. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
dziekuje byłam wczoraj w spółdzielni i kazano mi napisać pismo w tej sprawie ,zobaczymy co bedzie dalej,
 
Franc napisał:
Niestety Straż Miejska może interweniować tylko w przypadku zaistnienia zdarzenia w miejscu publicznym..

No nie bardzo mogę się z tym zgodzić. Ostatnio u mnie w bloku (ADM) u większości mieszkańców śmierdziało czadem administarcja po zgłoszeniu wysłała kominiarzy ale nic nie pomogło:what:. Później już wcale na zgłoszenia nie reagowali (miesiąc) do czasu zgłoszenia staży miejskiej, Podjechali powąchali (dosłownie) i oznajmili, że się tym zajmą. W ciągu trzech dni sprawa była załatwiona ;). Więc chyba są wstanie coś zrobić poza ulicami.
 
Powrót
Góra