E
elzbieta33
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 180
witam wszystkich na forum,jestem w takiej desperacji ,że nawet nie próbuje szukac odpowiedzi na forum . Sprawa ciagnie sie kilka lat, najpierw 1 pies ,który był wypuszczany na klatke w celu załatwienia potrzeb fizijologicznych ,robił wiele zamieszania -gryzł wycieraczki,brudził wszystko co było mozliwe.Wszystkim przeszkadzał (8 rodzin) ale oprócz mnie nikt nie chciał nawet zrócic uwagi sasiadom, przepychanki słowne i rózne sytuacje doprowadziły do usuniecia psa. teraz jest nowy pies ,który swoje potrzeby załatwia na balkon ,który znajduje sie nade mną -nie musze dodawac co sie dzieje na miom balkonie (mieszkam pod ) ,spóldzielnia umywa rece tłumaczac to konfliktowa sasiadka, perswazje słowne nic nie daja ,do tego pies szczeka ,wyje wtedy gdy sasiadów nie ma w domu -od godz. 9 wieczorem do ich powrotu -czasem cała noc.
Nie mam siły nic sensownego wymyslic PROSZE O POMOC .
Nie mam siły nic sensownego wymyslic PROSZE O POMOC .