Pilne i ważne-Artykuł w prasie a prawo autorskie!!!

  • Autor wątku Autor wątku sting8686
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sting8686

Użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
75
Witam. Pisze artykuły do bezpłatnego tygodnika w pewnym mieście. Piszę hobbystycznie, nie pobieram za to żadnego wynagrodzenia, nie podpisywałem żadnej umowy. Ostatnio mój artykuł, który w czwartek ukazał się w tym tygodniku, do którego zawsze piszę, ukazał sie też (w piątek) w ogólnopolskim dzienniku (dodatku regionalnym). Mój tekst(bez mojej wiedzy, zupełnie niezmieniony, przepisany słowo w słowo) został "wpleciony" w dłuższy artykuł pewnego dziennikarza(nie jako cytat, tylko tak po prostu jako część artykułu tego dziennikarza z dziennika ogólnopolskiego) i został opatrzony jego podpisem. Jakie prawa mi w związku z tym przysługują? Co mogę w tej sprawie zrobić? Moim zdaniem to złamanie prawa. Proszę o pomoc!!!
 
Witam,

zacznijmy od tego, że nawiązując współpracę z tym tygodnikiem na pewno uzgodnił Pan ustnie jakieś warunki współpracy - choćby to, ze nie pobiera Pan wynagrodzenia, pisze na jakieś tematy, z jakąś częstotliwością, etc. czyli można powiedzieć, że zawarł Pan z wydawnictwem jakąś umowę ustną.

Teraz musi Pan sobie przypomnieć, czy była mowa o przekazywaniu jakichś praw do Pana dzieł – tzn. czy zezwolił Pan (oczywiście ustnie) np. na rozporządzanie swoimi tekstami przez wydawcę, powielanie materiałów, przekazywanie ich innym osobom czy na ich modyfikację przez redakcję....

To ważne, bo będą to warunki ewentualnej licencji na wykorzystanie Pana artykułów. A od nich zależy co dalej.
 
Wygladało to tak, że przez znajomego trafiłem do tej redakcji. Po prostu zdecydowałem sie pisać do tego tygodnika, nie ustalałem tematyki ani częstotliwości. Brzmiało to mniej więcej tak " Jak będę miał informacje na jakiś ciekawy temat to napiszę". Nie było mowy o żadnym udostępnianiu, publikacji moich artykułów gdzie indziej itp.- piszę po prostu tylko do tego tygodnika i tyle.
 
Oczywiście zgodziłem sie tylko i wyłacznie na korektę (poprawę błędów, stylistyki i ewentualne zmiany tytułu) ale o żadnym udostępnianiu nie było mowy). Moim zdaniem pseudo-dziennikarz z ogólnopolskiej gazety po prostu otrzymał bezpłatny tygodnik(do którego piszę) i bezczelnie przepisał tekst....
 
Wygląda na to, że ma Pan rację...

Z tego co Pan napisał wynikałoby, że uzgodnił Pan z wydawcą tygodnika rozpowszechnianie drukiem Pańskich tekstów na łamach wyłącznie tego tygodnika, techniczną korektę tekstów oraz ewentualną zmianę tytułu, mam nadzieje, że za Pana zgodą lub wiedzą. Powiedzmy, że są to postanowienia niewyłącznej licencji, którą udzielił Pan ustnie temu tygodnikowi w zakresie wykorzystania Pana tekstów. I tyle.

Jako autorowi przysługują Panu więc wszystkie osobiste prawa autorskie (Art.16. upaipp), z zastrzeżeniem o możliwości zmiany tytułu, czyli ściśle określonego naruszenia integralności utworu. Dodatkowo, ma Pan pełne prawo do zezwalania na wykonywanie praw zależnych do swoich utworów (Art.6. upaipp), czyli bez Pan zgody nie można publikować Pana utworu z jakimikolwiek zmianami.

Majątkowe prawa autorskie do pańskich utworów należą do Pana z uwagi na brak pisemnej umowy przeniesienia tych praw na tygodnik (Art.53. upaipp). Nie udzielił Pan również tygodnikowi wyłącznej licencji na wykorzystanie swoich utworów albowiem nie było również pisemnej umowy licencyjnej, która to forma jest konieczna przy licencji wyłącznej (Art.67.5 upaipp). Stąd wynikałoby, że tylko Pan może wyrazić zgodę na publikacje Pana utworów poza tygodnikiem. Publikując zatem Pana utwory poz tygodnikiem bez Pana zgody naruszonoby postanowienia upaipp.

Tu uwaga, nawet gdyby zamieszczono Pana teksty korzystając z prawa dozwolonego użytku (cytat) to i tak niedopełniono by postanowień Art. 34. upaipp o umieszczeniu informacji o autorze dzieła.

Odpowiedzialność za naruszenie osobistych i majątkowych praw autorskich określają Art. 78, 79, 115, 116 upaipp. Tu musi Pan sam przemyśleć, które najbardziej odpowiadają Pańskiej sytuacji...
 
Dziękuję za wyjaśnienia. Mam jeszcze pytanie-jak powinno wyglądać oficjalne pismo odnośnie moich roszczeń względem redakcji w której pracuje dziennikarz a który to dziennikarz naruszył prawa autorskie? Gdzie znajdę wzór takiego pisma?
 
Wydaje mi się, że na początek powinien Pan opisać całą sytuację (że jest Pan autorem publikującym w tygodniku, ma Pan osobiste i majątkowe prawa autorskie do swoich artykułów, nie udzielał Pan żadnych zgód na użycie i rozpowszechnianie tych tekstów, etc.), napisać, że w związku z użyciem Pana utworu uważa Pan, że dokonano naruszenia należących do Pana osobistych i majątkowych praw autorskich, a w związku z czym, w oparciu o Art.78 i 79 żądać odpowiednich zadośćuczynień (tu wpisać co) na drodze cywilnoprawnej. Może Pan jeszcze nadmienić, że w razie nie uzyskania ugody skieruje Pan sprawę na drogę sądową...

Może uda się panu załatwić sprawę polubownie. A jak nie to zostaje sąd.

Dobrze by było, gdyby skorzystał Pan z usług prawnika.
 
Dzwoniłem do redakcji i wydaję mi się że dojdziemy do porozumienia....tylko muszę przygotować pismo na ten temat. Dziękuje za wskazówki.
 
Powrót
Góra