Pilnie proszę o podpowiedź.

  • Autor wątku Autor wątku Bluu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bluu

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
15
Witajcie.

Pokrótce opiszę najpierw kontekst sprawy, by następnie przejść do meritum. 10 lat temu moja mama wzięła wraz ze znajomą kredyt od "prywatnego pożyczkodawcy" na mieszkanie. Po miesiącu to mieszkanie nam zabrano z racji braku spłaty w terminie. Następnie owy mężczyzna dostarczył do komornika weksel na kwotę 50 tysięcy, w celu zrealizowania, mimo tego, że mieszkanie dostał, spieniężył i temat pożyczki był (dla niego) zamknięty.
Teraz moja mama podjęła walkę o anulowanie weksla i założenie sprawy o lichwę. Zadzwoniła do komornika, by ten przesłał jej dokumenty związane z wekslem, jednak otrzymała informację, że dokumentów nie ma, ponieważ otrzymali wezwanie z sądu, aby je pilnie dosłać. O co może chodzić? Nasz prawnik twierdzi, że może chodzić o złożenie jakiejś skargi, ale szczerze... zgłupiałyśmy. Macie jakieś pomysły, co może być powodem?
 
loco1 napisał:

Cóż... spróbuj wziąć pieniądze od prywaciarza, na miesiąc, zastawiając mieszkanie. Wtedy, być może, na zdobytym doświadczeniu, uwierzysz.
 
Ale co, tak po prostu przyszedl i sobie wzial mieszkanie? Bez wyrok? Notariusz grzecznie zmienil wpisy w KW, bo ktos przyszedl i mu kazal?
 
Umowa była podpisywana u notariusza, który zresztą też przytulił za to ponoć miłą sumkę. Sprawa trafiła do sądu, ale z racji tego, że czyn został źle w piśmie nazwany, sprawę umorzono. Tyle jestem w stanie w tym momencie napisać. To, co mi teraz zajmuje głowę, to pytanie gdzie i w jakim celu trafił dokumenty.
 
Wiecie do ktorego Sądu odesłal komornik papiery to się tam dowiadujcie. Byc może Sąd prowadzi jakąs sprawę przeciw temu gagatkowi i zbiera materiały.
 
Powrót
Góra