pismo z aresztu

  • Autor wątku Autor wątku falafelek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

falafelek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2021
Odpowiedzi
15
Jestem dziewczyną tymczasowo aresztowanego. Napisałam do aresztu na Służewcu maila z pytaniem czy aby podał mnie jako bliską osobę do kontaktu musi znać mój adres, numer telefonu i imię ojca (jest bezdomny, nie ma tych danych). W odpowiedzi dostałam maila z tajemniczym pismem opatrzonym kodem dostępu, po który mam zadzwonić do aresztu... Jestem bardzo zdziwiona. Co to może być? Jakaś informacja o nim? Przecież nie jestem rodziną... Wezwanie na świadka w sprawie? To chyba domena sądu lub prokuratury. Dopiero za 3 dni będę mogła zadzwonić (teraz weekend, w poniedziałek pracuję cały dzień) i chyba do tego czasu umrę z ciekawości. Pewnie jakaś bzdura od czachy, a ja niepotrzebnie się to ekscytuję, to martwię...
 
Co to może być? Jeśli mail ma załącznik to zapewne jest zahasłowany bo zawiera dane osobowe. I zadzwonić należy po hasło.
 
Powrót
Góra