pismo z Niemiec auto z ebay

  • Autor wątku Autor wątku fiutti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fiutti

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
1
Witam

Na początku 2016 roku a dokładnie 7 stycznia 2016 roku kupiłem na licytacji samochód w Niemczech za 335 euro kwota niewielka pojazd z uszkodzonym silnikiem.

Sprzedający w opisie aukcji zamieścił ,że odbiór w przeciągu pięciu dni od zakończenia aukcji w przeciwnym wypadku kara 40 %wylicytowanej sumy plus 40 procent za każdy dzień postoju.

od 7 stycznia dla mnie 5 dni to do 12 stycznia włącznie



Samochód chciałem odebrać natomiast 2 dni później czyli 9 stycznia sprzedający złożył na ebay wniosek a anulowanie transakcji na który zgodziłem się 10 stycznia czyli trzeciego dnia od zakończenia aukcji.

Przez te dwa dni nie kontaktowałęm się ze sprzedającym z uwagi na usunięcie wyrostka w szpitalu.

W październiku tego roku otrzymałem listem zwykłym z jakiejś kancelarii z Niemiec po niemiecku pismo , że mam zapłacić 135 euro czyli te 40 procent wylicytowanej kwoty plus 200 euro postojowego oraz 80 euro ich kosztów czyli coś ponad 400 euro.

Równie dobrze mogli wysłać rachunek za 10 miesięcy parkingu to bez sensu.
Skoro liczyli 200 euro czyli 20 dni dlaczego nie żadali odebrania samochodu , trzeciego dnia byłem już niezobowiązany do zakupu i zapłaty za pojazd z uwagi na zgodzenie się obu stron na anulowanie transakcji

żadnych rachunków za parkowanie czy koszta nie przedstawili.

Jakie są realne możliwości ściągnięcia tej kwoty?

skoro miałem 5 dni na odbiór to mogłem odebrać po mojemu do 12 stycznia włącznie.



Poza tym coś wyczytałem że Sąd we Frankurcie wydał wyrok że klauzula z tymi procentami jest nieskuteczna w przypadku sprzedawców
prywatnych.

http://www.internetrecht-rostock.de/spassbieter-ebay-rechtslage.htm

Proszę o komentarz bo nie wiem czy to typowy straszak nie chciałbym otrzymać za pół roku pisma z kosztami 1000 euro
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra