W
warmuta
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 135
Urzad Gminy w Przerabane wydal decyzje odmawiajaca zamkniecia dzialalnosci uciazliwej w zabudowie mieszkaniowej ktora jest prowadzona w zabudowie mieszkaniowej(osiedle domkow jednorodzinnych) w Gminie XX. Decyzja nie byla oparta o zadna podstawe prawna. Byl to opis sytuacji od poczatku trwania sporu. Jan Pokorny poszedl do prawnika ktory powiedzial iz ta decyzja jest funta klakow warta i powinien ja zbagatelizowac. Jan Pokorny znajac dzialanie miejscowej administracji wystapil jednak do SKO z prosba o stwierdzenie niewaznosci tej decyzji majac nadzieje, ze zgodnie z tym co powiedzial prawnik decyzja zostanie uznana za niewazna. Tak sie jednak nie stalo. Jan Pokorny otrzymal zwykle zawiadomienie iz decyzja wojta gminy nie zostanie uchylona. Czy taka forma zalatwienia sprawy przez SKO (zwykle zawiadomienie, nie postanowienie, decyzja itp. jest wlasciwa? Jan Pokorny nie zgadza sie z opinia SKO i ma przeczucie, ze ktos tutaj nie postepuje zgodnie z przepisami prawa. Co o tym sadzicie?