pistolet gazowy sprzed 13 lat teraz problem

  • Autor wątku Autor wątku STR88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

STR88

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2008
Odpowiedzi
3
Dawno temu nabylem pistolet gazowy, uzyskalem pozwolenie, bylo wazne do 1995r. W miedzyczasie tandeta z Berlina rozsypala sie i wyladowala w smieciach przy okazji jakiegos remontu. Az tu po 13 latach dzwoni dzielnicowy gdzie jest ta gazowka i ze jak nie ma beda klopty... Co mi grozi, jak sie bronic ?
 
Grozi Panu odpowiedzialność z art. 263 par 2 kk na pierwszy rzut oka (nie bardzo znam stan prawny pomiędzy 95 i 2004 rokiem i nie wiem, czy to ma jakiś wpływ)
 
Zgadzam się z Atmosphere.

W najlepszym wypadku nigdy już nie uzyska Pan pozwolenia na jakąkolweik broń, gdyż Pana zachowanie świadczy iż nie jest Pan osobą na tyle odpowiedzialną aby móc użytkować broń.
W najgorszym wypadku odpowiedzialność karna z art. 263 par. 2 k.k. Powinien mieć też Pan nadzieję, że ta broń nie "wypłynie" przy okazji u kogoś innego, bo wówczas zakres Pańskich problemów by się powiększył.

Cóż - nawet znszczenie jednostki broni, nie upoważnia nikogo do jej wyrzucania do kosza na śmieci. Wystarczyło pójść do WPA i tą sprawę rozliczyć. Skoro jednak Pan tego nie zrobił to cóż.....
 
WPA? A jak mialem tam pojsc, jak nawet nie wiem co to jest ? Moze World Psychiatric Association ? W tamtym czasie przy uzyskaniu pozwolenia nie bylo zadnej informacji jak nalezy postapic w przypadku nieprzedluzenia pozwolenia, nalezaloby sie podpisac pod takimi informacjami z chwila odbioru pozwolenia. Zlozylem wniosek o przedluzenie pozwolenia ale pozostalo bez echa, gazowka [od niedawna straszna bron palna]rozpadla sie na kawalki, byla zupelnie nie do uzytku wiec zapomnialem o sprawie, stosowna instytucja tez widac zapomniala... Ale po 13 latach zbudzila sie ze spiączki. Lepiej pozno niz wcale. tylko dla kogo lepiej ? Swoja drogą gdybym teraz posiadal tą gazowke to tez niczego by to niezmienilo w swietle przepisow nadal by bylo 263kk, od chwili ustania pozwolenia. Co do wyplyniecia to faktycznie jest to furtka do nowych klopotow, w koncu super glue czyni cuda, a i McGver moze zrobi z tego rakiete balistyczną...
 
[cytat="STR88":2imcz83k]WPA? A jak mialem tam pojsc, jak nawet nie wiem co to jest ? Moze World Psychiatric Association ? [/cytat:2imcz83k]
WPA - Wydzial Postępowań Administracyjnych> Jednostka w Komendzie Wojewódzkiej (Stołecznej) Policji zajmująca się wydawaniem pozwoleń na broń. Skoro posiadał Pan pozwolenie na broń, to MUSIAŁO ono zostać wydane przez WPA, i tym samym mial Pan już wczesniej doświadczenia z tą instytucją.
[cytat:2imcz83k] W tamtym czasie przy uzyskaniu pozwolenia nie bylo zadnej informacji jak nalezy postapic w przypadku nieprzedluzenia pozwolenia, nalezaloby sie podpisac pod takimi informacjami z chwila odbioru pozwolenia. Zlozylem wniosek o przedluzenie pozwolenia ale pozostalo bez echa, [/cytat:2imcz83k]
To na Panu ciąży obowiązek znajomosci obowiązujących przepisów. To że przepisy się zmieniły, nie jest winą Pana czy Policji, ale efektem zmian przeprowadzonych przez Ustawodawcę.
Nadto jak rozumiem posiada Pan jakiś dokument, świadczący o tym że zwrócił się Pan o przedłużenie okresu pozwolenia na broń? Taki dokument na pewno pomógł by w Pańsiej sprawie - no chyba że zostałby dopiero teraz złożony.... :what:
[cytat:2imcz83k] gazowka [od niedawna straszna bron palna]rozpadla sie na kawalki, [/cytat:2imcz83k]
Nie tak od niedawna. Ustawa o broni i amunicji ma już ładnych parę lat, więc proszę nie przesadzać.
 
Powrót
Góra