PKO sprzedało dług

  • Autor wątku Autor wątku emko82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

emko82

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
1
Witam,
Kiedyś wziąłem dwa kredyty w PKO, jakiś czas spłacałem jak należy później się trochę wszystko zawaliło i nie byłem w stanie spłacać tego co trzeba. Jeden później w ramach ugody spłaciłem a drugi zdążyli sprzedać. Teraz firma się odezwała o swoje pieniądze co jest zrozumiałe. Tato postanowił mi w tym pomóc i spłacił cały dług za mnie. I wszystko było by pięknie, ale teraz mojego tatę straszą jakąś windykacją że ma jeszcze coś zapłacić im nie chcą wydać zaświadczenia o spłaci długu i zamiast mnie jemu każą teraz płacić coraz to nowe kwoty za coś. Co poradzicie w takim przypadku?! Czy mogą mojego tatę tak 'gnębić' za to że chciał mi pomóc?! Zostało zapłacone wszystko co byo przez nich wymagane a jak się upomnieliśmy o zaświadczenie o spłaci długu to się zaczęły właśnie jakieś nowe wymysły ich, spłacono kredyt wszystkie odsetki i koszty dodatkowe.
 
tato nie ma z tym nic wspolnego, moze ich wysmiac. ciebie moga co najwyzej pozwac, ake mozliwe ze taka sprawe bys wygral
 
Zgłosić żądanie o zaprzestaniu przetwarzania danych osobowych taty a gdy to nie pomoże zgłosić nadużycie do GIODO.
 
Bo sytuacja taty nie wypełnia żadnego z warunków określonych w art. 23 USTAWY z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych
 
A skąd wiesz, co oznacza dokładnie stwierdzenie: spłacił cały dług za mnie? Nie wiadomo, jakich czynności prawnych dokonał, skoro zamiast mnie jemu każą teraz płacić coraz to nowe kwoty za coś.
 
loco1 napisał:
A skąd wiesz, co oznacza dokładnie stwierdzenie: spłacił cały dług za mnie? Nie wiadomo, jakich czynności prawnych dokonał, skoro zamiast mnie jemu każą teraz płacić coraz to nowe kwoty za coś.

Dla mnie sformułowanie spłacił cały dług za mnie jest jednoznaczne. Spłacił dług ale nie swój.

Odpowiedź była formułowana wyłącznie na tym co napisał autor a nie na tym co też autor nie napisał i jedynie mógł zrobić.
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie takie słowa napisane przez laika w sprawach prawnych (autor wątku) dalekie są od jednoznaczności. I jak pokazuje forumowe doświadczenie, nie należy bez dopytania o szczegóły na nich polegać, udzielając porad.
 
Powrót
Góra