pl. przestrz. ETPC Skibińscy-Polska 52589/99

  • Autor wątku Autor wątku Byroon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
B

Byroon

Ekspert w spoczynku
Dołączył
04.2006
Odpowiedzi
204
Bardzo okrojone, nie wiem czy będzie czytelne. Jeżeli ktoś życzy sobie całość proszę o e-mail na pw. Tłumaczenie moje (zastrzegam prawo do niedoskonałości).
Oto i one.
1. Sprawa została wszczęta na podstawie pozwu przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej wniesionego do Trybunału na podstawie art. 34 Konwencji Ochrony Praw Człowieka i Podstawowych Wolności („Konwencja”) przez dwóch obywateli Polski, Panią Urszulę Skibińską i Pana Henryka Skibińskiego („Skarżący”) w dniu 02 marca 1999r. (...).
2. Skarżący podnieśli, że ich prawo do spokojnego i nienaruszonego korzystania z przysługującej im własności zostało naruszone, jako, że nieruchomość, której byli właścicielami została przeznaczona do wywłaszczenia bez wskazania terminów jego przeprowadzenia. W rezultacie odmówiono im wydania ostatecznego pozwolenia na budowę, a pod rządami obowiązujących przepisów nie przysługiwało im prawo do odszkodowania z tytułu takiego naruszenia ich prawa własności (...).
3. W związku z powyższym Trybunał powtarza, że w 1991 i 1992 Skarżący otrzymali decyzje uprawniające ich do dalszej realizacji zamierzeń budowlanych. W 1994 wystąpili o wydanie pozwolenia na budowę dla niektórych spośród swoich nieruchomości. Tym niemniej władze gminne w tym samym roku przystąpiły do postępowania dla wprowadzenia zmian do uchwalonego w 1979 r. miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Następnie, procedury obejmujące wniosek Skarżących o pozwolenie na budowę zostały wstrzymane do czasu zakończenia procedur zmiany planu (patrz pkt. 17). W końcu wniosek został załatwiony odmownie, a odmowę uzasadniono przeznaczeniem działek w planie zagospodarowania przestrzennego pod budowę drogi (patrz. pkt 24).
 
Władze wskazały również na plan jako podstawę przyszłego wywłaszczenia gruntów Skarżących.
4. Jednakże Trybunał zauważa, że już w 1994 r. realizacja drogi w najbliższej przyszłości wydawała się być wątpliwa. W liście z 6 września 1994 r. Wojewoda stwierdza, że fundusze na budowę drogi nie będą zapewnione do 2010 r.
Stąd w czasie kiedy Skarżący wystąpili z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę nie było podstaw aby uznać, że plan z 1979 r. zmieniony w 1994 r. zostanie w najbliższym czasie zrealizowany. Natomiast zakaz wznoszenia konstrukcji na gruncie, jako konsekwencja przeznaczenia w planie, nie służył realizacji żadnego krótko czy średnio terminowego celu publicznego.
Trybunał stoi na stanowisku, uwzględniając fakt, że realizacja miejscowego planu zagospodarowania w rozsądnej przyszłości stała pod znakiem zapytania, że opisany powyżej stan sprawy ujawnia brak należytej staranności podczas równoważenia interesu właścicieli i potrzeb planistycznych gminy.(...)
Co więcej, ustawodawca sukcesywnie w trzykrotnie wydłużał czas trwania całej sytuacji przez sumaryczny okres dziewięciu lat. W konsekwencji do lipca 2003 r. tj. dnia wejścia w życie ustawy z 2003 r. Skarżący w tej konkretnej sprawie nie mogli wystąpić z roszczeniem o wypłatę odszkodowania wobec gminy.
5. Mając na uwadze powyższe rozważania, Trybunał stanął na stanowisku, że nie została dochowana zasada utrzymania złotego środka pomiędzy interesem publicznym, a indywidualnym, oraz, że Skarżący zostali obarczeni zbyt dużym ciężarem.
6. W konsekwencji stwierdzono naruszenie Art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra