Płot sąsiada stoi na granicy działek

  • Autor wątku Autor wątku majki.76
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majki.76

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
18
Witam.
Ostatnio sąsiad postawił płot na granicy działek(jest wbity przez geodetę słupek graniczny) a co za tym idzie część płotu jest na mojej posesji,część na sąsiada.W żadnym przypadku nie wyraziłem na to zgody.Czy w tym przypadku sąsiad powinien przestawić płot gdyż chciałbym postawić ze swojej strony całkiem inny.
 
Jeżeli szerokość ogrodzenia będzie miała 100cm to płot sąsiada będzie wchodził na moją działkę 50cm.Gdzie tu logika i sprawiedliwość.
 
Logika jest taka, że płot ma zazwyczaj kilka cm szerokości. Poza tym jak iść Twoją logiką to granica na mapie w skali 1:1000 ma też 1000mm szerokości przy grubości linii 1mm
 
busiag napisał:
A wysokość ogrodzenia jaka ?

220 cm

gryffinian napisał:
Logika jest taka, że płot ma zazwyczaj kilka cm szerokości. Poza tym jak iść Twoją logiką to granica na mapie w skali 1:1000 ma też 1000mm szerokości przy grubości linii 1mm

Jeżeli geodeta wbił palik to sąsiad ogrodzenie powinien postawić po swojej stronie palika a nie po mojej czy po środku.Palik tak samo jak granica nie ma 1000mm.


Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeżeli geodeta wbił palik to sąsiad ogrodzenie powinien postawić po swojej stronie palika a nie po mojej czy po środku.
Nie ma przepisu, który zakazuje sąsiadowi postawić płot na granicy. Jeśli się z tym nie zgadzasz możesz co najwyżej dochodzić swoich racji w sądzie.


Palik tak samo jak granica nie ma 1000mm.
Przy czym każdy geodeta pokaże Ci granicę nieco inaczej, a wierz mi widziałem różnice w pomiarach sięgające takiego wyniku, a nawet większe.
 
Rozumiem, że jeśli sąsiad może bez mojej zgody postawić sobie w granicy płot na jaki ma ochotę, ja również bez jego zgody mogę go sobie wymienić ?
 
I jeszcze jedno pytanie: co jeśli sąsiad, z premedytacją (mimo wyraźnie widocznych znaków granicznych) wżyna się z całością konstrukcji w moją posesję (na kikadziesiąt cm)?
Był już wzywany ustnie do przesunięcia ogrodzenia (słupki i siatka, więc bez problemu można przesunąć), ale tego nie robi.
 
gryffinian napisał:
Logika jest taka, że płot ma zazwyczaj kilka cm szerokości. ...
Mur, rów, drzewa, krzewy już nie.
Rozwiazania napisał:
... Był już wzywany ustnie do przesunięcia ogrodzenia (słupki i siatka, więc bez problemu można przesunąć), ale tego nie robi.
Odpowiedź padła w poście #7.
 
Ostatnia edycja:
Pisząc "wżyna się" miałam na myśli to, że w pewnym momencie całość ogrodzenia jest w głębi mojej działki. Nie rozumiem, dlaczego takie sprawy mają się kończyć w sądzie, skoro słupki graniczne niepodważalnie trwają w swym miejscu a ktoś swymi konstrukcjami zaśmieca mi działkę ? Jeśli ktoś wrzuca coś na mój teren, a ja tego nie chcę, to dlaczego nie mam mieć dowolności w pozbyciu się tego ?
 
Rozwiazania napisał:
Pisząc "wżyna się" miałam na myśli to, że w pewnym momencie całość ogrodzenia jest w głębi mojej działki. Nie rozumiem, dlaczego takie sprawy mają się kończyć w sądzie, skoro słupki graniczne niepodważalnie trwają w swym miejscu a ktoś swymi konstrukcjami zaśmieca mi działkę ? Jeśli ktoś wrzuca coś na mój teren, a ja tego nie chcę, to dlaczego nie mam mieć dowolności w pozbyciu się tego ?

a może by tak się dołoży do ogrodzenia i mieć wpływ na nie niż nie dać marnej złotówki i jęczeć że ci się kolor nie podoba ?
Tak po ludzku wystarczyło się z sąsiadem DOGADAĆ !
 
Powrót
Góra