Po co teściowi mój akt małżeństwa?

  • Autor wątku Autor wątku TomkoTom
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TomkoTom

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2023
Odpowiedzi
6
Witam

Sprawa wygląda następująco.
Dzisiaj zadzwonił teściu do mojej żony, że jedzie do notariusza i potrzebuje nasz akt małżeństwa. Na pytanie po co mu to powiedział że jedzie coś tam załatwić ale konkretów nie powiedział. Czy jest możliwość, że próbuje nas odpisać od spadku? Dawać mu ten akt czy lepiej nie?
 
TomkoTom napisał:
Dawać mu ten akt czy lepiej nie?
Odpis aktu małżeństwa swojej córki i tak może uzyskać w Urzędzie Stanu Cywilnego.
TomkoTom napisał:
próbuje nas odpisać od spadku
Tak, może chodzić o wydziedziczenie. Ale to jedna z wielu możliwości.
 
Dzięki za informację. A jeszcze takie pytanie czy jeżeli chce nasz akt małżeństwa to sprawa musi się tyczyć mojej żony czy nie bo teraz się tłumaczy że w tamtym roku zmarła jego teściowa i chce swoje sprawy uregulować żeby dom w którym wspólnie mieszkali był na niego i po to mu nasz akt małżeństwa... Coś mi tu śmierdzi po prostu bo po co mu nasz akt jeżeli chodzi o niego.
 
Czyli probuje przeprowadzic postepowanie spadkowe u notariusza po zmarlej zonie. Bez udziału/osobistego Twojej zony nie da rady. Notariusz odmowi sporzadzenia aktu.
 
Przeciez to proste Potrzebuje akt małżeństwa swojej córki do przeprowadzenia spadku bo córka ma inne nazwisko i po akcie zgonu można stwierdzić ze córka to właśnie ta choć inaczej sie nazywa Dlaczego od razu posądzać go o nieuczciwość
 
Tyle podejrzeń... a może ojciec chciał po prostu powołać córkę do dziedziczenia, w testamencie sporządzonym u notariusza... albo dokonać zapisu windykacyjnego na rzecz obydwojga małżonków.....
 
I wyszło tak, że góra domu jest podzielona na czwórkę rodzeństwa i teścia a dół tylko na teścia... Teściu chcę teraz odpisać dzieci z góry żeby wszystko było na niego (dzisiaj się do tego przyznał bo potrzebuje osobistego stawiennictwa u notariusza bo myślał że sam to załatwi)... Żeby córki po zmarłej teściowej nie miały nic do gadania... Takie jest jego tłumaczenie... A nam nadal coś tu nie pasuje... Czy jeżeli żona się odpiszę a teściu zapisze wszystko na inne dziecko to nadal będzie się coś należało mojej żonie? Jakieś zachowek czy coś?
 
To moze po kolei...
1) Czy byo przeprowadzone postepowanie spadkowe po zmarlej tesciowej u notariusza lub w sadzie ? do te go jest potrzebny akt slubu.

2) Czy "gora domu" to sobne mieszkanie wydzielone/ osobny adres ?
Czy caly dom to jeden adres a podzia gora/dol jest (uzywajac Twojego jezyka ) "na gebe" ?
 
Teraz Teściu chce akty ślubu dzieci i kazał im się stawić w któryś tam dzień u notariusza żeby wypisać ich z góry bo mówi że to wszystko załatwi jeżeli chodzi o spadek... Ciężko od niego uzyskać jakieś dodatkowe informacje... Po zmarłej teściowej nic nie było robione... Pierwszy raz potrzebował akt ślubu...

Góra domu to jeden adres, jedno mieszkanie, jedno wejście
 
Czyli wychodzi na to że teściu chce przeprowadzić spadek po teściowej u notariusza A u notariusza wszyscy musza być zgodni co do podziału spadku Wystarczy powiedzieć nie i spadkiem zajmie sie sad zgodnie z ustawą
 
Czyli chce przeprowadzic postepowanie spadkowe u notariusza. Wszyscy musza byc zgodni i stawic sie jednoczesnie u notariusza. Co to znaczy "wypisac ich z gory " ? Przeciez napisales ze to jeden dom, jeden adres ?
 
No tak teściu mówi że góra jest na wszystkich dół nie... Czyli wychodzi na to, że dobrze ściemnia? Czyli po zmarłej teściowej wszystko trzeba liczyć na dzieci i męża?
 
Które osoby są aktualnie wpisane w dziale II księgi wieczystej jako współwłaściciele tej działki na której stoi dom?
 
Udało mi się dostać do księgi i wychodzi na to że właścicielami są teściu i teściowa która zmarła. Służebność osobistą miała teściowa teścia. Został tylko teść i dzieci. Czyli wychodzi na to że te teściu od samego początku ściemniał. Domyślamy się że teraz chce nas wszystkich odpisać i przepisać wszystko na jedno dziecko tylko. Dzięki za wszystkie informacje
 
Bez udzialu wszystkich zainteresowanych nic mu sie nie uda. Sam tego nie zrobi. Jesli nie ma testamentu to dziedzicza malzonek i dzieci.
 
Powrót
Góra