Po śmierci rodzica MOPS odmówił wypłacania alimentów

  • Autor wątku Autor wątku mq85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mq85

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
1
Witam.

Pokrótce przedstawię sytuację, która wydarzyła się w mojej rodzinie.

Matka samotnie wychowywała dwójkę dzieci, była po rozwodzie, nie mieszkała ze swoim byłym mężem. Rozwód odbył się z winy ojca, został on też obciążony obowiązkiem alimentacyjnym na dzieci, nie został pozbawiony praw rodzicielskich. Alimentów jednak nie płacił, więc były one wypłacane matce z MOPSu. W ten sposób ojciec stał się dłużnikiem Państwa oraz był ścigany przez komornika celem odzyskania należności.

Gdy starsze dziecko osiągnęło pełnoletniość, samo zaczęło odbierać swoje alimenty z MOPSu, natomiast alimenty na młodsze (nieletnie) dziecko były przelewane na konto matki. Sprawa zaczęła się komplikować po śmierci matki. Starsze, pełnoletnie dziecko otrzymuje jak dotychczas alimenty z MOPSu. Natomiast młodszemu, niepełnoletniemu dziecku MOPS odmówił wypłacania alimentów uzasadniając swoją decyzję faktem, iż leży to w gestii prawnego opiekuna, czyli ojca dziecka. Co ciekawe, MOPS nie uczynił tego drogą pisemną, lecz telefonicznie skontaktował się z dzieckiem.

W tym momencie sprawa staje się dla mnie niezrozumiała. MOPS doskonale wie, że ojciec dzieci nie przeznaczy na ich utrzymanie ani złotówki. Kilka lat wcześniej sam zaczął wypłacać alimenty zamiast niego. Ponadto wypłaca alimenty pełnoletniemu dziecku, a odbiera nieletniemu. Jakie znaczenie ma fakt, że jedno z dzieci jest dorosłe i samo sobie jest opiekunem, natomiast drugie „teoretycznie” ma opiekuna? Alimenty wypłaca się do momentu osiągnięcie przez dziecko samodzielności, a nie wstrzymuje się w momencie osiągnięcie 18-stego roku życia.

Zdaję sobie sprawę, że ta sytuacja jest skomplikowana od strony formalnej. Śmierć matki spowodowała, że nie ma osoby, której MOPS mógłby wypłacać alimenty na utrzymanie dziecka. Dziecko jest nieletnie, więc samo nie może odbierać alimentów. MOPS nie może też ich wypłacić ojcu, gdyż i tak jest on dłużnikiem tej instytucji. Poza tym, gdyby nawet dostał pieniądze, nie przeznaczyłby ich na swoje dziecko. Starsze dziecko również nie może odebrać tych pieniędzy, gdyż nie jest prawnym opiekunem swojego młodszego rodzeństwa.

Oczywiście dzieci same interweniowały już w tej sprawie w MOPSie, jednak nic nie wskórały. Można powiedzieć, że rozmowy toczyły się „w kółko”

Jak widać, sprawa jest na tyle zagmatwana, że przerasta „zwykłego” człowieka. Dlatego bardzo proszę o pomoc wszystkich czytających ten post, którzy wiedzą co zrobić, żeby młodsze dziecko otrzymywało pieniądze niezbędne na swoje utrzymanie. Czy można jakoś obejść te wszystkie formalności? Jakimi artykułami prawnymi można się w tej sprawie podpierać? I co najważniejsze, jak to zrobić szybko? Sprawa nie może ciągnąć się miesiącami, gdyż pieniądze są potrzebne na teraz. Może ktoś z czytających miał podobny przypadek? Bardzo proszę o pomoc.
 
Powrót
Góra