A
audiotopshop
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 5
Mam problem z klientem, który nie zapłacił mi za usługę. Pracę swoją wykonuję sumiennie od wielu lat, pierwszy raz miałem do czynienia z kimś takim. W porozumieniu z prawnikiem wysłałem pozew o zapłatę za usługę. Naprawiony sprzęt jest u mnie według prawa do zatrzymania rzeczy. Niedługo po ostrej wymianie zdań zostałem przez tego klienta pobity (był świadek zdarzenia), mam obdukcję, urazy nie były zbyt duże, ale sam fakt przyprawia o dreszcze). Jeszcze kilkakrotnie ten jegomość podjeżdżał pod mój dom i publicznie mnie lżył, obrażał i groził. W międzyczasie sprawa została zgłoszona na policję (przez niego także). Po złożeniu wyjaśnień przygotowałem dokumenty do złożenia prywatnego oskarżenia do sądu. W międzyczasie miałem poważną operację i sprawa zeszła na drugi plan. Dzisiaj na drzwiach klatek schodowych bloku, w którym mieszkam naklejone zostały kartki z moim zdjęciem, nazwiskiem, imieniem oraz informacją, że jestem oszustem, złodziejem, który od klientów wyłudza pieniądze. Mieszkam z mamą, która pierwsza natknęła się na te kartki - ma dziewięćdziesiąt lat i zastałem ją w strasznym stanie (jest po zawale). Wiem, co mam w takim przypadku zrobić (zgłosić to na policję), ale nie wiem, na co jeszcze stać tego człowieka, obawiam się o swoje zdrowie, a nawet życie, obawiam się też dobro mamy. Co mogę zrobić, żeby poskromić zapędy tego człowieka - mam wrażenie, że zachowuje się on w sposób nieobliczalny.