Q
Qzin
Witam.
Jakieś 1,5 roku temu, uczestniczyłem w "pobiciu", tzw. solówce, jako (trenujący sporty walki jakiś rok - półtora roku) 16 latek. Mnie niestety poniosło, poszkodowany stracił 2 zęby, najprawdopodobniej 2/3 dni pobytu w szpitalu, ruchomości 4 zębów, liczne siniaki, i otarcia. Sprawa pociągnęła się trochę, dostałem wyrok, upomnienie, godziny do odpracowania. (Bez nakazu do zadość uczynienia w postaci pieniędzy za szkody) Rodzice pobitego, za wszelką cenę starają się wyciągnąć pieniądze, za jego zęby, czy jakieś odszkodowanie. Między moimi rodzicami a jego były jakieś rozmowy na ten temat. Teraz dostałem wiadomość na facebooku, że sprawa jest kierowana do sądu przez ich radcę prawnego. Jakie jest prawdopodobieństwo wygrania przez poszkodowanego sprawy, i czym mógłbym się bronić w takiej sprawie?
Jakieś 1,5 roku temu, uczestniczyłem w "pobiciu", tzw. solówce, jako (trenujący sporty walki jakiś rok - półtora roku) 16 latek. Mnie niestety poniosło, poszkodowany stracił 2 zęby, najprawdopodobniej 2/3 dni pobytu w szpitalu, ruchomości 4 zębów, liczne siniaki, i otarcia. Sprawa pociągnęła się trochę, dostałem wyrok, upomnienie, godziny do odpracowania. (Bez nakazu do zadość uczynienia w postaci pieniędzy za szkody) Rodzice pobitego, za wszelką cenę starają się wyciągnąć pieniądze, za jego zęby, czy jakieś odszkodowanie. Między moimi rodzicami a jego były jakieś rozmowy na ten temat. Teraz dostałem wiadomość na facebooku, że sprawa jest kierowana do sądu przez ich radcę prawnego. Jakie jest prawdopodobieństwo wygrania przez poszkodowanego sprawy, i czym mógłbym się bronić w takiej sprawie?