Pobicie w Zakładzie Karnym przez funkcjonariusza SW

  • Autor wątku Autor wątku ivetti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ivetti

Użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
32
Syn został pobity w ZK przez funkcjonariusza SW. Sprawa jest obecnie tuszowana, szantażem jest zmuszony do oświadczenia, że obrażenia na ciele zrobił sobie sam.
Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją?
Jak postępować w takiej sprawie?
 
A skąd to wszystko wiesz?
Może zawiadomić dyrektora aresztu/zakładu karnego, prokuraturę, Rzecznika Praw Obywatelskich. Może też nie robić nic.
 
Obstawiam, że jedynie słowa domniemanego poszkodowanego. Teraz dostać bęcki od funkcjonariusza...hmmm, nie powiem, wiem, że się zdarza, ale trzeba bardzo solidnie na to zapracować.
Chociaż oczywiście nie wiemy jak było w tej sytuacji :tuptup:
 
pistollo napisał:
Obstawiam, że jedynie słowa domniemanego poszkodowanego.

Dlatego poczekałbym z doradzaniem by zastanowić się, jakie są szanse udowodnienia czegokolwiek.
"Może zawiadomić" radzisz. To oczywiste że może. Może też proboszcza parafii zawiadomić, lokalnego posła, radnego, dostawcę pieczywa. Chociaż nie. Dostawca pieczywa odpada. Ale może też do prezydenta napisać. Nie zostanie pani za to ukarana. Chyba, że zawiadomienie będzie obrzydliwym oszczerstwem, co zostanie udowodnione choćby zapisem monitoringu .... To wtedy jest szansa. Ale kara wtedy nie będzie za sam fakt zawiadomienia.
 
Dziękuję za odpowiedzi. Uszczypliwości moglibyście sobie pominąć. Fajnie jest żartować, jak sytuacja nie dotyczy Was i Waszych rodzin.
 
Można wiedzieć czy Pani to zgłosiła? bo mam taką samą sytuację narzeczony został bardzo pobity przez klawiszy chce to zgłosic ale wiem że nie mam co do dyrektora chociaż adwokat już zgłosił to ale dyrektor jest w to też zamieszany.
 
Powrót
Góra