K
kat305
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2020
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
Mam pytanie. Wczoraj spotkałam się z bardzo dziwną sytuacją. Odbierają paczkę (przesyłka realizowana przez Pocztę Polską) w punkcie odbioru Orlen, poproszona zostałam o podanie czterech ostatnich cyfr swojego dowodu osobistego. Na początku odmówiłam tego i pracownik Orlenu nie wydał mi paczki. Szukając informacji w Internecie znalazłam, że Poczta Polska na czas pandemii zrobiła nowe zarządzenie odnośnie bezpieczeństwa. Zamiast podpisu teraz pracownik punktu odbioru (w tym przypadku pracownik Orlenu) musi spisać SAM cztery ostatnie cyfry mojego dowodu. Dzwoniłam na infolinię i miła Pani oświadczyła mi, że mają teraz nowe procedury i kropka. Nie była w stanie mi powiedzieć na jakiej podstawie to wszystko zostało ustalone. Szczerze powiedziawszy jestem lekko w szoku, obca osoba nie dość, że ma wgląd do moich danych będących na paczce (Imię, Nazwisko i numer telefonu) to jeszcze spisuje mój numer dowodu. Tak naprawdę ma dostęp do wrażliwych danych. Nie mam gwarancji od żadnej z firm (Poczta Polska i Orlen), że moje dane są bezpieczne. Fakt, że Poczta Polska broni się, że to są tylko cztery cyfry, ale jednak łatwiej jest zapamiętać początek numeru dowodu i resztę mieć spisaną na kartce (co właśnie zrobił ten Pan). Jeżeli jakimś sposobem przez taki odbiór paczki moje dane zostaną użyte, żadna z firm nie poniesie za to odpowiedzialności. Podejrzewam, że będzie to spychologia. Nikt nie daje mi gwarancji, że moje dane są bezpieczne. Nikt nie jest w stanie mi wyjaśnić na jakiej podstawie zostało to wprowadzone.
Moje pytanie jest takie na jakiej podstawie Poczta Polska może żądać takich danych od klientów? I czy jest to zgodne z prawem? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Mam pytanie. Wczoraj spotkałam się z bardzo dziwną sytuacją. Odbierają paczkę (przesyłka realizowana przez Pocztę Polską) w punkcie odbioru Orlen, poproszona zostałam o podanie czterech ostatnich cyfr swojego dowodu osobistego. Na początku odmówiłam tego i pracownik Orlenu nie wydał mi paczki. Szukając informacji w Internecie znalazłam, że Poczta Polska na czas pandemii zrobiła nowe zarządzenie odnośnie bezpieczeństwa. Zamiast podpisu teraz pracownik punktu odbioru (w tym przypadku pracownik Orlenu) musi spisać SAM cztery ostatnie cyfry mojego dowodu. Dzwoniłam na infolinię i miła Pani oświadczyła mi, że mają teraz nowe procedury i kropka. Nie była w stanie mi powiedzieć na jakiej podstawie to wszystko zostało ustalone. Szczerze powiedziawszy jestem lekko w szoku, obca osoba nie dość, że ma wgląd do moich danych będących na paczce (Imię, Nazwisko i numer telefonu) to jeszcze spisuje mój numer dowodu. Tak naprawdę ma dostęp do wrażliwych danych. Nie mam gwarancji od żadnej z firm (Poczta Polska i Orlen), że moje dane są bezpieczne. Fakt, że Poczta Polska broni się, że to są tylko cztery cyfry, ale jednak łatwiej jest zapamiętać początek numeru dowodu i resztę mieć spisaną na kartce (co właśnie zrobił ten Pan). Jeżeli jakimś sposobem przez taki odbiór paczki moje dane zostaną użyte, żadna z firm nie poniesie za to odpowiedzialności. Podejrzewam, że będzie to spychologia. Nikt nie daje mi gwarancji, że moje dane są bezpieczne. Nikt nie jest w stanie mi wyjaśnić na jakiej podstawie zostało to wprowadzone.
Moje pytanie jest takie na jakiej podstawie Poczta Polska może żądać takich danych od klientów? I czy jest to zgodne z prawem? Z góry dziękuję za odpowiedź.