K
KowalskyZ
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2021
- Odpowiedzi
- 1
Poczta Polska - Dział Obsługi Posprzedażowej wysłała do mnie pismo z nakazem zapłaty (pierwsze i ostateczne !) (przyszło 30.04.2021) po tym jak nieodebrałem (dnia 19.04.2021) zwrotu paczki za którą trzeba było zapłacić, bo gość jej nieodebrał (nie było za pobraniem).
Ponieważ paczkę (Paczka+) wysłałem (dnia 13.01.2020) do punktu odbioru (sklep Żabka), odległość ode mnie do adresata to ok. 100 km, i na dodatek nie mogę jej reklamować za niesłuszny zwrot (czas na reklamację jest 12 miesięcy - nr. paki wpisywałem w system), to uważam że jest to bezpodstawne egzekwowanie należności. Bo niby czemu mam płacić za to że poczta zwraca mi paczkę po tak absurdalnym długim czasie, w dodatku bez możliwości reklamacji (Paczka powinna do mnie wrócić po 14 dniach od nieodebrania przez adresata, a nie po ponad roku !).
Niestety w necie w załącznikach i regulaminach nie znalazłem nic co by opisywało moją sytuację, również w prawie pocztowym. Jedynie że po 12 miesiącach nie mam reklamacji i że się także przedawniają jakieś roszczenia za reklamacje (mnie to raczej nie dotyczy).
W sumie mogę im wpłacić ustaloną kwotę (paczki nie mam zamiaru odbierać) jakby wszystko było zgodne z prawem, ale z braku konkretnego info nie wiem czy jest to "wyciaganie kasy" od niezorientowanych.
Podsyłam przydatne linki w których szukałem info na ten temat:
***
moderacja
Ponieważ paczkę (Paczka+) wysłałem (dnia 13.01.2020) do punktu odbioru (sklep Żabka), odległość ode mnie do adresata to ok. 100 km, i na dodatek nie mogę jej reklamować za niesłuszny zwrot (czas na reklamację jest 12 miesięcy - nr. paki wpisywałem w system), to uważam że jest to bezpodstawne egzekwowanie należności. Bo niby czemu mam płacić za to że poczta zwraca mi paczkę po tak absurdalnym długim czasie, w dodatku bez możliwości reklamacji (Paczka powinna do mnie wrócić po 14 dniach od nieodebrania przez adresata, a nie po ponad roku !).
Niestety w necie w załącznikach i regulaminach nie znalazłem nic co by opisywało moją sytuację, również w prawie pocztowym. Jedynie że po 12 miesiącach nie mam reklamacji i że się także przedawniają jakieś roszczenia za reklamacje (mnie to raczej nie dotyczy).
W sumie mogę im wpłacić ustaloną kwotę (paczki nie mam zamiaru odbierać) jakby wszystko było zgodne z prawem, ale z braku konkretnego info nie wiem czy jest to "wyciaganie kasy" od niezorientowanych.
Podsyłam przydatne linki w których szukałem info na ten temat:
***
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: