Podatek od nieruchomości a decyzja UM

  • Autor wątku Autor wątku A_Wena
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

A_Wena

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2017
Odpowiedzi
7
Witam,
ciężko mi było zatytułować ten post, słowem wstępu:
w 2020 roku nasza Wspólnota dzięki kredytowi wyremontowała kamienicę, nasza kamienica jest na terenie objętym ochroną konserwatora, sama kamienica jest jedynie w ewidencji. Oczywiście UM i konserwator zabytków tylko komplikowali sprawę zamiast pomóc w remoncie elewacji, jedynie Zarządca sam sprawdził, że można wystosunkować wniosek, który nas zwolni przez 5 lat z podatku - zawsze coś.

Nigdy nie zalegałam z żadną opłatą, z jedną ratą się jedynie spóźniłam (ciężki okres, nawet się nie zorientowałam), a UM kontaktował się z Zarządcą w tej sprawie, a nie ze mną, Zarządca twierdzi, że UM podobno nie podał mu danych lokatorów, którzy zalegają z opłatą, tylko wysłał maila, że zalega dwóch lokatorów, nie wiadomo których. Decyzja o zwolnieniu z podatku została podjęta w połowie grudnia, ja zalegałam z ratą w wysokości 30 zł z września, a UM skontaktował się ze mną listownie dopiero pod koniec grudnia, a raczej pismo zostało wysłane później, niż wystawione. W styczniu 2021 dostałam pismo (takie jak co roku, bez żadnych dodatkowych informacji, czyli jak gdyby nigdy nic), że mam płacić podatek... po kontakcie z UM, stwierdzili, że nie zapłaciłam na czas jednej raty, więc nie będę teraz zwolniona z podatku przez kolejne 5 lat. Czy UM ma prawo tak postąpić w tej sytuacji? Mówimy o niewielkiej kwocie, o spóźnieniu jednej raty a nie opłaty za cały rok w którym uchwała przeszła, niezwłocznie uregulowałam należność gdy się tylko dowiedziałam, że tego nie zrobiłam, inne wpłaty były terminowe, nie było też wszczęte żadne postępowanie wobec mnie, z Zarządcą ciężko się dogadać, z UM jeszcze bardziej, nie można się niczego konkretnego dowiedzieć. Uważam, że jest to niezasadna i niesprawiedliwa decyzja, jeszcze bym zrozumiała, gdyby żadna opłata za dany rok nie była w terminie lub w ogóle wpłacona.
Oczywiście, moja wina, bo to ja zapomniałam o jednej wpłacie, natomiast nie otrzymałam ponaglenia w terminie, nie miałam też świadomości, że spóźnienie może spowodować taką decyzję.
Czy jest ona zasadna? Czy spóźnienie jest podstawą do nieudzielenia zwolnienia z płatności podatku? Nie dostałam żadnego pisma z decyzją z UM z którego bym się w ogóle o niej dowiedziała i bym miała wskazane skąd taka decyzja, a tak do stycznia żyłam w nieświadomości, bez decyzji, bez wyjaśnienia, bez możliwości odwołania się od tej decyzji.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra