podatek od nieruchomości, ulga meldunkowa

  • Autor wątku Autor wątku Jarek.N
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jarek.N

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
1
dlaczego jeżeli ustawa nie jest jednomyślnie napisana, to nie jest ona brana na dobro podatnika, w uldze meldunkowej jest napisane że sprzedający nieruchomość /podatnik/ musi być zameldowany w sprzedawanej nieruchomości na pobyt stały przez okres nie krótszy niż jeden rok przed datą zbycia. W ustawie nie ma nic powiedziane że sprzedający musi być zarazem właścicielem tej nieruchomości. A urząd skarbowy swoje. Może ktoś wreszcie dobrze zinterpretuje tą ustawę, bo naprawdę w obecnej pogoni za pracą /za niektóre kręgi zawodowe ktoś podejmuje decyzje o zmianie pracy/ jest potrzeba zmienić miejsce zamieszkania. Pozostaje wtedy rozterka zapłacić duży podatek albo żyć na dwa domy?
 
[cytat="Jarek.N"] W ustawie nie ma nic powiedziane że sprzedający musi być zarazem właścicielem tej nieruchomości. A urząd skarbowy swoje. [/cytat]

Trudno to sobie wyobrazić żeby ktoś kto sprzedaje nieruchomość nie był jej właścicielem.
Notariusz na pewno by nie sporządził aktu notarialnego, a tylko taki obowiązuje przy sprzedaży i kupnie nieruchomości.
 
wyobrażmy sobie sytuacje, że A jest zameldowany w nieruchomości X od np. 5 lat, chociaż nie jest jej właścicielem, na pół roku przed sprzedażą nabywa ją np. w drodze dziedziczenia i jest zameldowany do dnia sprzedaży

A MF interpretuje, że nie przysługuje ponieważ nie jest jednocześnie właścicielem przez okres 12 miesięcy zameldowania - dla mnie jest to wykładnia rozszerzająca i to na niekorzyść podatnika. Moim zdaniem niedopuszczalna i niewłaściwa, choć aktualnie toczy się dyskusja na ten temat i niewątpliwie odezwie sie sąd administracyjne w sprawach indywidualnych.
 
Interpretacja logiczna wskazuje na to, iż to właściciel powinien być zameldowany przynajmniej rok. Właścicielem stał się z chwilą nabycia, czy też odziedziczenia nieruchomości.
 
Powrót
Góra