T
Thaurus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 18
Proszę o pomoc.
Mój dziadek zmarł ponad 20 lat temu, w tym roku zaś jego druga żona. Dopiero teraz przeprowadzono postępowanie spadkowe (poświadczenie dziedziczenia), w którym część majątku (mieszkanie) otrzymała moja mama (1/6), jej brat (1/6) oraz syn żony dziadka (4/6). Poświadczenie dziedziczenia sporządzono w marcu tego roku. Moja mama i mój wujek to są starsi już ludzie, nie wiedzieli, że powinni to zgłosić do skarbówki (myśleli, że robi to w ich imieniu notariusz) i że mają na to tylko miesiąc. Dopiero we wrześniu zgłosili odpowiedni PIT w urzędzie skarbowym. Czynnego żalu nie chciano przyjąć, bo ponoć przy spadkach tego się nie składa (?). Panie, które przyjmowały ten PIT stwierdziły ponadto, że w przypadku mamy i tak nie miało znaczenia, kiedy ten dokument złoży, bo temat jest stary i że podatku nie będzie, bo minęło ponad 10 lat od śmierci jej ojca. Tymczasem w w ub. tygodniu przyszła decyzja naczelnika US o ustaleniu podatku i konieczności zapłaty go w terminie 14 dni. Nie jest to może jakaś straszna kwota, ale jednak nóż w kieszeni się otwiera. Kto ma rację - naczelnik czy panie ze skarbówki? Czy ma tu sens odwołania się?
Mój dziadek zmarł ponad 20 lat temu, w tym roku zaś jego druga żona. Dopiero teraz przeprowadzono postępowanie spadkowe (poświadczenie dziedziczenia), w którym część majątku (mieszkanie) otrzymała moja mama (1/6), jej brat (1/6) oraz syn żony dziadka (4/6). Poświadczenie dziedziczenia sporządzono w marcu tego roku. Moja mama i mój wujek to są starsi już ludzie, nie wiedzieli, że powinni to zgłosić do skarbówki (myśleli, że robi to w ich imieniu notariusz) i że mają na to tylko miesiąc. Dopiero we wrześniu zgłosili odpowiedni PIT w urzędzie skarbowym. Czynnego żalu nie chciano przyjąć, bo ponoć przy spadkach tego się nie składa (?). Panie, które przyjmowały ten PIT stwierdziły ponadto, że w przypadku mamy i tak nie miało znaczenia, kiedy ten dokument złoży, bo temat jest stary i że podatku nie będzie, bo minęło ponad 10 lat od śmierci jej ojca. Tymczasem w w ub. tygodniu przyszła decyzja naczelnika US o ustaleniu podatku i konieczności zapłaty go w terminie 14 dni. Nie jest to może jakaś straszna kwota, ale jednak nóż w kieszeni się otwiera. Kto ma rację - naczelnik czy panie ze skarbówki? Czy ma tu sens odwołania się?
Ostatnia edycja: