Podatek za miejsce parkingowe

  • Autor wątku Autor wątku seba_a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

seba_a

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
26
Mam następujacy problem a raczej znajomy ma.
W roku 2017 nabył miejsce postojowe, pytał wielokrotnie odnośnie opłaty za to w urzędzie miasta stołecznego i nie wiedzieli jak mu to naliczyć.
W roku 2020 naliczyli opłatę i wysłali jakieś powiadomienie na adres pod którym już nie mieszkał, ktoś odebrał przynajmniej tak twierdzi UM, nie był to członek rodziny.
Dwa tygodnie temu miał egzekucje z rachunku bankowego i tak się dowiedział o sprawie. NIgdy powiadomienia nie otrzymał nawet nie wiedział ile ma zapłacić mimo że sam w latach 2017 i 2018 się zgłosił i dopytywał.
Miejsce postojowe po roku zbył.
W UM tłumaczą się że wysłali powiadomienie na adres pod którym nie mieszkał a w roku 2025 wysłali pod adres pod którym też już nie mieszka ale to chociaż adres pod którym mieszkał i nie zostało to oderbane, mieszka tam rodzina i twierdzi że żadnego awiza nie było poza tym o tej egzekucji odebrali więc jakby było coś wcześniej to też by oderbali.

Czy to się przedawnia tak jak twierdzą w UM w 2026roku bo dopiero w 2020 ustalili podatek za to czy może jednak jak podatek jest za 2017 rok to powinno w 2024 ?
Jakie argumenty podnieść w odwołaniu ?
Termin na odwołanie 28 dni o ile wydłużyli te terminy dwukrotnie bo coś takiego czytałem, czy jak twierdzą w urzędzie 30 ?
Jak ew. zrobić żeby zapłacić sam ten podatek a oddali za te egzekucje bo jakby znajomy wiedział to by to zapłacił on po prostu nie miał takiej informacji a tam jest 130zł opłaty a 3x tyle innych kosztów. Cieżko żeby ponosił odpowiedzialnośc za to że wysyłali mu powiadomienie pod adres pod którym już dawno nie mieszkał w dodatku miał inny adres na terenie tego miasta to chyba UM może sobie sprawdzić adres.
 
Powrót
Góra