Podawanie się za absolwenta uczelni wyższej

  • Autor wątku Autor wątku gunnar79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gunnar79

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
6
Dzień Dobry.

Jak w temacie. Jakie są sankcje prawne dla osoby, która podaje się za absolwenta uczelni wyższej a nią nie jest? Robi to publicznie, prowadzi operacje finansowe,itp
 
jak konkretnie? bo co innego to mieć na wizytówce mgr Xxxx mimo braku takiego tytułu, a co innego w rozmowach "jak studiowałem prawo na UJ.." a że jeden semestr to już nie dodaje ;) ale to robi różnicę..
 
Np w CV, czy nawet w sądzie na pytanie o wykształcenie, odp wyższe. Dosłownie wszędzie gdzie wobec tej osoby jest to wymagane. Kontynuując: czy dana uczelnia udzieli takiej informacji osobie prywatnej czy musi być to np. kancelaria adwokacka?
 
Uczelnia nie udzieli takiej informacji ani osobie prywatnej, ani kancelarii adwokackiej.
 
Listy absolwentów chyba nie są tajne.. Poza tym można mieć licencjat wyższej szkoły wypoczynku i turystyki i mieć wyższe
 
Osobom trzecim nie udziela się takich informacji chyba, że za zgodą zainteresowanego.
 
Zależy jak podejdziesz do tematu.. A firma nie może poprosić o kopię dyplomu? Co to za uczelnia i co za zawód?
 
Udzielanie informacji osobom trzecim jest niezgodne z przepisami bez względu na to jak podejdziesz do tematu.
Firma może poprosić i otrzyma taką informację jeśli do prośby będzie dołączona pisemna zgoda pracownika którego prośba dotyczy.
 
Wracając do postów #1 i #4 jeśli ktoś legitymuje się sfałszowanym dyplomem ukończenia studiów, to jest to karalne z art. 270 §1 kk. (kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności). Jeśli ktoś kłamie przed sądem, to sąd może wyciągnąć z tego konsekwencje.
 
ale pytam z o co dokładnie chodzi bo co innego jak ktos podaje się za magistra turystyki i wypoczynku pracując w biurze podróży i robiac tam "operacje finansowe" polegające na przyjmowaniu zaliczek za wczasy i za co można mu kolokwialnie mówiąc, skoczyć.. może też podawac się za głównego księgowego czy innego biegłego rewidenta z papierami np. z SGH i ich nie mieć ale za to badać bilanse czy inne wiekszej wagi "operacje finansowe", może też leczyć ludzi bez dyplomu itp. więc niech autor się może wypowie o co konkretnie chodzi..
bo to że uczelnia ma zakaz to właśnie zależy.. jak ktoś zadzwoni czy pojedzie na uniwerek medyczny i zapyta czy koleś co właśnie leczy jego matkę chyba posługuje się fałszywym dyplomem bo nie odróżnia oka od ucha to może sprawdzą..
 
p_a_g napisał:
Wracając do postów #1 i #4 jeśli ktoś legitymuje się sfałszowanym dyplomem ukończenia studiów, to jest to karalne z art. 270 §1 kk. (kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności). Jeśli ktoś kłamie przed sądem, to sąd może wyciągnąć z tego konsekwencje.

między posługiwaniem się sfałszowanym dyplomem a "podawaniem się za absolwenta" jest dosyć duża rożnica
 
Osoba ta publicznie podaje się za absolwenta Uniwersytetu Gdańskiego, wydział prawa, która ma "wiedzę i powiązania w świecie finansów". Wiele osób, które inwestują w branży petrochemicznej, pieniędzy kruszcowych, inwestycji miedzybankowych nabrało się na to tracąc pieniądze i reputację. Uzyskanie informacji o jej wykształceniu potrzebne jest do ustaleniu jej profilu i dalszego postępowania karnego. Sprawa zostanie założona po zebraniu tych materiałów.

Ponawiam pytanie: Kto może zwrócić się do administracji uniwersytetu o sprawdzenie czy dana osoba ukonczyła studia prawnicze ich uczelni i wydania oświaczenia na piśmie. Dotyczy to także byłych pracodawców tej osoby z którymi żegnała się Art. 52. § 1 KP. który mówi nam o ciężkim naruszeniu przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych (w jej przypadku zawłaszczenie pieniedzy).

Czy nic nie robić tylko powiadomić prokuraturę o tym fakcie i organ ten sam to ustali z urzędu?
 
w takim przypaku jak piszesz uczelnia na pewno nie odmówi prokuratorowi bo z tego co piszesz to tu będą w użyciu paragrafy co najmniej o niekorzystnym rozporządzeniu mieniem, kradzieży czy oszustwa..
 
Podsmumowując: Tylko prokuratura może we własnych kompetencjach dokonać sprawdzenia wiarygodności? Chciałem zaoszczędzić czasu i założyć sprawę mając już część niezbędnych dokumentów. Jednak czytając państwa odpowiedzi wnioskuję, że nie mam szans nawet za pośrednictwem swojego adwokata. W takim razie zdam się na działania organów ścigania.
 
Tylko sąd lub prokuratura. Nikomu innemu informacja nie zostanie udzielona.
 
Powrót
Góra